statystyki

W urzędach tylko specjaliści mogą liczyć na wyższe pensje

skomentuj

Bez podwyżek w tym roku pozostali tylko urzędnicy. Ich szefowie jeśli ograniczą zatrudnienie, mogą dla nielicznych wygospodarować środki na wzrost płac.

Publikacja: 31 stycznia 2012, 09:23 Aktualizacja: 4 lutego 2012, 09:44

Osoby zatrudnione m.in. w ministerstwach, urzędach skarbowych lub wojewódzkich czwarty rok z rzędu nie otrzymają podwyżek. Tak ostatecznie zdecydował Sejm przy uchwalaniu budżetu. Wyłączeni z tego zostali m.in. żołnierze i policjanci oraz nauczyciele. Nie zmieni się natomiast wynagrodzenie pracowników i urzędników służby cywilnej. Ich kwota bazowa pozostanie niezmieniona i wyniesie 1873,84 zł.

– Państwo nie podjęło prawnego zobowiązania do corocznego waloryzowania płac, jak jest to w przypadku rencistów lub emerytów. Urzędnicy mogą więc czuć się rozgoryczenie, ale nie mają żadnych podstaw do tego, aby ubiegać się o podwyżki – wyjaśnia Aleksander Proksa, radca prawy, były prezes Rządowego Centrum Legislacji.

Tłumaczy, że dyrektorzy generalni mogą jedynie na podstawie naturalnej rotacji podwyższyć wynagrodzenia najlepszym pracownikom.

– W ten sposób staramy się ich powstrzymywać przed odejściem np. do urzędu marszałkowskiego lub urzędu miasta – potwierdza Ivetta Biały z Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego.

Tłumaczy, że i tych środków zabraknie, jeśli ponownie płace zostaną zamrożone.

Dla poszczególnych urzędów budżet od dwóch lat nie jest już konstruowany na podstawie tzw. limitu etatów, które były wykazywane przy ubieganiu się o środki z funduszu płac. W efekcie urzędy nawet po redukcji etatów otrzymują z budżetu taką samą pulę.

Komentarze: 18

  • 1: rcr z IP: 91.150.197.* (2012-01-31 10:38)

    Czyli mówiąc wprost zafundowano pracownikom obniżkę pensji, skoro nie rekompensuje się nawet inflacji. Biorąc pod uwagę, że ceny produktów przez ostatnie cztery lata skoczyły co najmniej o 1/4 - to znaczy, że zabrano nam czwartą część wynagrodzenia.
    Do tego doszedł - brak pewności zatrudnienia (co było atutem rekompensującym niskie pensje) - po pomyśle dziesiątkowania administracji.
    Kiedy tylko pojawią się oznaki końca kryzysu, urzędy zostaną wydrenowane z pracowników, którzy nie będa mieli żadnej motywacji aby w nich zostać. O ile wczesniej głód nie zmusi ich do szukania innej pracy.

  • 2: Józek z IP: 83.14.210.* (2012-01-31 12:28)

    Nie rozumiem jak to jest że emeryci i renciści musza zawsze dostać podwyżke a praconicy nie, przeciez pracownik musi utrzymac dzieci i dom spłacić kredyt na dom, emeryt nie musi, do tego przecietna emerytura to ok 1500 zł na reke więc więcej niz ja zarabiam czy to juz nie przesada?? mam juz dośc tych emerytów i rencistów oni wszystko a ci co ich utrzymują nic.

  • 3: urz. z IP: 145.237.110.* (2012-01-31 12:32)

    W pełni popieram. Zdumiewające jest to że urzędnicy godzą się na taką sytuację, gdyż nie wyrażają swojego zdania, np. jak "mundurówka".

  • 4: Antoni z IP: 145.237.110.* (2012-01-31 12:35)

    Za komuny to w Urzędach Skarbowych były chociarz regulacje płac do poziomu inflacji, a w obecnej rzeczywistości nie ma od wielu lat ani regulacji ani podwyżek, wręcz odwrotnie nagminnie obniża się pencje.
    Jak żyć !!!

  • 5: Janeczek z IP: 83.7.19.* (2012-01-31 14:02)

    Ale jakby przyjrzeć się budżetom administracji szczebla samorządowego i rządowego, to we wszystkich !!! budżetach tych jednostek środki na wynagrodzenie wzrosły.

  • 6: go z IP: 89.73.34.* (2012-01-31 14:49)

    pracuję w szpitalu ostatnią powyżkę pensji miałam w 2007 r a ceny produktów wzrastają jest coraz trudniej ...

  • 7: EMERYTKA z IP: 93.179.224.* (2012-01-31 16:57)

    ZGADZAM SIĘ Z JÓZKIEM , EMERYTOM WSZYSTKO A PRACUJĄCYM NIC.WŁAŚNIE JESTEM ŚWIEŻĄ EMERYTKĄ -1200 ZŁ, ALE MOJE WYDATKI SĄ NAPRAWDĘ MAŁE, NAWET ŁĄCZNIE Z LEKAMI , KTÓRE NA PRZEWLEKŁE CHOROBY SA TANIE.DUŻO LEPIEJ JEST MI BYĆ EMERYTEM NIŻ PRACUJĄCĄ I UTRZYMUJĄCĄ DZIECI.

  • 8: ninka z IP: 46.204.15.* (2012-01-31 19:02)

    Powinni podnosić pensje przynajmniej o wskaźnik inflacji, jak robią to we wszystkich firmach. Moja siostra w Tesco zarabia o 100 zł więcej ode mnie na rękę. Niektóre sprzątaczki w lepszych firmach mają więcej. Szukam nowej pracy! Niech se wsadzą te swoje grosze w d...

  • 9: taka prawda z IP: 62.113.219.* (2012-01-31 20:33)

    JAKA PŁACA, TAKA PRACA.

  • 10: Annna z IP: 80.50.55.* (2012-02-01 10:29)

    Pensje w urzędach nie mogą być wyższe od przeciętnych pensji w usługach, przemyśle i handlu gdyż są wypłacane z pieniędzy publicznych, m.i. z podatków obywateli. Urzędnik nie generuje zysku i o tym nie należy zapominać zwiększając i tak już monstrualne ilości urzędników.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter