statystyki

Ogrzewanie mieszkań w spółdzielni: Jak się bronić przed zbyt wysokimi rachunkami?

26.12.2015, 17:30
blok, mieszkanie

Spółdzielnie zwykle odpierają zarzuty naliczania zbyt wysokich opłat, powołując się przy tym na rozliczenie firm zajmujących się rozliczaniem kosztów grzewczych.źródło: ShutterStock

Co roku chłodne jesienno-zimowe miesiące zmuszają nas do ogrzewania swoich mieszkań za pośrednictwem centralnego systemu grzewczego. Wysokie ceny związane z ogrzewaniem częstokroć dotkliwie obciążają jednak nasz domowy budżet, przysparzając przy tym wielu kłopotów. Problem ten dotyczy zarówno mieszkańców dużych, jak i małych spółdzielni mieszkaniowych. Jak się zatem bronić przed zbyt wysokimi rachunkami?

reklama


reklama


Sezon grzewczy w większości przypadków rozpoczyna się na przełomie września i października, a kończy wraz z nadejściem maja. Jego długość uzależniona oczywiście jest od warunków atmosferycznych panujących w danym roku.

Miesięczne stawki za ogrzewanie w tym okresie ustalane są na podstawie poprzedniego, analogicznego sezonu grzewczego, a wysokość opłat kalkuluje się w kontekście specyfiki danego budynku lub zespołu budynków podłączonych do jednego węzła cieplnego.

- Stawka ta jest ustaloną zaliczką na poczet opłat za centralne ogrzewanie mieszkania, która na koniec sezonu grzewczego jest odpowiednio rozliczana – wówczas doliczane są dopłaty lub też możemy liczyć na zwrot poniesionych kosztów. Mieszkańcy spółdzielni otrzymują wówczas indywidualne rozliczenie swojego mieszkania wraz z wykazem ilości ciepła wyemitowanego przez grzejniki - mówi mecenas Szczepan Barszczewski, prowadzący w Białymstoku kancelarię radcowską.

Co istotne, wyliczenia dla poszczególnych lokali tego samego budynku potrafią się znacząco od siebie różnić.

- Problem polega na tym, że spółdzielnie na ogół bazują na podzielnikach, czyli urządzeniach montowanych na grzejnikach. Niestety, tego typu mierniki są niedokładne, ale też niewystarczające i niedostateczne, jako jedyny sposób rozliczenia ciepła, przez co nie da się we właściwy sposób wyliczyć kosztów centralnego ogrzewania dla poszczególnych mieszkań – dodaje radca prawny.

Wynika to z faktu, iż grzejniki, z których najczęściej pobierane są odczyty, często nie są jedynym źródłem ciepła w lokalu. Są nimi również piony grzewcze (np. rury doprowadzające ciepło do kaloryferów), a także przegrody pionowe (ściany) czy też poziome (podłogi i sufity), pomijane w opomiarowaniu. Do tego dochodzi nieprawidłowo wykonana izolacja termiczna budynku, która powoduje wychładzanie się wnętrza, w konsekwencji zaś podnosząc rachunki za ogrzewanie.

Wiele zależy również od usytuowania mieszkania w bryle budynku. Część lokatorów obciążana jest wysokimi kosztami naliczeń grzewczych nie tylko podczas sezonu zimowego, ale też biorąc pod uwagę całoroczne rozliczenia. W innych mieszkaniach opłaty te są wyraźnie niższe.

Spółdzielnie zwykle odpierają zarzuty naliczania zbyt wysokich opłat, powołując się przy tym na rozliczenie firm zajmujących się rozliczaniem kosztów grzewczych.

- W konsekwencji mamy więc do czynienia z sytuacją, w której lokatorzy kwestionujący wysokie rachunki, stając naprzeciw dwóm potężnym strukturom organizacyjnym – spółdzielni mieszkaniowej i firmy rozliczeniowej - nie czują się na siłach, aby przeciwstawić się takiej sytuacji i zwyczajnie płacą za ogrzewanie więcej, niż powinni - mówi mecenas Szczepan Barszczewski z kancelarii radcowskiej.

Dochodzenie niezgodności rachunkowych jest dość skomplikowane i w wielu wypadkach wymaga specjalistycznej wiedzy, przez co niewiele osób podejmuje próby samodzielnego postępowania udowadniającego nieprawidłowe rozliczenia.

Na całą sprawę warto jednak spojrzeć w szerszej perspektywie kilku lat – wtedy może się bowiem okazać, że udowodnienie swoich racji przed sądem to najlepszy sposób na oszczędności na przyszłość – dodaje na koniec radca prawny Szczepan Barszczewski – Daje też szansę dochodzenia zwrotu już zapłaconych kwot za rozliczenie c.o. w latach wcześniejszych. Nawet za okres 10 lat.

Źródło: Szczepan K. Barszczewski, Kancelaria Radcy Prawnego

reklama


Źródło: Źródło zewnętrzne

Polecane

reklama

  • Energetykoczlonekspóldzielnipraktykozjadaczchleba.(2015-12-26 18:50) Odpowiedz 213

    Podzielniki ciepła to jak cegłówka zamiast odważnika i jest to najgłupsze rozwiązanie. Promuja ję firmy produkcyjne niestety często za łapówki dla Prezesów. Jest to też wyjątkowo drogi koszt opomiarowania. Ogłupia się mieszkańców ,że to przyniesie wymierne efekty i ze jest to obowiązkowe. Tym czasem dyrektywa mówi że można je stosować tam gdzie jest to ekonomicznie uzasadnione . Takim przykładem niech będzie przedsiębiorstwo które chce wiedzieć ile każdy z działów zużywa energii cieplnej ale maja jeden wspólny licznik. Napewno nie jest ekonomicznie uzasadniona taka inwestycja w spółdzielni mieszkaniowej poza jej biurowcem. Jak pisał stary znajomy Prezes wodociągów ,jak opomiarujecie wode to pamiętajcie :rura kosztuje milion ,Ja tą kase muszę mieć ,jęzeli zaczniecie oszczędzać to podniesiemy cene. Podobnie jest z ciepłem ,w kolejnych latach zapłacicie za MJ drugie tyle z tego co przed opomiarowaniem a przy tym wszyscy będziecie grzali mieszkania kaloryferenmv z lazieniki -tam jest opłata ryczaltowa. Skąd ja to wszystko znam?

  • xxx(2015-12-26 22:10) Odpowiedz 142

    Problemem nie są podzielniki lecz podział kosztów ciepła zużytego w budynku. Spółdzielnie stosują różne współczynniki np 30% to koszty wspólne pozostałe 70% z podzielników. Są takie spółdzielnie gdzie koszty wspólne to parę procent i sytuacja jest paradoksalna bo babcia , która się trochę ogrzewa za 40 m2 płaci parę tysięcy. Oczywiście przy babci ogrzewają się też sąsiedzi którzy nie płacą nic albo parę złotych. Ludzie powinni sprawdzać jakie regulaminy rozliczeń tworzy spólłdzielnia i interweniować.

  • Podzielniki...(2015-12-26 19:10) Odpowiedz 120

    Podzielniki ciepla nie sa licznikami zuzycia ciepla.

  • x(2015-12-27 20:28) Odpowiedz 92

    Podzielniki ciepła nie są legalizowane wobec tego nie są wiarygodnym instrumentem pomiarowym. To zwykłe oszustwo.

  • mark(2015-12-27 09:24) Odpowiedz 80

    Podzielniki ciepła to przymusowe kupowanie kota w worku. Z jednej strony mamy sytuację przymusową, bo ciepło musimy kupić, z drugiej nie wiemy ile ono kosztuje. POWINIEN SIĘ TYM ZAJĄĆ UOKIK!!! Gdybym wiedział ile kosztuje, to bym mógł tak gospodarować tym ciepłem.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • Energetykoczlonekspóldzielnipraktykozjadaczchleba(2015-12-28 08:49) Odpowiedz 71

    Podzielniki ciepła to jak cegłówka zamiast odważnika i jest to najgłupsze rozwiązanie. Promują je firmy produkcyjne i napuszczone pismaki także niestety często za łapówki dla Prezesów. Jest to też wyjątkowo drogi koszt opomiarowania oraz nierzetelny. Ogłupia się mieszkańców ,że to przyniesie wymierne efekty i ze jest to obowiązkowe. Tym czasem dyrektywa mówi że można je stosować tam gdzie jest to ekonomicznie uzasadnione Nie ma obowiązku.. Takim przykładem niech będzie przedsiębiorstwo które chce wiedzieć ile każdy z działów zużywa energii cieplnej ale do ogólnego rozrachunku istnieje tylko jeden wspólny licznik. Na pewno nie jest ekonomicznie uzasadniona taka inwestycja w spółdzielni mieszkaniowej poza jej biurowcem. Jak pisał stary znajomy Prezes wodociągów ,"jak opomiarujecie wodę"- to pamiętajcie :rura kosztuje milion ,Ja tą kase muszę mieć ,jęzeli zaczniecie oszczędzać to podniesiemy cenę. Ile teraz kosztuje metr sześcienny a ile kiedyś ?Kto nie wierzy! Podobnie jest z ciepłem ,w kolejnych latach zapłacicie za MJ drugie tyle z tego co przed opomiarowaniem a przy tym wszyscy będziecie grzali mieszkania kaloryfererem z łazieniki -tam jest opłata ryczaltowa. Skąd ja to wszystko znam? Ludzie nie dajcie sie nabijać !

  • ab17pl(2015-12-27 09:50) Odpowiedz 51

    To jest dobra rada z tym procesowaniem się o rzetelne rozliczenie ciepła (w mim bloku różnice są od 10 zł rocznie za całe 52,5 metrowe mieszkanie do 6500 zł rocznie w tej samej klatce i to według podzielników !!) ale jest jeden problem, spółdzielnie maja pozaprawną ochronę i jak złożysz pozew to musisz się zabezpieczyć od dup..y strony ponieważ zaraz zaczną do ciebie podchodzić wynajęte lumpy, ktoś odkręci koło w samochodzie, ktoś zepchnie żonę po schodach lub dziecka, znajomy dentysta przestanie leczyć żeby tylko będzie rozwiercał dziury i zakażał zgorzelą, w banku potraktują cię jak oszusta a wszystko to dzięki nieoficjalnemu zleceniu ze spółdzielni mieszkaniowej. Wygranie procesu też wcale nie jest łatwe ponieważ spółdzielnie to dawcy prostej roboty dla sędziów no i co oczywiste są stronnicze układy, sędziwie zaś się nie boją nagany bo tworzą siatkę z komornikami i windykatorami (na Łódź Widzew jest jedna osoba sędzią która jest jednocześnie windykatorem amerykańskim niezarejestrowanej w EU organizacji). Wydaje mi się że celowa jest delegalizacja z urzędu urządzeń rzekomo pomiarowych (podzielniki nie działają w żadnych leganie obowiązujących jednostkach miar w Polsce i EU).

  • Mieszkam...(2015-12-26 18:33) Odpowiedz 55

    Mieszkam w ocieplonym bloku z b. szczelnymi oknami. Za ostatni sezon grzewczy 2014/2015 naliczono mi 1200 zl przy powierzchni mieszkania 57 m2. Czesc kosztow naliczana jest w oparciu o ilosc metrow2 mieszkania, druga czesc obliczona jest na podstawie wskazan podzielnikow. Uwazam, ze jest OK. Lubie temperature w mieszkaniu 20 stopni. Czesto wietrze.

  • ajk(2015-12-26 21:06) Odpowiedz 31

    Również 57 m2 co miesiąc przez cały rok w czynszu 220 zł za ogrzewanie. Co daje mi 2640 zł rocznie. Ok mam nadpłatę w wysokości 800 zł ale uważam że to jest bardzo wysoki rachunek. Dla porównania 49m2 w mieście obok 90 zł za ogrzewanie w czynszu. Ze spółdzielnią nie wygram ;/

  • gas(2016-01-03 01:13) Odpowiedz 20

    Spółdzielnie to taki trochę komunizm, potrzeba zmian i normalnych zasad i wglądu każdemu członkowi na rachunek bankowy, albo przynajmniej co kwartalne zestawienie operacji bankowych. Kiedy w Polsce skończy się ta patologia ze spółdzielniami?

