statystyki

Ustawa frankowa w drodze do kosza. Koniec marzeń o realnej pomocy frankowiczom?

autor: Grzegorz Osiecki25.08.2015, 07:14; Aktualizacja: 25.08.2015, 07:23
frank szwajcarski

Jutro PO składa projekt ustawy o pomocy kredytobiorcom. Szefowa sejmowej komisji finansów publicznych Krystyna Skowrońska ma nadzieję, że Sejm zajmie się nią na dwudniowym posiedzeniu pod koniec tego tygodnia.źródło: ShutterStock

Maleje prawdopodobieństwo, że Sejm ostatecznie uchwali przepisy o pomocy zadłużonym w szwajcarskiej walucie. Znacznie większe szanse ma ustawa o okresowej pomocy kredytobiorcom w trudnej sytuacji materialnej

reklama


reklama


Jutro PO składa projekt ustawy o pomocy kredytobiorcom. Szefowa sejmowej komisji finansów publicznych Krystyna Skowrońska ma nadzieję, że Sejm zajmie się nią na dwudniowym posiedzeniu pod koniec tego tygodnia. – Będziemy chcieli tę ustawę uchwalić jeszcze na tym posiedzeniu Sejmu – zapowiada Krystyna Skowrońska. Skąd taki pośpiech? – Chcielibyśmy, by tak się stało, gdyż po najbliższym posiedzeniu Sejmu mamy tylko jedno posiedzenie Senatu, który mógłby się do tej ustawy odnieść – dodaje wiceminister finansów Izabela Leszczyna.

Ustawa przewiduje okresową pomoc dla kredytobiorców, którzy mają kłopot ze spłatą kredytów zarówno złotowych, jak i walutowych. Obejmowałaby ona osoby, które straciły pracę, lub zadłużonych, których wartość kredytu przekroczyła wartość nieruchomości. Trzecia grupa to ci kredytobiorcy, których wysokość raty przekracza 60 proc. dochodów gospodarstwa domowego. Te osoby mogłyby liczyć, że przez półtora roku spłatę rat ich kredytu przejmie na siebie państwo, które będzie spłacało raty do wysokości 1500 zł. Nie byłaby to jednak pomoc bezzwrotna, gdyż ci, którym by jej udzielono, mieliby później sumę wsparcia zwrócić.

Jeśli kalendarz PO zostanie utrzymany, to uchwalona już ustawa trafiłaby do Senatu przed przyszłotygodniowym posiedzeniem. – Jeśli dotrze do nas ustawa, to damy radę ją przyjąć – deklaruje szef senackiej komisji budżetu i finansów Kazimierz Kleina. Taki harmonogram oznacza, że będzie ona rozpatrywana równolegle ze słynną ustawą o pomocy dla frankowiczów, którą czekają w Senacie duże zmiany.

Ustawą frankową w czwartek ma się zająć senacka komisja budżetu i finansów publicznych. – Zamierzam zgłosić poprawki, które w znacznej części będą przywracały pierwotną wersję projektu, by usunąć największe szkody, jakie zostały wyrządzone przy uchwalaniu ustawy – zapowiada szef komisji Kazimierz Kleina.

W praktyce będzie to oznaczało przywrócenie umorzenia przez bank 50-proc. różnicy wynikającej z kosztów przewalutowania kredytu frankowego w porównaniu ze złotowym. W uchwalonej ustawie Sejm podniósł udział banku do 90 proc. Ta poprawka spowodowała gwałtowne spadki akcji banków z portfelami kredytów frankowych. Druga zmiana, jaką PO chce wprowadzić w Senacie, to rozłożenie całej operacji na trzy lata w zależności od LTV, czyli porównania wartości nieruchomości z wartością kredytu.

Platforma ma większość w Senacie, więc nie powinna mieć problemu z wprowadzeniem zmian. Gorzej może być w Sejmie przy rozpatrywaniu poprawek senatorów. Ich los zależy od PSL. A ludowcy nie kwapią się wcale do zmiany ustawy, którą dopiero co przyjęli razem z opozycją.

– Prezydent Duda rozdał 300 mld zł w kampanii, Ewa Kopacz i Beata Szydło rozdadzą kolejne 300, to PSL i SLD także chciałyby coś rozdać. W imię czego klub PSL miałby zmienić zdanie, skoro raz zagłosował za ustawą w wersji rekomendowanej przez naszych posłów z komisji finansów publicznych – mówi szef klubu PSL Jan Bury.

Z analiz NBP, KNF czy MF wynika, że koszty wejścia w życie ustawy w wersji przyjętej przez Sejm wyniosłyby dla banków niemal 22 mld zł, spowodowałyby zmniejszenie akcji kredytowej i obniżenie wpływów z CIT od banków.

