statystyki

Bezrobocie rekordowo niskie, ale niewielu Polaków pracuje. Jak to możliwe?

25.03.2016, 10:47; Aktualizacja: 25.03.2016, 10:47
Bezrobocie rekordowo niskie, ale niewielu Polaków pracuje. Jak to możliwe?

Bezrobocie rekordowo niskie, ale niewielu Polaków pracuje. Jak to możliwe? źródło: ShutterStock

Według danych Eurostat mamy w Polsce bezrobocie na poziomie 6.9 proc. To zdecydowanie mniej niż średnia unijna, wynosząca 8.9 proc. i przeciętna wartość w strefie euro, wynosząca 10.3 proc. Czy jednak te informacje rzeczywiście oznaczają, że pozostałe kraje Unii mogą nam zazdrościć? Niekoniecznie. Komentarz Marcina Lipki, analityka Cinkciarz.pl.

Reklama


Reklama


Patrząc na ostatnie dane statystyczne z krajowego rynku pracy, może się wydawać, że w Polsce praktycznie mamy pełne zatrudnienie. Stopa bezrobocia mierzona według BAEL (Badanie Aktywności Ekonomicznej Ludności), stosowana przez GUS i Eurostat spadła od końca 2013 r. aż o trzy punkty procentowe i wynosi obecnie 6.9 proc. To najniższe poziomy od czasu przemian gospodarczych z początku lat 90. Dodatkowo, porównując te wartości z innymi gospodarkami Unii Europejskiej, można odnieść wrażenie, że nasz kraj odniósł prawdziwy sukces w kontekście rynku pracy. Według danych Eurostat na koniec stycznia, Polska ma niższe bezrobocie niż Szwecja (7.0 proc.), Belgia (7.9 proc.) czy Irlandia (8.6 proc.). Teoretycznie jeszcze gorzej wygląda sytuacja w Finlandii (9.4 proc.) czy Francji (10.2 proc.). Gdy jednak spojrzymy na inne parametry rynku pracy, sytuacja wygląda już zupełnie inaczej.

Wskaźnik zatrudnienia, czyli stosunek liczby pracujących do liczby osób w wieku produkcyjnym (15-64 lata) wynosił na koniec 2015 r. 63.7 proc. To mniej niż we Francji (64.3 proc., dane Insee na koniec 2015 r.), gdzie stopa bezrobocia jest o połowę wyższa niż nad Wisłą. Z kolei w Szwecji wskaźnik zatrudnienia wynosi 76.8 proc. przy tym samym poziomie bezrobocia co w Polsce.

Niskie bezrobocie i niewielkie zatrudnienie. Jak to możliwe?

Szukając przyczyn tak niskiego wskaźnika zatrudnienia, dość szybko dostrzegamy, że wyraźnie zaniżają go osoby w przedziale wieku 55-64 lata. Według danych GUS w tym przedziale wiekowym wynosi on 45.8 proc. Co ciekawe, akurat w tej grupie stopa bezrobocia jest bardzo niska. To jedynie 4.9 proc. Co to oznacza? Ponad 2.8 mln ludzi, którzy nie tylko nie pracują, ale także pracy nie szukają.

Dodatkowo, według danych Eurostat na koniec 2014 r., jedynie 32.9 proc. kobiet w Polsce w przedziale wiekowym 55-64 ma zatrudnienie. Warto zwrócić na to uwagę, ponieważ średnia dla całej Unii wynosi dla tej grupy 45.2 proc.. W przypadku Szwecji czy Irlandii ten współczynnik sięga odpowiednio 71.5 proc. i 44.7 proc.. Interesujący jest również fakt, że w tej kategorii wyprzedza nas również Hiszpania (37.8 proc.), a w tym kraju oficjalne bezrobocie jest trzy razy wyższe niż w Polsce i wynosi 20.5 proc.

Polski rynek pracy ma również poważny problem z wchłonięciem osób z niższymi kwalifikacjami. Według danych OECD, odsetek zatrudnionych w wieku produkcyjnym z wykształceniem poniżej średniego wynosił pod koniec 2013 r. jedynie 38.5 proc. i był to drugi najniższy wynik wśród 34 członków OECD. Wyprzedzała nas w tej klasyfikacji m.in. Grecja (45.1 proc.), Francja (54.5 proc.) oraz Szwecja (62.5 proc.).

Statystyki wyraźnie poprawiają się, gdy spojrzymy na analogiczną grupę osób z wyższym wykształceniem. Tutaj wskaźnik zatrudnienia dla obu płci w Polsce wynosi według OECD 84.8 proc.. To plasuje nas wyżej niż Francję (84.4 proc.) i na tym samym poziomie, co Wielką Brytanię (84.8 proc.). Wysoki wskaźnik zatrudnienia potwierdzony jest również niskim poziomem bezrobocia. Według danych Eurostat na koniec 2014 r. dla osób legitymujących się dyplomem uczelni wyższej wynosił on jedyne 4.1 proc. Jest to praktycznie tyle samo, ile w Szwecji (4.0 proc.) i zdecydowanie mniej niż we Francji (5.8 proc.), Irlandii (6.1 proc.) oraz Hiszpanii (13.8 proc.).

