statystyki

Minimalna stawka godzinowa od lipca. Pensja minimalna: 2016 złotych

autor: Maciej Suchorabski, Bożena Wiktorowska21.01.2016, 07:27; Aktualizacja: 21.01.2016, 07:54
pieniądze wyangrodzenie pensja

Związkowcy nie są zadowoleni z propozycji rządu. źródło: ShutterStock

2016 złotych - tyle zarobi osoba pracująca przez osiem godzin dziennie, ale na zleceniu lub umowie o usługi. Nowe zasady dotyczą także samozatrudnionych. Przedsiębiorcy będą musieli prowadzić ewidencję godzin pracy przepracowanych przez zleceniobiorców. Inaczej zapłacą grzywnę do 30 tys. zł.

Reklama


Reklama


Do konsultacji społecznych trafił rządowy projekt nowelizacji ustawy o zmianie ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę oraz ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy. Wynika z niego, że minimalna stawka godzinowa dla osób pracujących na zlecenie oraz wykonujących usługi będzie wynosić 12 zł brutto. Identycznie ma być w przypadku samozatrudnionych osobiście wykonujących pracę.

Biorąc pod uwagę liczbę dni roboczych w roku oraz ośmiogodzinny dzień pracy, można przyjąć, że zatrudniony na umowie cywilnoprawnej otrzyma miesięczne wynagrodzenie w wysokości 2016 zł – o 166 zł wyższe niż etatowiec na pensji minimalnej (obecnie wynosi ona 1850 zł).

– Ta propozycja jest zupełnie oderwana od rzeczywistości. Stawka godzinowa zależy od rodzaju wykonywanej pracy – oburza się Dorota Wolicka, wiceprezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców. Zgadza się z nią dr Grażyna Spytek-Bandurska z Konfederacji Lewiatan. I dodaje: – Narzucenie osobom prowadzącym jednoosobową działalność gospodarczą minimalnej stawki godzinowej może doprowadzić do likwidacji takiej formy zatrudnienia.

Łukasz Kozłowski, ekspert Pracodawców RP, zwraca uwagę, że prowadzący biznes i tak nie pracują za mniej niż 12 zł brutto, bo to nieopłacalne. – Składki na ubezpieczenia to 1120 zł miesięcznie – przypomina i dodaje, że za próg opłacalności przyjmuje się 3–4 tys. zł miesięcznie. Godzinowe minimum to jednak niejedyna nowość, jaka nas czeka. Przy okazji rząd wprowadza inne zmiany:

● Firmy zatrudniające na umowy-zlecenia oraz na umowy o świadczenie usług będą musiały prowadzić ewidencję liczby przepracowanych przez nie godzin. A zleceniobiorcy i usługodawcy, w tym prowadzący działalność, ewidencję potwierdzą. – To niepotrzebna biurokracja. Kolejna martwa procedura nieprzystosowana do realiów – twierdzi Łukasz Kozłowski.

● Państwowa Inspek cja Pracy będzie kontrolować, czy pracodawca faktycznie płaci zleceniobiorcy minimalną stawkę godzinową. I to bez względu na to, czy to jest osoba fizyczna, czy samozatrudniony. – Ustawodawca po cichu doprowadza do tego, że relacje cywilnoprawne staną się protezą stosunków pracy – twierdzi Sławomir Paruch, radca prawny z kancelarii Raczkowski Paruch.

● Projekt zakłada likwidację różnic w wysokości minimalnego wynagrodzenia dla pracownika etatowego w zależności od stażu. Obecnie w pierwszym roku pracy musi dostać co najmniej 80 proc. płacy minimalnej. Po zmianach zaproponowanych przez rząd od razu będzie mu przysługiwać prawo do minimalnego wynagrodzenia w pełnej wysokości. ©?

12 zł za godzinę

Osoby wykonujące obecnie prace na podstawie umów cywilnoprawnych, poza umowami o dzieło, będą mieć ponownie przeliczone stawki godzinowe. Pracodawcy będą musieli to zrobić w ciągu trzech miesięcy od wejścia w życie zmian, które są planowane od lipca tego roku.

Do konsultacji społecznych trafił projekt nowelizacji ustawy z 10 października 2002 r. o minimalnym wynagrodzeniu za pracę (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 2008). Dokument zakłada, że obowiązkiem płacenia 12 zł za godzinę faktycznie wykonanej pracy byłyby objęte umowy-zlecenia i umowy o świadczenie usług zawarte na podstawie art. 734 i 750 kodeksu cywilnego. Taka sama stawka minimalna będzie dotyczyć osoby fizycznej prowadzącej działalność gospodarczą, która przyjęte zlecenie lub usługi wykonuje osobiście na rzecz innych firm.

