statystyki

Samorządy nie chcą wprowadzać nowoczesnych metod oceny urzędników

autor: Artur Radwan06.12.2017, 20:00; Aktualizacja: 07.12.2017, 08:16
Samorządy często wręcz proszą samych urzędników, aby dokonali wobec siebie oceny, a bezpośredni przełożony ją co najwyżej koryguje.

Samorządy często wręcz proszą samych urzędników, aby dokonali wobec siebie oceny, a bezpośredni przełożony ją co najwyżej koryguje.źródło: ShutterStock

Oceny okresowe urzędników samorządowych są robione schematycznie i w efekcie są nieporównywalne i często nieobiektywne. Włodarze gmin nie mają jednak ochoty modyfikować procedur. Chociaż – w przeciwieństwie do administracji państwowej – gminy mogłyby to zrobić już dziś. Kryteria weryfikacji pracy osób zatrudnionych ustalają bowiem we własnym zakresie, niepotrzebna jest do tego zmiana ustawy. Przy czym udało nam się dotrzeć do jednostki, która chce być pionierem zmian.

Reklama


Dyrektorzy generalni urzędów wskazują, że obecna procedura oceniania pracy osób zatrudnionych w administracji rządowej jest zbyt sformalizowana i nie przekłada się na konkretne efekty. W efekcie urzędy państwowe chcą w tym zakresie skorzystać z doświadczeń biznesu, który wykorzystuje tzw. ocenę 360 stopni. Polegającą na wzajemnym ocenianiu się pracowników formułę mieliby przetestować w pierwszej kolejności słuchacze Krajowej Szkoły Administracji Publicznej (pisaliśmy o tym: 15 listopada, DGP nr 211 – „Weryfikacja w korpusie urzędników nadal zbyt pobłażliwa” oraz 25 października 2017, DGP nr 207 – „Urzędnik będzie oceniany jak pracownik korporacji”). Tymczasem okazuje się, że także ustalone 9 lat temu zasady oceniania samorządowych urzędników są dalekie od doskonałości.

Zmienić można już dziś

Zgodnie z art. 27 ustawy z 21 listopada 2008 r. o pracownikach samorządowych (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 902 ze zm.) pracownik samorządowy zatrudniony na stanowisku urzędniczym, w tym kierowniczym, podlega okresowej ocenie. Ta jest przeprowadzana nie rzadziej niż co dwa lata i nie częściej niż co pół roku. W ustawie zawarty jest też tryb odwołania od otrzymanej oceny. Z kolei cały sposób i cykl jej dokonywania ustawodawca pozostawił do dowolnego uznania i określenia zarządzeniem przez wójta, burmistrza, prezydenta miasta, starostę i marszałka województwa. Samorządy mogą więc w dowolnej formie oceniać swoich pracowników. W efekcie nic nie stoi na przeszkodzie, aby np. już teraz wdrożyły ocenę 360 stopni, która jest powszechnie stosowana i sprawdza się w firmach. Jednak na kilkaset gmin, które przepytaliśmy tylko jedna się do tego przymierza.

– Ocenianie urzędników na wzór oceny 360 stopni chcemy wprowadzić w przyszłym roku. Dzięki temu rozwiązaniu każdy mógłby anonimowo oceniać i wskazać słabe i mocne strony każdej zatrudnionej w urzędzie osoby – mówi Zbigniew Mackiewicz, sekretarz gminy Suwałki. – Taka ocena dotyczyłaby też wszystkich osób na kierowniczych stanowiskach. Dla wójta czy burmistrza będzie to informacja zwrotna, co powinno się poprawić w funkcjonowaniu urzędu i przyczynić się do bardziej rzetelnego wystawiania ocen zatrudnionym osobom – dodaje.


Pozostało jeszcze 73% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane

Reklama