Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że w III kwartale 2011 roku blisko 3 miliony Polaków zrezygnowało z aktywności zawodowej ze względu na naukę – pisze portal rynekpracy.pl.
Publikacja: 10 lutego 2012, 11:04 Aktualizacja: 10 lutego 2012, 11:09
źródło: Materiały Prasowe
Przyczyny wycofywania się z rynku pracy
Uczących się lub studiujących „pobili” jedynie emeryci. Prawo do tego świadczenia wycofało z rynku pracy niemal 6,4 mln osób.
Edukacja to główna przyczyna bierności zawodowej wśród najmłodszych Polaków. W grupie wiekowej 15-24 lata z powodu studiowania, uczęszczania do szkoły lub doszkalania się w innej formie, zatrudnienia nie podejmuje 90 proc. osób.
To bardzo dużo, zważywszy na fakt, że obowiązek nauki – utrudniający łączenie szkoły z pracą i poprzez kodeksowe ograniczenia zniechęcający część pracodawców – trwa jedynie do 18 roku życia. Po formalnym wkroczeniu w dorosłość młody człowiek może podjąć pracę w preferowanym przez siebie wymiarze i na odpowiadającym mu stanowisku. Z danych GUS wynika jednak, że nauka zwalnia z pracy w jakimkolwiek wymiarze zdecydowaną większość polskiej młodzieży.
1: Tomek z IP: 89.228.113.* (2012-02-10 12:25)
Przynajmniej jest mniejszy wskaźnik bezrobocia.
2: MATKA z IP: 77.255.16.* (2012-02-10 13:38)
CO WY PISZECIE MÓJ SYN ODBYŁ STAŻ CHCE PRACOWAĆ STUDIUJE ZAOCZNIE, MUSIAŁAM NA NAUKĘ ZACIĄGNĄĆ KREDYT. PYTAM SIĘ GDZIE TA PRACA. SYN CHĘTNIE JĄ PODEJMIE. KŁAMCY
3: Kiki z IP: 89.171.140.* (2012-02-10 15:43)
A czy należy się dziwić, że "niemal 3 miliony Polaków nie pracuje, bo się uczy"??? Przecież w dzisiejszym świecie wykształcenie jest kwestią kluczową i głupotą byłoby zachęcać młodych ludzi, żeby po ukończeniu 18 lat nie szli na studia, tylko do (jakiejkolwiek) pracy. A studia (dzienne), zwłaszcza te trudniejsze, często trudno jest pogodzić z pracą, nawet na cząstkę etatu. Przynajmniej w Polsce, bo np. w USA są pod tym względem całkiem inne realia. Nic dziwnego zatem, że w naszym kraju wkraczajacy w dorosłość człowiek, mając do wyboru: nauka albo praca, wybiera to pierwsze...
4: Loki z IP: 78.251.226.* (2012-02-10 17:22)
@ kiki
to nieprawda. Rąk do pracy brakuje właśnie w tych zawodach, które wykształcenia nie wymagają. Mamy najwyższy odsetek studentów w Europie i to jest przyczyną wielu problemów tego kraju, bo młodzi ludzie nie są kształceni pod kątem wykonywania jakiegoś zawodu. Możecie mi mówić, że studia nie są od przygotowania zawodowego, ale to jest myślenie w 100% prlowskie. potrzebne są 2, 3 letnie szkoły, może licencjaty o charakterze zawodowym.
Nie tylko studentów jest za dużo, bo brakuje solidnych takich szkół zawodowych, ale przede wszystkim jakość ich kształcenia jest przerażająco niska. Nie wspominam o słbiutkich prywatnych uczelniach, ale o naszych uniwersytetach. Poziom osób z licencjatem z prawa we Francji jest wyższy od poziomu niejednego z naszych doktorów (doktoraty uniwersytety rozdają na prawo i lewo). Taką samą opinię słyszałem o ekonomii. W Polsce opłaca się iść tylko na politechniki, i to też nie na wszystkie kierunki. Informatyka, inżynieria materiałów, robotyka- bo są pewne, na to będzie zawsze potrzeba. A już na przykład na chemików czy biotechnologów niekoniecznie, bo zakłady się przenoszą i kariera może się różnie potoczyć.
Najbardziej współczuje i tak inżynierom budownictwa, którym wmówiono, że czekają ich kokosy, a teraz rynek nieruchomości się kurczy, wielkie inwestycje z euro2012 też dobiegają końca, a inżynierów po budownictwie mamy po uszy.
Ostatnim problemem jest niska elastyczność studiów, brak specjalizacji i małe możliwości przekwalifikowania. We Francji jak masz dosyć swojej roboty idziesz na mastera 2 i zdobywasz konkretne umiejętności do innej pracy. Rok z życia- ale rezultaty są.
5: wojtek z IP: 46.148.168.* (2012-02-10 20:11)
chacha ,wszyscy siem ,,uczom"...
6: Gacek z IP: 188.147.57.* (2012-02-10 20:36)
Ucz się z głową jak mawiała moja babcia a mówiła to jeszcze w poprzednim ustroju...
7: noff z IP: 199.48.147.* (2012-02-11 09:18)
BIERNI ZAWODOWO???
Tusk już załatwi, żeby nie było bierności zawodowej w podstawówkach i gimnazjach. Do łopat nie do książek - aby POwcy mieli tanią siłę roboczą.
8: burżuj z IP: 82.139.166.* (2012-02-11 17:35)
Nikt pazurów nie chcę brudzić i ja też nie! Tylko co z tego jak za brudzenie pazurów dostaniesz minimum socjalne...Jakby tak dostać ze 2000zł na rękę to myślę że ludzie by chętnie pracowali a tak to się uczą a potem dalej ************ za 1200 zł u prywaciarza i weż tu załóż rodzinę i się utrzymaj ...weż znajdż stałą pracę i zapracuj na emeryturę widzę że na tym forum są same burżuje co nie znają życia i biedy i pracy od podstaw we współczesnym świecie a chodzą za to w brudnych gaciach!!!
9: 2w1 z IP: 31.128.3.* (2012-02-12 09:01)
Można i tak ja mam 25lat za sobą studia licencjackie i na 4 semestrze uzup. magisterskich i do tego 10 miesięcy stażu i ponad 3 lata pracy a dzięki temu że studiuje zaoczne fakt że kosztuje to sporo pieniędzy a o czasie wolnym to już nie wspomnę ale trzeba sobie jakoś radzić bo na rządzących nie ma co liczyć a tak w ogóle żeby znaleźć pracę w naszym kraju to trzeba mieć dużo szczęścia albo znajomość bo inaczej to 1000zł w markecie albo sklepie albo jako ...!!!
10: rozwój gospodarczy z IP: 86.111.105.* (2012-02-12 18:54)
Kiedy wejdzie POemerytura za wiek czyli 67 to żeby przetrwać bedziemy się ciągle uczyć aż do 67 . Mama pyta a kto bedzie pracował, odpowiadam,że ci co zwariowali.