    Pokaż odpowiedzi (2)
  • wrocławianka(2015-12-27 22:14) Odpowiedz 24

    1.Treść artykułu ma się nijak do jego tytułu!!!! Pismak nie wykazał się. 2. Spółdzielnia "Nowy Dwór" we Wrocławiu , przy zastosowaniu podzielników rozlicza ciepło według 50% wskazania podzielników (pozostałe 50% wskazania podzielników wkładane jest do wspólnej puli wszystkich mieszkańców), a nie według 100% wskazania podzielników indywidualnych. I NIE CHCE zmienić tej zasady mimo wnoszenia sprzeciwu mieszkańców! Takie rozliczenie jest wielce niesprawiedliwe i szkodliwe społecznie, gdyż lokator który pobrał mniej ciepła musi zapłacic za ciepło sąsiada, który pobrał więcej ciepła. Poza tym Spółdzielnia nie uwzglednia faktu wykonanej izolacji termicznej budynków. Nie pomagaja nawet reklamacje. Bardzo przydałaby się tu kontrola pod kątem zasadności pobierania zawyżonych opłat za ciepło.

  • ab17pl(2015-12-27 09:55) Odpowiedz 21

    To jest dobra rada z tym procesowaniem się o rzetelne rozliczenie ciepła (w mim bloku różnice są od 10 zł (dziesięć zł ) rocznie za całe 52,5 metrowe mieszkanie do 6500 zł rocznie w tej samej klatce i to według podzielników !!) ale jest jeden problem, spółdzielnie maja pozaprawną ochronę i jak złożysz pozew to musisz się zabezpieczyć od dup..y strony ponieważ zaraz zaczną do ciebie podchodzić wynajęte lumpy, ktoś odkręci koło w samochodzie, ktoś zepchnie żonę po schodach lub dziecka, znajomy dentysta przestanie leczyć żeby tylko będzie rozwiercał dziury i zakażał zgorzelą, w banku potraktują cię jak oszusta a wszystko to dzięki nieoficjalnemu zleceniu ze spółdzielni mieszkaniowej. Wygranie procesu też wcale nie jest łatwe ponieważ spółdzielnie to dawcy prostej roboty dla sędziów no i co oczywiste są stronnicze układy, sędziwie zaś się nie boją nagany bo tworzą siatkę z komornikami i windykatorami (na Łódź Widzew jest jedna osoba sędzią która jest jednocześnie windykatorem amerykańskim niezarejestrowanej w EU organizacji). Wydaje mi się że celowa jest delegalizacja z urzędu urządzeń rzekomo pomiarowych (podzielniki nie działają w żadnych leganie obowiązujących jednostkach miar w Polsce i EU).

    Pokaż odpowiedzi (2)
  • rudy z budy(2015-12-27 10:19) Odpowiedz 10

    spółdzielnia to spółdzielcy, jeżeli spółdzielców stać na ocieplenie budynku i wymianę okien to niech wymieniają, jeżeli nie podobają się podzielniki [tanie] to zainstalujcie sobie drogie zegary pomiarowe, a ogrzewanie korytarzy i klatek to paranoja, przecież i tak za to zapłacą spółdzielcy,

  • zimne nóżki(2015-12-26 17:47) Odpowiedz 11

    Przede wszystkim spółdzlnie mieszkaniowe powinny byc zmuszone do ocieplenia budynków.Do nie zakręcania grzejników na korytarzach przez co całe budynki sa ochłodzone.Tak jest np,w Opolu na osiedlu AK(ZWM)Nr III gdzie bloki z płyty sa nieocieplone,na korytarzach gdzie sa trzy duże okna zakręcone grzejniki.Przecież kiedyś w tych mieszkaniach było cieplej bo nie po to sa grzejniki na korytarzu żeby były całą zime zakręcone.We wsypach duże okna grzejnik zlikwidowany.Spółdzielnia polikwidowała wszystkie mozliwe ogrzewania nie dając lokatorom nic w zamian oprócz rachunków.Takie wychłodzone bloki przemarzna i dopiero będzie katastrofa.Co chwile podwyższaja opłaty remontowe ale na co sa one przeznaczone nie wiadomo.Jakis czas temu wydali grube pieniądze na drzwi przeciwpożarowe na korytarzach tylko ,że one sa cały czas pootwierane i po co te wyrzucone pieniądze były.a ocieplic nie maja zamiaru bloków z lat 80-ytch.