Za mało

Rząd chce, aby minimalna stawka wynagrodzenia miała zastosowanie wobec wszystkich takich umów bez względu na sposób ustalania wynagrodzenia. Firma będzie musiała zapłacić 12 zł za godzinę faktycznie wykonywanej pracy zarówno wówczas, jeśli w umowie jest zapisana stawka godzinowa, jak i miesięczna lub tygodniowa. Ma to przeciwdziałać nadużyciom.

– Nasza propozycja ma zachęcić pracodawców do zatrudniania zleceniobiorców na podstawie umów o pracę. Obecnie stawka płacy minimalnej za miesiąc pracy jest niższa niż w przypadku opłacenia za taki sam okres umowy-zlecenia czy o świadczenie usług – tłumaczy DGP Stanisław Szwed, wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej.

Związkowcy nie są zadowoleni z takiej propozycji. Jan Guz, przewodniczący OPZZ, przypomina, że osoba zatrudniona na podstawie umowy-zlecenia ponosi dodatkowe koszty związane z wykonywaniem takiej pracy. – Tacy pracownicy sami muszą płacić za obowiązkowe badania lekarskie. Wielu z nich musi na swój koszt kupować odzież ochronną czy nawet narzędzia do wykonywania zleconych prac. Taka osoba powinna otrzymywać 15 zł za godzinę pracy. I dlatego taką stawkę proponowaliśmy jako minimalną stawkę godzinową dla umów cywilnoprawnych – dodaje Jan Guz.

Związkowcy zwracają uwagę, że ważną sprawą jest zaproponowana przez rząd ewidencja czasu pracy. Przy czym informacja ta będzie musiała być potwierdzana przez przyjmującego zlecenia lub świadczącego usługi. Od tej zasady będzie wyjątek. Takiego obowiązku nie będą mieć przedsiębiorcy, jeśli ze względu na miejsce wykonywania zlecenia lub świadczenia usługi nie będzie to możliwe. Wówczas osoba wykonująca pracę sama będzie musiała przygotować taką informację. Projekt zakłada, że jeśli przedsiębiorcy (lub jednostki organizacyjne) będą wypłacać wynagrodzenia w wysokości niższej niż 12 zł, zapłacą karę grzywny od tysiąca do 30 tys. zł. Prawo do kontroli będzie mieć Państwowa Inspekcja Pracy.

Tymi propozycjami są zaskoczeni pracodawcy. Pytają, jak to się ma do ustawy o swobodzie działalności gospodarczej.

Wykluczenie młodych

Projekt zakłada także likwidację zróżnicowania wypłacania minimalnego wynagrodzenia. Obecnie pracownik w czasie pierwszego roku pracy otrzymuje zarobki, które nie mogą być niższe niż 80 proc. minimalnego wynagrodzenia. Po zmianach ma otrzymywać całą płacę minimalną (ta część przepisów ma wejść od stycznia 2017 r.). – To doprowadzi do wykluczenia z rynku osób zaczynających pracę. Nikt nie będzie chciał zatrudnić pracownika, który nic nie potrafi, a jeszcze będzie trzeba mu zapłacić całe wynagrodzenie – mówi Jerzy Bartnik, prezes Związku Rzemiosła Polskiego.

Podobnego zdania jest Andrzej Malinowski, prezydent Pracodawców RP. – Ta grupa osób będzie skazana na bezrobocie. Początkowo młody pracownik nie potrafi w sposób prawidłowy wykonywać zleconych mu czynności, więc trzeba go uczyć – tłumaczy Malinowski.

Przedsiębiorcy nie ukrywają, że mają dość nakładania na nich nowych obciążeń. Od 1 stycznia 2016 r. istnieje obowiązek opłacania od umów-zleceń składek na ubezpieczenie społeczne do wysokości minimalnej płacy. Jeśli jednak podstawa wymiaru składek takiej umowy będzie niższa od 1850 zł, to kolejne umowy także podlegają ZUS. Taki przymus wynika z art. 1 pkt 3 lit. a i b oraz pkt 8 ustawy z 23 października 2014 r. o zmianie ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych i niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2014 r. poz. 1831). Co więcej, zgodnie z wytycznymi głównego inspektora pracy, PIP może teraz wchodzić do firm bez uprzedzenia. 

