statystyki

Minimalna stawka godzinowa: Pracodawcy mogą łatwo obejść przepisy

autor: Łukasz Guza16.12.2015, 07:13; Aktualizacja: 16.12.2015, 08:14
pieniądze wyangrodzenie pensja

12-złotow, godzinowej stawki minimalnej dla zatrudnionych na zleceniu?źródło: ShutterStock

Jeśli płaca minimalna obejmie tylko tych zatrudnionych na zleceniu, którzy są wynagradzani godzinowo, firmy będą ją obchodzić. To tylko jedno z zastrzeżeń partnerów społecznych.

Reklama


Reklama


Resort pracy podtrzymuje propozycję wprowadzenia 12-złotowej, godzinowej stawki minimalnej dla zatrudnionych na zleceniu. Nie wyklucza jednak modyfikacji projektu w tej sprawie, jaki jeszcze przed wyborami parlamentarnymi złożyli posłowie Prawa i Sprawiedliwości. Wszystko przez wątpliwości, jakie taka propozycja wywołuje. Jedna z nich dotyczy tego, czy umowy-zlecenia w ogóle mogą być objęte minimum płacowym, skoro to kontrakty cywilnoprawne, które są zawierane przez dwa równorzędne podmioty (bez podporządkowania którejkolwiek ze stron). Dodatkowe obiekcje zgłaszają partnerzy społeczni. Podkreślają, że jeśli projekt przygotowany przez posłów nie zostanie zmodyfikowany, to firmy będą mogły łatwo obchodzić wymóg płacenia zleceniobiorcom 12 zł za godzinę pracy. Nie jest też jasne np. to, czy minimum takie byłoby corocznie waloryzowane.

Systemowa sprawa

Podstawowa wątpliwość związana z omawianą kwestią wynika z tego, że zlecenie jest stosunkiem cywilnoprawnym, a nie pracy. Dotyczy go m.in. zasada swobody zawierania umów, z którą trudno jest pogodzić obowiązek wypłacania ustawowo, a nie umownie określonego wynagrodzenia. Wielu ekspertów się zastanawia, czy jest to w ogóle możliwe. – Trzeba zwrócić uwagę na to, że zgodnie z obecnymi przepisami zlecenie nie musi być odpłatne – podkreśla prof. Jacek Męcina, ekspert Konfederacji Lewiatan, były wiceminister pracy.

Dlatego – zdaniem ekspertów – niełatwo będzie znaleźć sposób na pogodzenie zasady swobody umów z propozycjami wprowadzenia minimum płacowego na zleceniu.

– Jeśli głównym celem omawianych propozycji ma być poprawa warunków pracy zleceniobiorców, to można zastanowić się nad wykorzystaniem w tym zakresie przepisów chroniących przed wyzyskiem – wskazuje Katarzyna Dulewicz, radca prawny i partner w kancelarii CMS Cameron McKenna.

Wynagrodzenie minimalne w Polsce

Wynagrodzenie minimalne w Polsce

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Zgodnie z art. 388 k.c., jeżeli jedna ze stron, wyzyskując przymusowe położenie, niedołęstwo lub niedoświadczenie drugiej strony, w zamian za swoje świadczenie przyjmuje albo zastrzega dla siebie takie, którego wartość w chwili zawarcia umowy przewyższa w rażącym stopniu wartość jej własnego, druga strona może żądać zmniejszenia swego świadczenia lub zwiększenia tego jej należnego. Jeśli byłoby to nadmiernie utrudnione, może ona żądać unieważnienia umowy. – Zamiast zatem wprowadzać minimalną stawkę godzinową na zleceniu – co jest wątpliwe – można zastanowić się nad taką zmianą przepisów, która umożliwiłaby zleceniobiorcom skuteczniejsze przeciwdziałanie wyzyskowi, czyli powoływanie się na art. 388 k.c. – podkreśla Katarzyna Dulewicz.

Dodaje, że objęcie zleceń najniższymi stawkami mogłoby spowodować efekt odmienny od tego, jaki chce osiągnąć ustawodawca.