  • Agata(2015-12-29 11:03) Odpowiedz 01

    Mam mieszkanie o metrażu 58m, zaliczkę na ogrzewanie mam w kwocie około 350 zł na miesiąc przez całe 12 miesięcy czyli ogrzewanie wynosi około 4200zł na rok. Przyszło mi rozliczenie roczne za 2014/2015r z dopłatą 1663,26 !!! czyli koszty użytkowania to 5553,98 zł to jest jakaś kpina :/ od 01.01.2016 zaliczka na ogrzewanie wzrosła na 527,08 . Pytaliśmy sąsiadów jak płacą i wyszło że sąsiadka mając większe mieszkanie płaci 150zł zaliczki i zdarza się jej mieć zwroty :/ mamy liczniki radiowe sprawdzaliśmy jak są zakręcone nic nie przepuszcza ale jak odkręcone to muszą nieźle nabijać skoro mało kiedy ogrzewanie załączamy, przecież zimy nawet nie było za mroźnej w tamtym roku. byliśmy w administracji pani stwierdziła ze jeśli mamy w mieszkaniu temperaturę 20 stopni C to jest normalne że mamy takie koszta. Daliśmy pismo o ekspertyzę liczników ale jeśli będą dobrze wskazywały mamy zapłacić 1000zł za 4 liczniki. Gdzie można zgłosić się o pomoc ???

  • Aga Katowice (2015-12-29 11:08) Odpowiedz 00

    Mam mieszkanie o metrażu 58m, zaliczkę na ogrzewanie mam w kwocie około 350 zł na miesiąc przez całe 12 miesięcy czyli ogrzewanie wynosi około 4200zł na rok. Przyszło mi rozliczenie roczne za 2014/2015r z dopłatą 1663,26 !!! czyli koszty użytkowania to 5553,98 zł to jest jakaś kpina :/ od 01.01.2016 zaliczka na ogrzewanie wzrosła na 527,08 . Pytaliśmy sąsiadów jak płacą i wyszło że sąsiadka mając większe mieszkanie płaci 150zł zaliczki i zdarza się jej mieć zwroty :/ mamy liczniki radiowe sprawdzaliśmy jak są zakręcone nic nie przepuszcza ale jak odkręcone to muszą nieźle nabijać skoro mało kiedy ogrzewanie załączamy, przecież zimy nawet nie było za mroźnej w tamtym roku. byliśmy w administracji pani stwierdziła ze jeśli mamy w mieszkaniu temperaturę 20 stopni C to jest normalne że mamy takie koszta. Daliśmy pismo o ekspertyzę liczników ale jeśli będą dobrze wskazywały mamy zapłacić 1000zł za 4 liczniki. Gdzie można zgłosić się o pomoc ???

  • Aga Katowice (2015-12-29 11:10) Odpowiedz 00

    Mam mieszkanie o metrażu 58 m, zaliczkę na ogrzewanie mam w kwocie około 350 zł na miesiąc przez całe 12 miesięcy czyli ogrzewanie wynosi około 4200 zł na rok. Przyszło mi rozliczenie roczne za 2014/2015r z dopłatą 1663,26 !!! czyli koszty użytkowania to 5553,98 zł to jest jakaś kpina :/ od 01.01.2016 zaliczka na ogrzewanie wzrosła na 527,08 . Pytaliśmy sąsiadów jak płacą i wyszło że sąsiadka mając większe mieszkanie płaci 150 zł zaliczki i zdarza się jej mieć zwroty :/ mamy liczniki radiowe sprawdzaliśmy jak są zakręcone nic nie przepuszcza ale jak odkręcone to muszą nieźle nabijać skoro mało kiedy ogrzewanie załączamy, przecież zimy nawet nie było za mroźnej w tamtym roku. byliśmy w administracji pani stwierdziła ze jeśli mamy w mieszkaniu temperaturę 20 stopni C to jest normalne że mamy takie koszta. Daliśmy pismo o ekspertyzę liczników ale jeśli będą dobrze wskazywały mamy zapłacić 1000 zł za 4 liczniki. Gdzie można zgłosić się o pomoc ???

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Rankingi i raporty

Prawo na co dzień

Galerie

reklama