statystyki

Po pieniądze w siedmiu krokach

artykuł partnerski
15.03.2018, 12:04; Aktualizacja: 15.03.2018, 16:05
finanse, pieniądze, banknoty, kasa

Propozycji kredytów i pożyczek na rynku co nie miaraźródło: ShutterStock

Propozycji kredytów i pożyczek na rynku co nie miara. Pieniądze proponują banki, spółdzielcze kasy oszczędnościowo-kredytowe, instytucje pożyczkowe: duże, ogólnokrajowe, ale i mniejsze, o lokalnym zasięgu. Nowym w Polsce, ale szybko rosnącym w siłę zjawiskiem jest też pożyczanie za pośrednictwem portali social lending, czyli pożyczki społecznościowe.

Wydaje się, że pieniądze są w zasięgu ręki. Jednak nawet najatrakcyjniejszą ofertę warto sprawdzić trzy razy. Każdą pożyczoną kwotę kiedyś trzeba oddać, a zadłużenie powoduje dodatkowe koszty, o których reklamy milczą albo starają się je zmarginalizować. Zwłaszcza „pierwsze pożyczki 0 proc.” powinny budzić czujność: oczywiście mogą być bezpłatne, tylko jeśli uda się je spłacić w terminie.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) przeanalizował niedawno reklamy firm pożyczkowych ukazujące się w prasie, radiu, telewizji, w mediach elektronicznych, telegazetach, a także na ulotkach i plakatach. Okazało się, że ponad połowa przedsiębiorców podawała w nich nieprecyzyjne lub nieprawdziwe informacje. Najwięcej zakwestionowanych publikacji sugerowało bezwarunkowe (bez względu na sytuację finansową wnioskodawcy) udzielenie pożyczki. Tymczasem ustawa o kredycie konsumenckim nakłada na każdego kredytodawcę obowiązek weryfikowania wiarygodności finansowej konsumentów. Okazało się, że tak naprawdę pożyczkodawcy analizują ryzyko kredytowe klientów.

A jeśli już zainteresowany ofertą klient zwróci się do potencjalnego pożyczkodawcy, może okazać się, że ta specjalna i niepowtarzalna propozycja „skrojona na miarę” niczym się nie różni od standardowej oferty banku czy instytucji finansowej. Specjalny, okazyjny kredyt może być nawet droższy od debetu na rachunku w banku, a pożyczka „bez zbędnych formalności” wymaga zaświadczenia z zakładu pracy, zgody żony, wyliczenia wszystkich przychodów i wydatków. A na koniec okaże się, że promocyjna oferta dotyczy tylko konkretnych kwot.

Nie oznacza to jednak, że ze wszystkich „specjalnych” ofert należy rezygnować bez zastanowienia. Trzeba je sprawdzać i porównywać z innymi. Na pewno jednak nie warto zadłużać się tylko dlatego, że ktoś chce nam pożyczyć pieniądze. Można to zrobić wtedy, gdy określona kwota będzie rzeczywiście potrzebna na konkretny cel.


Pozostało jeszcze 63% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Poradnik konsumenta

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

Szukaj

Polecane