Jeśli Sejm nie przegłosowałby poprawek Senatu do końca kadencji, to ustawa podlegałaby zasadzie dyskontynuacji, czyli nie weszłaby w życie. Gdyby rozwiązanie problemu kredytów frankowych chciał przygotować przyszły Sejm, musiałby prace zacząć od początku. 

1500 zł maksymalnie tyle przez półtora roku miałaby wynieść pomoc dla kredytobiorców mających kłopot ze spłatą kredytu

21,9 mld zł tyle mogłyby wynieść roczne koszty ustawy frankowej dla sektora bankowego, gdyby weszła w życie w obecnej wersji

13,6 mld zł tyle w ciągu trzech lat mogłyby wynieść koszty ustawy frankowej dla sektora bankowego, gdyby Senat i Sejm przywróciły pierwotną wersję projektu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

reklama

  • Fred*(2015-08-25 08:13) Odpowiedz 00

    Nobel ( taka nagroda) dla pomysłodawców, takiego projektu, rewelacja .

  • nie mam kredytu(2015-08-25 10:45) Odpowiedz 00

    To nie jest żadna POMOC.
    Ta ustawa to reakcja na działania banków, które wpuściły swoich klientów w toksyczny produkt- kredyt z opcją walutową - i odmówiły jakiejkolwiek partycypacji w ryzyku.
    W kontaktach z bankiem klient indywidualny jest stroną SŁABSZĄ. Słabsza, bo BTE, bo umowa jest nienegocjowalna, bo zabezpieczeniem kredytu nie jest tylko hipoteka, ale wszystko co kredytobiorca ma i zarobi w przyszłości.

    Bankom należy się kij golfowy w kakao. Opcje walutowe, polisolokaty -a teraz kredyty walutowe. W istocie nie walutowe, tylko indeksowane do waluty obcej.
    Z nieograniczonym ryzykiem po stronie klienta.

    Banki odmówiły jakiejkolwiek partycypacji w ryzyku. No to ustawodawca pod naciskiem wyborców stanął po stronie kredytobiorców.
    jak banki dymały kredytobiorców na warunkach, spreadzie, prowizjach to było cacy- a jak dymanie zostało ograniczone to jest be?

  • spooko(2015-08-25 16:52) Odpowiedz 00

    Moje dziecię ma kredyt we frankach. I wcale nie dlatego, że tak chciało, tylko dlatego, że w złotówkach nie mogło wziąć kredytu. Bank stwierdził, że nie ma zdolności kredytowej. Za to ten sam bank stwierdzał, że we frankach oczywiście, że ma zdolność i otrzymać kredyt nawet większy niż występowało.
    A teraz mówi, że chce ten kredyt spłacać i żeby się od niego odpieprzyli ci co tak niby chcą pomagać. Zobaczycie, to będzie kolejna lipa, na której straci państwo, banki, a kredytobiorcom wcale nie poprawi się sytuacja spłat.

  • Precz z PO(2015-08-25 15:18) Odpowiedz 00

    Jak dobrze że ten rząd odchodzi do lamusa. Dla nich najważniejsze jest dobro banków.

  • kibic(2015-08-25 15:12) Odpowiedz 00

    przy okazji warto wziąć pod uwagę, że łatwy kredyt na mieszkania przy obniżonych kryteriach za razem napędza popyt na mieszkania a to z kolei winduje ceny za tzw. m2 mieszkania. Stąd ludzie, jak ta lawina popytu na mieszkania ruszy nie mają czasu na chodzenie po prawnikach tylko chcą zdążyć przed wzrostem cen za tzw. m2 mieszkania, co jeszcze bardziej ułatwia bankom wciskanie umów z nieuczciwymi klauzulami pod pretekstem swobodnego kształtowania stosunku umownego (art. 353(1) k.c.). Taki rząd, który pozwala tak golić kredytobiorców doprowadzając ich do bankructwa co przy okazji może narazić na utratę lokat w bankach umoczonych w kredyty jest albo głupi albo dostaje działkę pod stołem w postaci jakiś tam przyszłych wykładów za granicą.

  • Polska sprawiedliwa!(2015-08-25 13:51) Odpowiedz 00

    Czy PO zdaje sobie sprawę że tego typu ustawami legalizuje przekręt , niezgodny z polskim i europejskim prawem...rozwiązaniem powinno być ustawowe przymuszenie banków do rozwiązania nieuczciwych umów bankowych i zawarcie w to miejsce zgodnych z prawem uczciwych umów kredyt hipotecznych w Polskiej walucie. Tak masowe łamanie praw obywateli wymaga rozwiązania systemowego , nie można tego zrzucić na polskie sądy gdyż ilość pozwów zablokuje system sadowniczy, ponadto wyroki sadowe beda dotyczyć tylko tych co złożą pozwy, a banki w swej perfidii wyliczyły że tylko część poszkodowanych złoży pozew (więc i tak banki na tym zarobią krocie). Tu wymagane jest rozstrzygniecie chroniące 100% poszkodowanych kredytobiorców.