Etap legislacyjny

Projekt przekazany do konsultacji

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

  • anna(2016-01-21 09:13) Odpowiedz 10639

    No i w końcu ktos sie zainteresowal tymi tysiącami ludzi na umowach po 5 zl w supermarketach przy sprzątaniu w ochronie na produkcji itp. Bardzo dobre i potrzebne zmiany wiadomo ze niektorzy pracodawcy i reprezentujące ich organizacje protestuja bo wola wyzyskiwac ludzi nz im płacić. Ciekawe czy któryś z krytykujacych przezylby za 800 zl miesięcznie i nie narzekal na wyzysk. Inna sprawa ze Polak potrafi i ci nieuczciwi pracodawcy razem ze swoimi cynicznymi prawnikami znajda sposób żeby i ta stawkę minimalna obejść. W końcu lexsusy za cos trzeba kupować.

    Pokaż odpowiedzi (8)
  • ojciec(2016-01-21 14:09) Odpowiedz 7228

    Dopóki pracodawcy będą mieć pracownika za chłopa pańszczyźnianego to dopóty nie będą zainteresowani inwestycjami w swoich firmach to rzeczywista logika! Tak więc podniesienie płacy minimalnej ( umowę o prace i zlecenie) jest w interesie naszej gospodarki .

  • M.(2016-01-23 08:28) Odpowiedz 604

    12 zł brutto to i tak za niska podwyżka. Koszt przeżycia na Śląsku to, wynajem malutkiej kawalerki plus opłaty 900-1100 zł, dojazd do pracy(komunikacją miejską) 150 zł. Już mamy 1050-1250 zł. Do tego internet+telefon, żaden wielki luksus według pracodawców to chyba nie jest prawda?, jakieś 100 zł, mamy już 1150-1350 zł. Do tego jedzenie, jakieś 300 zł, mamy 1450-1650 zł, środki czystości i higieny jakieś 100 zł. Czyli nie życie, a PRZEŻYCIE kosztuje 1550-1750 zł, a pracodawcy standardowo na zleceniu proponują 7-9 zł, czasem nawet 3-5 zł. Tak tak, w 2015 roku w środku Europy ktoś pracuje za JEDNEGO dolara!!!. Jaki jest sens pracować, jeżeli wynagrodzenie nie wystarcza na PRZEŻYCIE, i człowiek wpada w długi?. I proszę nie mówić o kształceniu się, o przebranżowieniu, bo ktoś musi być sprzątaczem,ochroniarzem,kasjerem,telemarketerem,pracownikiem produkcji,sprzedawcą etc., i ci ludzie też zasługują na te 1750 zł netto, by móc PRZEŻYĆ bez chwilówki!.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • zimny edek(2016-01-21 08:03) Odpowiedz 5891

    Taaak, zgadzam się ze stawką 12 zł/h. Zrobię tylko tak, że pracę którą pracownik wykonuje w 4 h po 10 zł/h teraz będzie musiał wykonać w 3 h i za tyle mu zapłacę. Dzięki temu oszczędzę 4 zł i jeszcze na składkach odprowadzanych od umowy bo tym samym pracownik mniej zarobi. I co mi zrobicie? Wszystko w majestacie PiS-owskiego prawa. Oni mają pracowników gdzieś, próbują tylko wyrwać jak najwięcej kasy od przedsiębiorców na swe "poronione" pomysły.

    Pokaż odpowiedzi (8)
  • janek(2016-01-21 13:36) Odpowiedz 5126

    jak kogoś nie stac płacic 12 złotych to znaczy ze jest pajacem złodziejem !!

    Pokaż odpowiedzi (2)
  • wojtek(2016-01-21 11:20) Odpowiedz 515

    Przecież już przed rokiem pani Komisarz Bieńkowska powiedziała, że "trzeba być idiotą by pracować za 6 tysięcy". O co więc chodzi? O głupie 12 złotych /na minutę/?

    Pokaż odpowiedzi (3)
  • Teresa (2016-01-21 10:00) Odpowiedz 417

    Minimalna krajowa jest dla osób zaczynających pracę, natomiast pracownik, który już zna się na pracy szyderstwem by było płacić mu najniższą krajową . Pan Jerzy Bartnik i pan Andrzej Malinowski w tym momencie ukazali "twarz" jak cenią pracowników .

