Nawet nieumyślne stosowanie w regulaminie sklepu tzw. klauzul niedozwolonych może wiązać się z dotkliwą karą finansową nałożoną na sprzedawcę internetowego. Kary nakładane na przedsiębiorców mogą sięgać aż do 10 proc. obrotu osiągniętego w roku poprzedzającym wydanie decyzji. Stworzenie dobrego, a przede wszystkim zgodnego z prawem regulaminu jest kwestią kluczową.

Co było impulsem do wprowadzenia zmian?

Unijna dyrektywa 93/13/EWG nakłada na państwa członkowskie Unii Europejskiej obowiązek zapewnienia stosownych i skutecznych środków mających na celu zapobieganie stosowania nieuczciwych warunków w umowach zawieranych przez sprzedawców z konsumentami. Obowiązujący do połowy kwietnia bieżącego roku, skomplikowany model postępowania w sprawie o uznanie postanowień wzorca umowy za niedozwolone sprawił, że pojawiły się głosy postulujące zmianę dotychczasowego modelu. W poprzednio obowiązującym modelu średni czas oczekiwania na wyrok wynosił aż 2 lata. Efektem prac jest nowelizacja ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów.
Łatwiejsza procedura, szybsze wyeliminowanie klazul niedozwolonych z obrotu

W nowym modelu to prezes UOKiK rozstrzyga o niedozwolonym charakterze danego wpisu i podejmuje decyzję o zakazie jego dalszego wykorzystywania. Dotychczasowe skomplikowane postępowanie sądowe, zastąpione zostało postępowaniem administracyjnym.

Ponadto sama procedura wszczynania postępowania została znacznie uproszczona. W większości przypadków (poza realizacją roszczeń indywidualnych), konsumenci nie muszą już składać pozwów. Wystarczy złożyć zawiadomienie do UOKiK, który na jego podstawie może podjąć dalsze działania we własnym zakresie.

Jednocześnie maksymalna kara za stosowanie wpisów niedozwolonych została utrzymana na tym samym poziomie. Prezes UOKiK może nałożyć na przedsiębiorcę karę pieniężną w wysokości nieprzekraczającej 10% obrotu osiągniętego w roku obrotowym poprzedzającym wydanie decyzji. Możliwe jest także (pod pewnymi warunkami) wydanie tzw. „decyzji zobowiązującej”, która umożliwi przedsiębiorcy uniknięcia wysokiej kary.

„Nowy model postępowania w sprawie o uznanie postanowień wzorca umowy za niedozwolone to krok w dobrym kierunku. Obecny proces jest prostszy, mniej sformalizowany i przede wszystkim szybszy. Dzięki temu wzorce umów zawierające klauzule niedozwolone będą szybciej eliminowane z obrotu, co w znaczący sposób ograniczy ich negatywne skutki dla konsumentów. Zmiany są również z korzyścią dla przedsiębiorców. W związku z brakiem opłat obciążających przedsiębiorcę w postępowaniu administracyjnym, znacznie ograniczona zostanie działalność niektórych organizacji quasi-konsumenckich, które wnosiły powództwa o stwierdzenie abuzywności klauzul. W przeszłości zdarzały się nieuczciwe przypadki „wymuszania” na przedsiębiorcach dokonywania „darowizn” na rzecz tego typu organizacji, które przesyłały maile z informacją o wpisie niedozwolonym w zamian za rezygnację z wytoczenia powództwa” – komentuje Marcin Jędrzejak, Ekspert ds. Prawa w Trusted Shops.

Wprowadzone zmiany nie oznaczają jednak, że sklepy internetowe mogą pozwolić sobie na mniejszą czujność w weryfikowaniu poprawności postanowień swojego regulaminu.
„W dalszym ciągu istnieje szeroki krąg podmiotów uprawnionych do zgłoszenia podejrzenia stosowania niedozwolonych postanowień w regulaminie sklepu. Ponadto sama procedura wszczynania postępowania została znacznie uproszczona. W większości przypadków konsumenci nie muszą składać pozwów – co dla wielu z nich było dość uciążliwą i zniechęcającą czynnością. Nowy model wymaga jedynie złożenia zawiadomienia do UOKiK, co niewątpliwie jest dużym ułatwieniem. Tym samym, oznacza to brak konieczności angażowania prawników i inwestowania własnych środków finansowych na rozpoczęcie postępowania przeciwko przedsiębiorcy” – dodaje Marcin Jędrzejak.