Co zrobić by było lepiej?

Co więc jest kluczem, by sytuacja na krajowym rynku pracy rzeczywiście się poprawiła? Dane pokazują, że przede wszystkim powinien rosnąć odsetek osób z wyższym wykształceniem, co również będzie determinować dłuższą pracę. Potwierdzają to badania OECD, zamieszczone w raporcie „Education at a Glance 2015”. Wskaźnik zatrudnienia Polaków w przedziale wieku 55-64 lata legitymujących się wyższym wykształceniem wynosi 66 proc. przy wartości 45.8 proc. dla całej populacji i jedynie 25 proc. dla tych, którzy edukację zakończyli na szkole podstawowej. Pozwoli to wyraźnie podnieść ogólny poziom zatrudnienia w naszym kraju, co zbliży Polskę do średnich wartości obserwowanych w krajach rozwiniętych.

Reklama


Źródło:PAP

Polecane

Reklama

  • T1000(2016-03-25 11:45) Odpowiedz 5115

    Ale panie kolego, polskie wykształcenie jest niewiele warte bo uzyskane na studiach, gdzie poziom studentów jest żenujący.

    Pokaż odpowiedzi (5)
  • janek(2016-03-25 14:55) Odpowiedz 480

    No myślę że na kase i do magazynu , to sa najwiękisi pracodawcy , potrzeba bedzie niedługo magistra ,no i dadzą pewnie 1700 złotych netto

  • Kosmos1998(2016-03-25 15:48) Odpowiedz 450

    Wskaźniki. Osoby o wykształceniu wyższym najczęściej i tak pracują w zawodach gdzie nie jest potrzebne wykształcenie uniwersyteckie, zabierają pracę słabiej wykształconym i oczywiście marnują swoje wykształcenie. Nie widziałem badań statystycznych mówiących o poziomie wykształcenia sprzedawców, sprzątaczek, akwizytorów, itp.

  • bufetowa(2016-03-25 17:05) Odpowiedz 440

    dzisiaj w Polsce na stanowisko operatora na linii produkcyjnej to pracodawcy zatrudniają magistrów. Mamy bardzo mało do zaoferowania zarówno młodszym jak i starszym. Nie ma mowy o "karierze zawodowej", raczej mówimy o przetrwaniu od pensji do pensji. Niestety nasza gospodarka marnuje cały czas dużą ilość dobrze wykształconych ludzi, bo po prostu ich tyle nie potrzeba. Fajnych miejsc pracy ledwo wystarcza żeby pozatrudniać wszystkich znajomych królika. A co zrobić z resztą ludzi?

  • fakty(2016-03-25 14:53) Odpowiedz 422

    nie ma jak polska propaganda w stylu głębokiej komuny. Moja córka w Polsce nie miała szans na zatrudnienie na etacie, a we Francji pracodawcy (państwowe szpitale) same zgłaszają się z ofertą pracy, miała po kilka ofert w tygodniu od ogłoszenia w internecie - tylko wybierać jak w ulęgałkach... We Francji mieszka i pracuje od 2013 roku, ofert tylko od państwowych szpitali miała co najmniej kilkanaście (pracuje jako fizjoterapeuta)

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • ciekawy(2016-03-25 16:11) Odpowiedz 375

    Dopiero co podano, ze bezrobocie wynosi ponad 10% a po kilku dniach juz jest najnizsze od kryzysu. Jaja jakis przed swietami czy zwykla manipulacna ?

  • AZ(2016-03-25 14:39) Odpowiedz 373

    Ciekawe do jakiej kategori zalicz sie moja zona lat 47. Nie pracuje. Nie jest zarejestrowana w urzedzie pracy. Zglosilem ja do ubezpieczenia. Urzad pracy nic nie daje a tylko straty bo trzeba terminowo dzien i godzina sie odchaczyc wiec zostala wyrejestrowana. Chciala pracowac jako pomoc w przedszkolu bo ma do tego powolanie i kilkuletnia praktyke. Przenioslem sie do Radomia a tu okazalo sie ze brak znajomosci zeby dostac taka prace Ma policealne wyksztalcenie i zrobila nawet kurs opiekunki dzieciecej zeby latwiej znalezc prace i od 8 lat siedzi w domu.

  • Polak(2016-03-25 16:05) Odpowiedz 322

    Liczbę bezrobotnych zaniża fakt, że b. wiele osób wyjechało za granicę oraz sam sposób definicji bezrobotnego, np. studentom studiów dziennych status taki nie przysługuje.

