statystyki

Koniec z mrożeniem płac w służbie cywilnej. Kopacz podnosi pensje urzędnikom

autor: Artur Radwan20.01.2015, 07:23; Aktualizacja: 20.01.2015, 07:59
kalendarz, urzędnik, terminarz

kalendarz, urzędnik, terminarzźródło: ShutterStock

W 2016 r. po ośmiu latach pracownicy urzędów wojewódzkich, skarbowych i ministerstw mogą liczyć na wyższe pensje. Nawet o 5 proc.

reklama


reklama


Zdaniem szefowej rządu wobec urzędników lepiej stosować politykę miłości, niż walczyć z nimi jak Donald Tusk, który nie podwyższał im zarobków przez siedem lat i próbował o 10 proc. zmniejszyć zatrudnienie. Premier Ewa Kopacz zaczęła od listu pochwalnego do pracowników administracji publicznej, a – jak wskazują informacje DGP – zamierza również dać im podwyżki, które mogą wynieść nawet 5 proc. W ten sposób średnia urzędnicza pensja zwiększyłaby się z obecnych 4,8 tys. zł do około 5 tys. zł.

Według związkowców chodzi o pozyskanie w najbliższych wyborach parlamentarnych pół miliona głosów od rodzin urzędniczych. Ta teza jest prawdopodobna tym bardziej, że Kopacz przewiduje podwyżki od 2016 roku, ale z wyrównaniem za rok 2015. Pierwsze wyższe wypłaty urzędnicy dostaliby zatem już po wyborach.

Docenić urzędników

Pracownicy administracji rządowej, których jest ponad 120 tys., doczekają się wreszcie podwyżek. Ostatni wzrost ich uposażeń miał miejsce w 2008 r. To jedyna tak liczna grupa w sferze budżetowej, której płace przez tyle lat były zamrożone. W tym czasie np. nauczyciele uzyskali blisko 50-proc. podwyżki, a uposażenia mundurowych wzrosły o 300 zł. Trzeba jednak przyznać, że członkowie korpusu służby cywilnej zarabiają przeciętnie blisko 4,8 tys. zł, czyli o 800 zł więcej od średniej krajowej.

– Najpóźniej na początku maja będą znane założenia do projektu ustawy budżetowej na 2016 r. Wszystko wskazuje, że premier Ewa Kopacz będzie chciała docenić pracę urzędników i przyznać im wreszcie podwyżki, których notorycznie odmawiał jej poprzednik Donald Tusk – mówi DGP osoba zajmująca stanowisko kierownicze w kancelarii premiera (dane do wiadomości redakcji).

Płaca minimalna goni pensje urzędników

Płaca minimalna goni pensje urzędników

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Według naszego informatora podwyżka miałaby być z wyrównaniem od tego roku, czyli zostać ustanowiona o wskaźnik inflacji za 2015 r., która jest prognozowana na poziomie 1,2 proc., a także o zakładaną na 2016 r. Zaznacza, że jeśli będzie deflacja, to rząd i tak może zdecydować o wzroście – nawet o 5 proc. – tzw. kwoty bazowej (patrz infografika). – Wystarczającą argumentacją będzie brak podwyżek przez ostatnich siedem lat – dodaje.

Widać, że Ewa Kopacz zabiega o urzędników. Otrzymują od niej podziękowania za wkład pracy, np. przy okazji nieformalnego święta służby cywilnej 11 listopada. Dziś ma wziąć udział w konferencji poświęconej promowaniu dobrych praktyk w wybranych urzędach. Claudia Torres-Bartyzel, nowa szefowa służby cywilnej, otwarcie przyznaje, że ma dobre relacje z premierem. Nie będzie więc problemu z przekonaniem jej do choćby symbolicznych podwyżek.

Zatrzymać najlepszych

– List premier do urzędników był pierwszym sygnałem, że docenia naszą pracę i to czujemy. Z tego, co wiem, to nowa szefowa służby cywilnej również bardzo zabiega o podwyżki dla członków korpusu – potwierdza Halina Stachura-Olejniczak, dyrektor generalny Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego.

Zaznacza, że sam wzrost płac nie załatwi sprawy, bo konieczne są zmiany systemowe, aby o przyznaniu określonego wynagrodzenia decydowały efekty pracy, a nie jej miejsce. Obecnie jej pracownicy, przechodząc na podobne stanowiska do ministerstw, na wstępie otrzymują po tysiąc złotych więcej.

– Szefowa służby cywilnej na pierwszym ze swoich spotkań mówiła, że będzie przekonywać panią premier o odblokowania zamrożenia płac. To byłby jej wielki sukces. Dzięki temu można by próbować zatrzymać wykwalifikowanych specjalistów, którzy odchodzą z urzędu, bo są sfrustrowani zamrożeniem płac – podkreśla Marek Reda, dyrektor generalny Warmińsko-Mazurskiego Urzędu Wojewódzkiego.