– Dzięki temu rozwiązaniu umowy te stałyby się atrakcyjniejszą formą zatrudnienia dla osób, które poszukują pracy. A przecież omawiane zmiany w prawie nie mają na celu popularyzowania takich podstaw zatrudnienia – tłumaczy.

Dlatego, zdaniem partnerów społecznych, kwestię płacy minimalnej należy przeanalizować komplementarnie na forum Rady Dialogu Społecznego.

– Na pewno warto porozmawiać w tym zakresie nie tylko o stawce godzinowej, lecz także np. o regionalnym lub branżowym zróżnicowaniu najniższego wynagrodzenia – wyjaśnia prof. Jacek Męcina.

Na pozytywne doświadczenia w tym zakresie wskazują związki zawodowe. – Pracodawcy i związki zawarły porozumienie w sprawie minimalnej płacy przy realizacji zamówień publicznych w sektorze budownictwa. To także może być sposób na poprawę warunków pracy zleceniobiorców – zauważa Katarzyna Zimmer-Drabczyk, kierownik Biura Eksperckiego, Dialogu i Polityki Społecznej NSZZ „Solidarność”.

Ważne szczegóły

Jak wskazują eksperci, inne problemy dotyczące wynagrodzenia minimalnego na zleceniu mogą wynikać z samych przepisów ustawy, która wprowadzi taką gwarancję. Jeśli ma ono obowiązywać tylko zleceniobiorców wynagradzanych godzinowo (tak jak przewidywał to projekt poselski), to minimum płacowe nie obejmie tych, którzy otrzymują pensję za tydzień lub miesiąc pracy. Ci drudzy mogliby uznać, że są dyskryminowani. Dodatkowo nietrudno domyślić się, że firmy zatrudniające na zleceniu będą się starały ominąć nowe przepisy. Wystarczy, że pracodawca zmieni zasady wynagrodzenia zleceniobiorców, czyli zastąpi stawki godzinowe tygodniową lub miesięczną pensją.

– W praktyce taka modyfikacja jest możliwa w przypadku każdego rodzaju obowiązków, w tym także tych, które dotychczas najczęściej były opłacane godzinowo, np. przy pracach porządkowych – wskazuje Katarzyna Dulewicz.

Zatrudnionych na podstawie umowie cywilnoprawnej nie chroni w takim przypadku procedura wypowiedzeń zmieniających – jeśli nie zgodzą się na nowe zasady wynagradzania, ich umowy można w praktyce z dnia na dzień wypowiedzieć.

– Bardzo ważne jest także to, czy minimalna stawka godzinowa dla zleceniobiorców będzie – wzorem płacy minimalnej pracowników – corocznie negocjowana i podwyższana. Na pewno szczegółowe rozwiązania, jakie zostaną przedstawione przez stronę rządową, będą miały istotny wpływ na ocenę omawianych propozycji – tłumaczy Katarzyna Zimmer-Drabczyk.

Dlatego pracodawcy podkreślają znaczenie konsultacji takich pomysłów. – Ważne, aby nie wprowadzać rozwiązań nieprzemyślanych, które mogą wywoływać skutek przeciwny do założonego celu. Warto pamiętać, że w 2016 r. i tak już będą wdrażane inne bardzo istotne zmiany dotyczące zatrudnienia – nowe zasady oskładkowania zleceń oraz zatrudniania na podstawie umów o pracę na czas określony – podsumowuje prof. Jacek Męcina. 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

  • logik(2015-12-16 09:00) Odpowiedz 1218

    od rana czerwone świnie kwiczą z powodu odrywania ryja od koryta, chcą aby wybrana władza nic z nimi nie robiła