    Pokaż odpowiedzi (3)
  • Robert(2016-01-21 09:55) Odpowiedz 4131

    I gdzie tu kapitalizm i wolność rynkowa. Zasrana Unia mówi co i ile mam produkować, że banan to warzywo, a marchewka to owoc. Kogo mam zatrudnić i ile mu zapłacić. Zaraz jeszcze uregulują ile razy i w jakiej pozycji mam się iść wysikać i wysrać. Cała ta zacofana socjalistyczna unia powinna się jak najszybciej rozlecieć.

    Pokaż odpowiedzi (3)
  • Jaja z gospodarki (2016-01-21 09:36) Odpowiedz 3742

    Finał będzie taki WZROST BEZROBOCIA lawinowo. Szara strefa. Przetargi itp.wiadomo,duże firmy wiadomo, ALE JAK SĄ MALE FIRMY -TO NIKT NIE ZABRONI ZEBY KOLEDZE POMAGAC NIEODPLATNIE.. I co tego nie mogą zabronić Nie da się rujnowac gospodarki, szczególnie małych polskich firm i jeszcze śrubę kręcić. To komuna

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • prawnik - Szczecin(2016-01-22 11:39) Odpowiedz 335

    Do @pracodawca łódzkie - Człowieku, puknij się w głowę i zrozum, że skończyło się niewolnictwo oraz pańszczyzna, za głodowe 5 zł za godzinę. Zacznij szanować ludzi , zacznij płacić im tyle, żeby mogli normalnie żyć, a nie głodowali. Piszesz, że ludzie mają u ciebie bardzo dobrze, bo za urlop mają wypłacone normalne wynagrodzenie. Ależ ty wielki pan, dobry pan. Informuję cię więc, że to żadna łaska, tylko obowiązek pracodawcy. Podaj nazwę swojej firmy, żebyśmy mogli się wypowiedzieć, jakie są rzeczywiście warunki pracy w twoim zakładzie pracy. Bo zapewne z usług prawnika - specjalisty z zakresu prawa pracy nie korzystasz , skoro piszesz, że NAWET płacisz ludziom za urlop. Do @Robert. Kapitalizm nie oznacza traktowania ludzi jak maszyn za płacę minimalną, czy za przysłowiową kromkę chleba vel. miskę ryżu. Taki kapitalizm był w XIX i na początku XX wieku, kiedy to robotnicy umierali po czterdziestce, bo tak tak bardzo i wyeksploatowani, nie stać ich było ani na dobre jedzenie, ani na opiekę zdrowotna. Tak mało zarabiali. tego chcesz w Polsce, chcesz

  • Jot57(2016-01-21 08:10) Odpowiedz 3043

    To jakaś totalna porażka ! - durnota na miarę Mount Everest.

  • pracodawca łódzkie(2016-01-21 10:23) Odpowiedz 2973

    Kto to wymyślił......OPZZ 15zł za godzinę... Ludzie nikt mnie nie zmusi żebym płaciła pracownikom takich stawek. Skończy się tak że zwolnię połowy załogi i zamiast 10 osób pracę będzie musiało wykonać 5 osób. A jak nie będą chcieli pracować zatrudnię Ukraińców. U mnie w firmie pracownicy mają bardzo dobre warunki pracy: za urlop mają wypłacone normalne wynagrodzenie, opłacam karty do LuxMedu żeby nie stali w kolejce do lekarzy.

    Pokaż odpowiedzi (6)
  • Jasiek24(2016-01-21 20:32) Odpowiedz 2514

    To teraz liczba pracodawców będzie przyrastać bardzo szybko. A tak swoją drogą nie rozumiem dlaczego ci którzy są pracownikami nie chcą robić kokosów i założyć swojego biznesu?

  • keraj (2016-01-21 14:29) Odpowiedz 248

    nareszcie! czas pracy na umowach zlecenie ma być ewidencjonowany i tych na samozatrudnieniu również!!!! pielęgniarki na kontaktach pracują po 24h na dobę ,po 240 i więcej godzin miesięcznie. i to ma być opieka nad chorym? co za kretyn na to pozwala ?