– Na podwyżki czekamy od lat. Każde pieniądze spotkają się z uznaniem. Tym bardziej, że przez brak podwyżek osoby z dobrym wykształceniem i doświadczeniem odchodzą z urzędów, bo czują, że się ich nie docenia – uważa Robert Barabasz, szef Sekcji Krajowej Pracowników Administracji Rządowej i Samorządowej NSZZ „Solidarność”.

– Mam nadzieję, że nie jest to kiełbasa wyborcza – dodaje.

Claudia Torres-Bartyzel nie odniosła się do pytania DGP o ewentualne podwyżki w administracji rządowej.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

reklama

  • 666(2015-01-26 18:23) Odpowiedz 20

    A co ,,,KU..A,,, z pracownikami cywilnymi wojska ???

  • zetor(2015-01-25 14:53) Odpowiedz 20

    Co za brednie..., niech podadzą ile zarabia urzędnik w Polsce a nie w Warszawie. Ja po 35 latach pracy otrzymuję niecałe 2500 brutto, na rękę nie całe 1700 zł, a gdzie jeszcze spłata pożyczki, bo zaoszczędzić się nie da, to na rękę niecałe 1400 zł. Gratuluję tym, co mają mnożnik 2,5 i większy. W terenie mnożnik maksymalny 1,03 to wszystko. Teraz można sobie przeliczyć te średnie i te podwyżki..., ja otrzymam niecałe 2000 zł na rękę a Ci z kosmicznym mnożnikiem 6000 na rękę. Ale to urzędnicy mają dobrze (ci z terenu), że dobrze nam tak!

  • pracownik LUW(2015-01-21 13:47) Odpowiedz 20

    średnia pensja 4,8 tys. ??? Ci co naprawdę pracują, czyli bez koneksji partyjnych tj., szeregowi urzędnicy zarabiają na rękę 1800-1900 zł. I jeszcze z przygłupami dyrektorami, naczelnikami i innymi partyjnie wywindowanymi bucami muszą mieć do czynienia na co dzień. To te nieroby zarabiają taką kasę, że później średnia wychodzi taka wysoka. No i taki dyrektor przygłup, który na niczym się nie zna tylko potrafi ludzi gnębić zgarnia oprócz wys. pensji jeszcze niebotyczne nagrody. W Lubuskim Urzędzie Wojewódzkim dyrektorzy nagrodzili się po 6 tys. zł, a szeregowi pracownicy dostali, i to nie wszyscy, tylko dupolizy po 500 zł brutto, a jeszcze 14 doradców Ostroucha (trzeba być kretynem lub cwaniakiem, żeby zatrudniać 14 doradców) zgarnie teraz odprawy i znowu dla pracowników, którzy pracują nie będzie kasy. W żadne uczciwe podwyżki nie wierzę.

  • azjaak123(2015-10-06 12:23) Odpowiedz 20

    jakie 4,800 zł? ktoś tu do średniej dodał zarobki dyrektorów! zwykły pracownik zarabia ledwo 2000 brutto!

  • tajna(2015-11-12 18:13) Odpowiedz 21

    członkowie korpusu służby cywilnej zarabiają przeciętnie blisko 4,8 tys. zł - żebym tyle zarabiała nie czekałabym na podwyżkę - mój mnożnik wynosi 1 w kancelarii tajnej... Chyba czas szukać nowej pracy

  • Pawel(2015-01-27 10:42) Odpowiedz 10

    Ale zawrzało!... heh!..
    Jak GUS podawał średnie zarobki górników to Większość była oburzona.. teraz widzicie jak kłamią podając Wasze zarobki - Urzędnicy.
    Pozdrawiam!

  • urzędniczka(2015-01-26 16:21) Odpowiedz 10

    Pracownik służby cywilnej zarabia przeciętnie 4,8 tys hahaha !! dobre!! to jest jakiś zart chyba... po 3 latach pracy zarabiam 1800 w instytucji rządowej

  • FU(2015-01-20 16:41) Odpowiedz 11

    Kochani nikt w urzędzie pracować wam po 20 lat nie każe.

  • z(2015-08-22 18:48) Odpowiedz 10

    Kopacz jak by dlej byla premierem i Po przy wladzy to by taka chojna nie byla. Wie ze wisi na włosku to nagle jej sie przypomnialo. Przecież rzekomo nie ma na nic pieniędzy. Chce zabtac glosy i poparcie. Sama nie bedzie rzadzila to niech PiS ma problem bo z czego dac jak Po nic nie zostawilo.CWANIARA.