  • Bezrobotna(2016-03-25 18:23) Odpowiedz 312

    Co za bzdury, spadło bazrobocie chyba komuś coś na głowe

  • obserwator(2016-03-25 17:10) Odpowiedz 282

    Propaganda sukcesu!

  • frajer(2016-03-25 19:36) Odpowiedz 250

    Mam 40 lat, doktorat z ekonomii, 16 lat stażu pracy w tym na stanowiskach kierowniczych. Nie jestem członkiem żadnej partii i nie mam "dobrze usytuowanej" rodziny ani znajomych. Szukam pracy do roku. Brałem udział w 30 konkursach na szeregowe stanowiska pracy. Bez powodzenia. Zawsze są lepsi.

    Pokaż odpowiedzi (3)
  • E(2016-03-25 15:06) Odpowiedz 244

    Ja mieszkalem w Radomiu. Skonczylem studia, udalo mi sie znalezc prace za najnizsza krajowa i tak pracowalem przez 4 lata do 2007 roku, czyli do momentu kiedy w Polsce bylo najnizsze bezrobocie. Moja zona przez tyle lat nie mogla znalezc pracy i zdecydydowalismy sie zostawic wszystko i wyprowadzic do Krakowa - nie dalo sie utrzymac za te pieniadze 4-ro osobiwej rodziny. Probowalismy prosic MOPS w Radomiu o pomoc, ale Ci stwierdzili, ze na pewno nam pomaga nam rodzina i dostajemy jedzenie. W Krakowie na starcie dostalem 4X (!!!) tyle co mialem w Radomiu. A koszty utrzymania absolutnie sie nie roznily (poza cena metra mieszkania)

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • fasolka(2016-03-25 21:09) Odpowiedz 201

    Ha ha ha te bezrobocie skacze jak ciśnienie u chorego. Raz10, następnie 12, teraz 6,9 moim zdaniem coś trochę nie tak z tymi badaniami. Możliwe że rząd szykuje podatny grunt na sprowadzenie 4,5 miliona Ukraińców na polski rynek pracy.

  • Cyklon-be(2016-03-25 20:33) Odpowiedz 184

    Dlaczego ludzie z wyższym wykształceniem okupują stanowiska pracy dla techników i fizycznych - dlatego że zdrajcy ekonomiczni typu Lewantynowski, Bebecki, Balcerkowicz i kilku innych wyprzedało za bezcen polski przemysł który zatrudniał klasę średnią na stanowiskach w zarządach, marketingu i przed wszystkim w instytutach badawczo rozwojowych lub był ich klientem i dawał pracę. Teraz w miejscu fabryk są magazyny produktów ze starej unii - jest praca dla trzech magistrów magazynierów i kilku inż. operatorów wózków widłowych.

  • efee(2016-03-25 15:37) Odpowiedz 171

    o proszę, jaka sielanka, tylko ile osób jest zarejestrowanych tylko po to aby mieć ubezpieczenie, tego urząd pracy chyba już nie liczy

  • Krytyk oszustów(2016-03-25 20:35) Odpowiedz 165

    Powrót do propagandy sukcesu. Jakim cudem w okresie 2 miesięcy bezrobocie z ponad 10% spadło do 6,8%. Następny "sukces" PiS? Wymyślcie coś bardziej oryginalnego.

  • Inspekor Pracy(2016-03-26 09:40) Odpowiedz 155

    Wielu Polaków pracuje ale nauczeni przez POlitycznego Złodzieja Tuska juz dawno stwierdzili że nie warto płacić składek ani POdatków -wiec wola na czarno.

  • Okb(2016-03-25 20:30) Odpowiedz 132

    Pracuje na lotnisku Chopina w Warszawie. Tu sie dobrze dzieje bo kontrole bezpieczenstwa czyli pasazerow i bagazu przejmuje firma sprzatajaca ACS.W czasie zagrozenia terorystycznego i takiej odpowiedzialnosci proponuje sie ludziom mniejsze zarobki.Wszysko jest cacy ale jaka jakosc moze gwarantowac ten pracownik za 2 tys zl

  • Polus Markle City (2016-03-26 09:11) Odpowiedz 90

    Wskaźniki bezrobocia to fałszywa propaganda, mydlenie oczu i robienie wody z mózgu. Nie trzeba być żadnym ekspertem, żeby domyślić się, iż niepracujący to nie to samo co bezrobotny. Bezrobotni to tylko ci zarejestrowani niepracujący.

    Pokaż odpowiedzi (2)
  • I(2016-03-26 00:25) Odpowiedz 72

    U KOGO NISKIE ,CHYBA W MUPR ,KTORA WYREJESTROWUJE PRZEZ LAMANIE PRAW I USTA W ,WYKORZYSUJAC DOTACJE Z UE ,TAKICH CWANIACZKÓW MAMY W MUPR DYRETORZY KTORZY MYSLĄ ZE IM SIE UDA ,TO NIESTETY NIC A SIE NIE UDA ZA KADENCIJ PNA DUDA

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

Polecane

Reklama