  • Radek(2015-08-29 03:50) Odpowiedz 00

    Według mnie frankowicze nie powinni otrzymać żadnej pomocy. Gdy się opłacało to się pchali ile wlezie a skoro chcieli kredyt powinni wziąć pod uwagę że mogą na tym sporo stracić. Sam mam w rodzinie osobę która wzięła kredyt we frankach ale z pełną świadomością że może na tym sporo stracić i jakoś nie narzeka i pomocy nie chce i nie oczekuje. Tak to jest najpierw nabiorą kredytów a potem narzekają skoro kredyt zaciągnęli to niech go spłacają tak samo "biedni" kredytobiorcy skoro zdecydowali się na kredyt to niech go sami spłacają dlaczego rząd ma im jeszcze pomagać. Państwo miało by spłacać kredyty a potem kredytobiorcy mieli by to zwrócić tylko czemu nikt nie bierze pod uwagę tego że skoro nie mają na spłatę kredytu to dla państwa też nie będą mieli z czego zwrócić moim zdaniem powinni odpracowywać swoje kredyty skoro nie mają za co płacić.

  • masp(2015-08-26 11:11) Odpowiedz 00

    Popieram TEO...dlaczego ja mam dopłacać do tych którzy chcieli żyć jak bogacze nie mając na to środków... każdy wiedział że istnieje ryzyko walutowe...mogli nie brać we frankach... nie chce płacić za czyjąś głupotę!!! zadłużają się an 300 tys na 30 lat w wieku 40 lat... czy to jest mądre??? taki spadek chcą dzieciom zostawić... wiadomo że im dłuższy okres spłaty kredytu to większe odsetki, wiec spłacają drugie tyle, a jak jeszcze wzięli z ryzykiem kursowym...to świadczy o tym jacy byli głupi i zachłanni. NIEM MAM ZAMIARU PŁACIĆ ZA TĘ GŁUPOTĘ.
    Ja żyję uczciwie nie mam kredytów i nie zamierzam mieć...jak mnie na coś nie stać to po prostu tego nie kupuję, Nie chwalę się majątkiem, który nie jest mój tylko banku!!!

  • Paweł(2015-08-26 10:41) Odpowiedz 00

    To są jakieś jaja. Bankierzy sprzedali kredyty, w których założyli bezprawne zyski (wynikające z dużej zmiany kursu franka, w umowach były niezgodne z prawem zapisy o odpowiedzialności całym swoim majątkiem za kredyt, a więc z góry zakładali, że ograbią kredytobiorców) i teraz jak się chce przywrócić normalną sytuację, to jest wrzask banków, że poniosą straty? Jakie straty?? Stracą zyski, które im się nie należą!! Jeżeli ktoś wziął np. 300.000 zł kredytu we frankach, a teraz ma oddać 500.000 zł + prowizję+odsetki to jest to po prostu rozbój!

  • -KL-(2015-08-25 11:27) Odpowiedz 00

    11 lat temu wzialem 150tys zł kredytu na 20 lat. Uznałem że 20 lat to zbyt długi okres aby wystawiać się na ryzyko zmiany kursu waluty - dlatego wziąlem bezpieczniejszy choć droższy kredyt w PLN (w tej walucie zarabiam). Jak widać - siedzę po przeciwnej stronie barykady niż frankowicze. Kogoś interesuje moje zdanie w temacie ? Otóż uważam że owszem - z jednej strony - widziały gały co brały. Ale z drugiej - wystarczająco długo żyję już na tym świecie aby zrozumieć że nie wszystkie "gały" rozumieją co widzą i dlatego - Państwo Polskie które tak chętnie narzuca nam "dla naszego dobra" mnóstwo różnych ograniczeń powinno było przygotować odpowiednie przepisy i uregulować kwestię kredytów walutowych. To mądre głowy w rządzie - zamiast zajmować się normami dla ekranów dźwiękochłonnych na autostradach - powinny były uchwalić prawo które zmusi banki do takiego sformułowania umów które podzielą ryzyko walutowe pomiędzy bank a klienta. Teraz oczywiście - nie można tego robić wstecz - ale warto byłoby opracować takie przepisy dla przyszłych kredytobiorców, oraz rozważyć umiejętną pomoc dla tych którzy naprawdę nie są w stanie dalej obsługiwać kredytu. Powinna to być jednak zdecydowana (jeśli chodzio kwotę wsparcia) - ale bardzo selektywna (tylko dla tych poważnie zagrożonych) i nie bezzwrotna pomoc.