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • praktyk (2016-01-21 08:57) Odpowiedz 245

    do tej pory zlecenie czy dzieło wykonywało się w dowolnym czasie nie koniecznie w siedzibie zlecającego takie prace , bez nadzoru kierowniczego .Zrównywanie umów cywilnych z umowami prac-owymi wyszczególnionymi w Kodeksie pracy i nakładanie obowiązku rozliczania czasu pracy nie jest dobrym pomysłem na patologie wynagradzania . Patologią jest zatrudnianie " faktycznych pracowników" nie na umowy o pracę ale umowy cywilne . Kodeks Pracy z 1974r z późniejszymi zmianami miał na celu zapewne wyeliminowanie umów cywilnych stosowanych przed jego wprowadzeniem . Prawa pracownicze określone są w przepisach KP . Do umów cywilnych nie stosuje się wielu uprawnień pracowniczych w tym wszelkich urlopów i odpisów na Fundusz socjalny a także o czasie pracy . Umowa cywilna ułatwia rozliczenie na podstawie faktury za wykonanie usługi zlecenia czy dzieła . Nowe przepisy to " wprowadzanie strachu " w stosunki zatrudnienia w tym na umowy zlecenia czy o dzieło .Patologi nie uleczy się groźbą kontroli bo do tej pory PIP też miał prawo kontrolować czy osoba wykonująca zlecenie lub dzieło nie jest faktycznie pracownikiem w świetle przepisów KP .Wyłącznie ze względu na rozliczenia finansowe oraz ograniczenie kosztów firmy "pozbywały się" pracowników z obciążeniami wynikającymi z kp obiecując im to samo zatrudnienie w formie umowy cywilnej i "zmuszając "ich do tzw. samozatrudnienia . Zbędna papierologia w rozliczaniu czasu pracy na umowach cywilnych np.obraz można namalować za m-c ale także i przez 2 i więcej lat . Jak to wycenić biorąc pod uwagę czas pracy ? . Wydaje się ,że nowe przepisy wprowadzające do stosunków pracowych " strach" nie są dobrym pomysłem .

  • Wer(2016-01-21 08:17) Odpowiedz 198

    No właśnie na tym polega produktywność !

  • babcia(2016-01-21 11:43) Odpowiedz 178

    Nareszcie coś dla ludzi, aż można głębiej odetchnąc.

  • YR1(2016-01-25 04:01) Odpowiedz 145

    Chcieliście Unii? To ją macie. W dupie mam kto w Polsce trzyma władzę, jakie wymyśla przepisy i w zasadzie nie interesuje mnie już co się tam dzieje. Opuściłem to bezmózgowie, i po kilku latach stwierdzam, że nie dam się już nakręcić pracodawcom w Polsce. 12PLN brutto to są jakieś jaja... I co człowiek ma z tym zrobić? Ma go stać na wszystko co oferują zagraniczne supermarkety. Na produkty nie wyprodukowane w Polsce przez Polskie firmy itd. To ja jednak wolę tak samo zasilać te firmy jak Wy w Polsce, ale przy zarobkach 12 euro a nie PLN

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • senio(2016-01-23 17:03) Odpowiedz 121

    Problem tkwi w bodźcu finansowym, jaki wytwarza stosowanie na wielką skalę kryterium "najniższa cena wygrywa" bez patrzenia, jakim kosztem to się odbywa. W następstwie wszystko mamy "czekoladopodobne" jak za PRL-u. Przy takim podejściu, praca, wykonanie i wynagrodzenia i wynikająca z tego wielkość odprowadzanych podatków i wielkość składek do ZUS są "czekoladopodobne". Praprzyczyna leży w bodźcu finansowym, jaki nakłada na całą gospodarkę wszechobecne kryterium "najniższa cena wygrywa". Od wyższych zarobków są wyższe podatki i wyższe składki do ZUS. Z tym zwalnianiem pracowników po podwyżce stawki godzinowej to tak nie będzie, bo jest konkurencja. W sytuacji gdy mój konkurent pozbawi się części pracowników to jego "moce przerobowe" spadną i stanie się słabszym przeciwnikiem dla swojej konkurencji. Po prawdzie to wszystko zależy od zamawiających, czy nadal będą przymykać "oko" na machlojki oferentów dzięki którym oferty są dużo poniżej kosztów wykonania zamówienie wynikających z kosztorysu inwestorskiego prawidłowo opracowanego pod standardy wykonania danego zamówienia oraz czy zamawiający zapewnia prawidłowy nadzór inwestorski czy nadal będzie to odbywało się zza biurka.

  • Damian Elbląg(2016-01-23 03:21) Odpowiedz 103

    To może wyglądać źle, ale patrząc z drugiej strony konsumpcja wzrośnie, a więc i obroty w wielu branżach. Supermarkety zarobią więcej i zapłacą wyższe podatki :) Pytanie co z tymi, którzy liczą się z kosztami produkcji nie produkując "masówki" oraz w usługach o zbliżonych obrotach np. fryzjer - wzrosną ceny wielu usług i niektórych towarów, to nieuniknione.

    Pokaż odpowiedzi (3)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

Polecane

Reklama