  • Michał(2015-12-16 10:49) Odpowiedz 76

    Do Logika: Tu nie chodzi o darcie ryja przez czerwonych tylko o zwykłe zastosowanie proponowanych przepisów w praktyce. Większość wyborców uwierzyła PiSowi, ze tak łatwo można pozmieniać kraj żeby był mlekiem i miodem płynący. A prawda jest taka, że wskutek wieloletnich zaniedbań poprzednich rządów (większości z nich) mamy sytuację prawną taką jaką mamy i trzeba najpierw dać podwaliny pod zmiany w postaci nowych lub nowelizowanych aktów ustawowych. Bo na chwilę obecną mamy próbę remontu kompleksowego łazienki zaczynaną od wymiany płytek. A jak dojdzie do rur to znowu trzeba będzie płytki wymieniać. I pisze to prawnik a nie fanboy jakiejkolwiek partii politycznej. Niech PiS sobie tam zmienia co uważa za słuszne, ale nie w ten sposób, bo to zwyczajnie głupie jest z prawnego puntu widzenia.

  • testeros(2015-12-16 12:07) Odpowiedz 21

    test

  • fff(2015-12-17 07:32) Odpowiedz 20

    Kolejny przykład próby rozwiązywania problemu poprzez wprowadzanie nowego prawa, które ma "jakoś załatać jakąś dziurę" - zupełnie jak w przepisach skarbowych. Typowo polskie, bo zamiast sięgnąć do natury problemu i go zrozumieć (dlaczego?), wprowadza się rozszerzenie/zwiększenie dolegliwości. Umowy-zlecenia są stosowane ponieważ KOSZTY POZAPŁACOWE SĄ ZA DUŻE (suma wszystkich kosztów - również tych związanych np. z certyfikatem bezpieczeństwa instalacji elektrycznej, albo z kosztem pracowników na chorobowym, matek na wychowawczym, ryzykiem kar ze strony PIP, itd, itd). Umowy-zlecenia są zatem drogą uniknięcia obciążeń, ryzyk narzucanych przez Prawo pracy i dających nierówne szanse pracodawcy. Kto generuje dobrobyt? Firmy, czyli pracodawcy. Zamiast zatem dbać o rozwój, hamuje się go. Należy zatem zapytać się gdzie naprawdę leży problem, czyli "dlaczego prawo, które wcześniej wprowadzono nie jest dobre" i USUNĄĆ TO, CO NIE JEST DOBRE. A nie, rozszerzać to, co wcześniej wprowadzono.

  • lolik(2015-12-16 10:46) Odpowiedz 14

    " Jeśli ma ono obowiązywać tylko zleceniobiorców wynagradzanych godzinowo (tak jak przewidywał to projekt poselski), to minimum płacowe nie obejmie tych, którzy otrzymują pensję za tydzień lub miesiąc pracy. Ci drudzy mogliby uznać, że są dyskryminowani" Ale to wynagrodzenie miesięczne czy tygodniowe jest chyba realizowane w oparciu o coś... To jest tylko sposób otrzymywania pensji natomiast chyba dość logiczne, że najczęściej odbywa się on w oparciu o przepracowaną l.godzin, bo niby o co innego miałby być oparty. W przeciwnym razie w przypadku miesięcznym to już można mówić o umowie o pracę

  • Koko(2015-12-16 11:47) Odpowiedz 12

    PŁACA MINIMALNA na zachodzie dotyczy jedynie ETATÓW NA PAŃSTWOWYCH POSADACH . W Polsce ta zasada jest łamana . Firma budując biznes plan opiera się na aktualnych kosztach gdzie wynagrodzenia dla pracowników stanowią bardzo wysoki koszt działalności ze względu na wysokie koszty pracy i okołopłacowe typu ZUS PFRON i socjalne . Tymczasem rząd polski wyrąca się do prywatnego biznesu narzucając PŁACĘ MINIMALNĄ. To tak jakby Jaś Kowalski budował dom i umówił się z firmą budowlaną na konkretną zapłatę za budowę domu a rząd podnosiłaby koszt budowy podnosząc płacę budowlańcom w nieprzewidywalny sposób . Każdy zwykły obywatel nie wyobraża sobie takiej sytuacji ale jednocześnie uznaję pomysły rządu wobec innych pracodawców nie państwowych za słuszne . Tak jest napewno w Niemczech i USA.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

Polecane

Reklama