  • Brawo dla REDAKTORA(2015-01-20 16:17) Odpowiedz 10

    Kolejny bzdurny artykuł Redaktora, który wkleja co mu prześlą z KPRM-u. Ktos powiedział komuś, że będą w przyszłym roku podwyżki. Oczywiście ściema naszego POrządu jak zwykle. Wybory się zbliżają i trzeba zabiegać o głosy. Należy tylko zaznaczyć, że Służba Cywilna pracuje jak jej płacą, czyli zgodnie z deflacja na wstecznym biegu. Dopóki Nasz Rząd nie zrozumie, że to Służba Cywilna na nich pracuje i trzeba dbać o swoich pracowników nic nie osiągną a będą tracić coraz więcej. Sami Ministrowie lub inni Kierownicy nic nie zrobią mogą sobie jedynie pogwiazdorzyć w telewizji. Na zakończenie już chyba wszyscy wiedzą skąd jest ta średnia, my mamy 1600 zł, dyrektor ma 8000 zł i wychodzi średnia 4800 zł, BRAWO dla REDAKTORA.

  • gdzie my tam i oni(2015-01-27 12:38) Odpowiedz 10

    To straszne jeszcze tyle czasu musimy czekać na to co nam się należy. Może zmienią wymagania dla urzędników nie trzeba będzie robić studiów, dodatkowych szkoleń, znajomości wszelakich przepisów prawnych być wszechstronnie uzdolnionym, elokwentnym i wiecznie uśmiechniętym urzędnikiem. Wtedy to można zarobić te 1800 zł i być zwykłym robolem od spraw nijakich.

  • do FU(2015-01-20 17:00) Odpowiedz 10

    Oczywiście masz rację, że zawsze można zmienić pracodawcę. Jednakże można to odpowiedzieć wszystkim, którzy wiążą swoją przyszłość z jakimś zawodem i kształcą się w tym kierunku. Zacznijmy od lekarzy, prawników, prokuratorów, wojskowych, górników, polityków, itd. wszyscy mogą przecież wyjechać do UK lub pracować na budowie. Albo budujemy Państwo, które nazywa się Rzeczpospolita albo budujemy fikcję i robimy MATRIX.

  • skarbowiec(2015-01-24 15:24) Odpowiedz 10

    Ja mam zero, on ma milion, średnio mamy po pół miliona. I potem się dziennikarz Radwan dziwi na łamach swojej gazety - no jak można umrzeć z głodu mając pół miliona ? 4800 ??? Odlicz warszawskich darmozjadów z ministerstw i agencji rządowych a dopiero potem licz średnią.

  • cieszę się Czytając to!!(2015-01-26 17:09) Odpowiedz 01

    A żeby na miskę ryżu wam nie starczało!!
    czym mniej was tym lepiej!!

  • feeee(2015-01-26 16:39) Odpowiedz 01

    idę na urzędnika, mam to gdzieś co będziecie o mnie mówić ja też chce godnie żyć...

  • Rząd na bruk(2015-01-26 19:21) Odpowiedz 00

    ahahaha co za żałość że śmią pisać jeszcze o minimalnej krajowej i że urzędasy tyle zarabiają XDDD a ulice pełne będą.. ;)

  • z US(2015-01-26 20:31) Odpowiedz 00

    w US już zaczynają obniżać dodatki - powołują sięponoć na dyrektywy Kapicy - ale cóż, my to widzimy!!, trzeba poszukać kasy na wynagrodzenie dla zatrudnionych w IS po konsolidacji

  • Miodek(2015-01-23 18:33) Odpowiedz 00

    Mundurówka dostała 300 zł !!! ciekawe kiedy i od kogo. Co za brednie i kłamstwa piszecie !!!
    Celowe manipulacje społeczeństwem i podsycanie nienawiści !

  • boulie(2015-01-24 21:41) Odpowiedz 00

    1330 na rękę. Odpowiedzialność duża bo praca z niejawnościami. Do tego wszystkiego wliczanie wysługi i premii regulaminowej w minimalna krajową. To przecież bandytyzm w biały dzień !!! Tych składników nie powinno sie wliczać tylko doliczać do minimalnej krajowej. Powinnismy zarabiać przynajmniej 2000 na rękę. 4.800a ? Tyle to chyba naczelnicy zarabiaja. Dziadów z nas robia i tyle. Jak ludzie zaczna handlowac niejawnymi dokumentami zeby zarobić na chleb to może sie ktoś opamięta

  • frajer(2015-01-25 16:48) Odpowiedz 00

    Ciekawe skąd wzięła się ta "średnia" 4800??? Jestem starszym komisarzem skarbowym z wyższym wykształceniem i 35-letnim stażem pracy, pracuję w dużym urzędzie skarbowym (dolnośląskie) i moje wynagrodzenie brutto otrzymane w 2014 roku wyniosło ok. 53 tys. zł i było niższe niż otrzymane w 2013 r. o 1120 zł !!! W małych urzędach skarbowych jest jeszcze gorzej. Niestety muszę dociągnąć w tym syfie do emerytury:((( Powyżej średniej zarabiają naczelnicy i kierownicy komórek (ok. 90 tys.) oraz informatycy (ok. 70 tys. - nawet ci najsłabsi) i radcy prawni (ok. 100 tys.)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

Polecane

reklama