Położenie Góry Kalwarii to jeden z jej atutów. Krzyżują się tutaj dwie drogi krajowe – nr 50 i nr 79. Ale jest druga strona medalu: wzmożony ruch, także tirów. Efektem są oczywiście korki. Na szczęście niebawem miasto zostanie „odetkane”, a co za tym idzie – poprawi się jakość powietrza, zrobi się ciszej i bezpieczniej. To wszystko dzięki obwodnicy.

Roboty przygotowawcze w terenie rozpoczęły się w 2016 r., a do prac budowlanych przystąpiono w 2017. Prawie 9-kilometrowa dwupasmówka ominie miasto od zachodu i południa. Jej początek (od strony Warszawy) będzie we wsi Kąty (droga nr 79), a koniec – tuż przed mostem na Wiśle (trasa nr 50). Inwestycja ma się zakończyć w drugiej połowie 2019 r. Jej wartość to przeszło 313 mln zł. – Przedsięwzięcie Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad z pewnością uczyni Górę Kalwarię atrakcyjniejszą w oczach potencjalnych inwestorów – uważa Dariusz Zieliński, burmistrz miasta i gminy.

Inwestycyjne ożywienie już jest widoczne. Powstają trzy nowoczesne osiedla. Trwa modernizacja dwóch budynków powojskowych – w jednym z nich otworzy podwoje hotel. Ponadto wiele wskazuje, że obok Miejskiego Zespołu Basenowo-Rekreacyjnego wybudowany zostanie ośrodek tenisowy.

Góra Kalwaria rozwija się jednak przede wszystkim dzięki zadaniom finansowanym z budżetu samorządu. W ostatnich dwóch latach m.in. powstało przedszkole dla ponad 160 dzieci, utworzono żłobek i została oddana do użytku hala sportowa (zbudowana przez gminę i powiat).

W roku bieżącym jednym z najważniejszych projektów gminnego samorządu będzie „Zielona Góra Kalwaria” – rewitalizacja terenów zielonych, m.in. skarpy, na której leży miasto. Na te prace gmina zdobyła 2,7 mln zł unijnego dofinansowania.

Co ciekawe, w Górze Kalwarii inwestycje prowadzi także zakon marianów. Niedawno na Mariankach wybudował piękny ołtarz polowy, a kilka lat temu – klasztor, w którym usytuowano muzeum. W tej części miasta, w zabytkowym kościele, znajduje się grób świętego o. Stanisława Papczyńskiego. W maju br. świątynia otrzyma status sanktuarium. Góra Kalwaria spodziewa się więc nie tylko coraz większej liczby inwestorów i mieszkańców, ale też turystów i pielgrzymów.

Robert Korczak