    Dobrze zarządzane Państwa (UK, Niemcy, USA itd) - owszem - golą swoich poddannych podatkami - ale nie pozwalają aby obywatele byli "goleni" przez kogokolwiek innego (banki, monopole, oligarcjie czy mafie). U nas - rządzący nie rozumieją tej reguły. Polskie Państwo jest jak pasterz który goli swoje owce - ale nie dba aby były zdrowe i nie przejmuje się za bardzo ich bezpieczeństwem - a potem dziwi się że owiec ubywa, są porywane przez wilki, chorowite - dają mniej wełny itd.
    Trochę zoologiczne wyszło to porównanie ...

  • podatnik(2015-08-25 11:06) Odpowiedz 00

    ja też nie mam kredytu ale między innymi z moich podatków finansuje się nadzór bankowy, który powinien sprawdzać dokładnie umowy, jakie proponują instytucje finansowe, aby takie produkty, jak kredyty denominowane w obcej walucie, jak polisolokaty, jak opcje walutowe były zabronione, bo to uderza w gospodarkę.
    Oskubany przez banki, który co miesiąc odnosi do banku zbyt dużą część dochodów tnie swój popyt na towary i usługi. Stąd gospodarka po krótkotrwałym boomie za łatwy kredyt zaczyna się kurczyć.
    W konsekwencji nie ma później między innymi na szkolnictwo, służbę zdrowia itp. Gospodarka to naczynia połączony o czym warto pamiętać zanim się napisze, że wszystkiemu winni są tylko ci co dali się naciągnąć bankom. W konsekwencji za takie przyzwolenie bankom na stosowanie niedozwolonych klauzul mamy rozhuśtaną gospodarkę gdzie raz mamy krótkotrwały boom gospodarczy windujący także skokowo ceny za mieszkania a później przez lata będziemy się podnosili z zapaści gospodarczej powstałego w wyniku malejącego popytu na usługi i towary. Po to jest rząd aby pilnował zrównoważonego rozwoju wszystkich gałęzi gospodarczych, a nie tylko bankowego.

  • kat(2015-08-25 10:58) Odpowiedz 00

    "frankowicze"... hahahaha...jesteście zwykłymi pasożytam, cwaniaczkami chcącymi ugrać swoje trzy grosze. jakoś przez te wszystkie lata, gdy frank był tani nie protestowaliście- tylko śmialiście się z jeleni, które wzięły kredyty w pln. jak to banki zarabiały mniej- to wszystko było lege artis. jak kurs się zmienił- to są banksterzy. wasza matka pis w 2006 roku darła mordę, żeby absolutnie nie zakazywać kredytów w chf- czego chciała knf. wtedy chf był dobry wg oficjalnej linii waszej partii. teraz pieśnicie o tym, że nie było rzeczywistych wypłat we frankach lub franków w bankach- co to za bełkot. to są kredyty denominowane do chf. rozliczenia na rynku międzybankowym są natomiast w formule elektronicznej matołki. banda burków czworacznych. chce się wam pomóc to wy chcecie odgryźć rękę tej pomocy. wobec tego- na nic nie zasługujecie fałszywe pisowskie burki.

  • domo(2015-08-25 10:55) Odpowiedz 00

    @prawnik - Szczecin Przepraszam, z czym mial kredytobiorca isc do prawnika w latach 2007 - 2008? Jesli w ogole bank dal kopie umowy i regulaminu "do domu" to byl to sukces. Wtedy jeszcze wydawalo sie, ze banki faktycznie udzielaja kredytow walutowych (a nie zlotowych indeksowanych), nikt nie slyszal o klauzulach abuzywnych, nie mial swiadomosci, iz udzielanie tych nibykredytow zostalo w krajach zachodnich zabronione. Znam ludzi z wyksztalceniem prawniczym, ktorzy takze dali sie oszukac, tak wiec nie wymadrzaj sie po fakcie.

  • Teo(2015-08-25 10:35) Odpowiedz 00

    Nikt nie oszukiwał.Ludzie chcieli mieszkać jak milionerzy nie będąc nimi. teraz ponoszą konsekwencje. Obecnie też widze jak dzieci znajomych zaciągaja kredyty na olbrzymie mieszkania w Warszawie, czy budują na kredyt wielkie domy. Tych ludzi nie bedzie stacnawet na utrzymanie mieszań czy domów.Groble sie sypie wedle stawu.Została ukarana ułańska fantazja. Syn kupił małe mieszkanko do remontu i ja zamieniłam swoje większe na jego mieszkanie. Mamy z mężem mniejsze koszty utrzymania mieszkania a on płaci niecałe70 euro raty.
    Nie mamy zamiaru dopłacać do pałaców innych ludzi.

  • prawnik - Szczecin(2015-08-25 08:19) Odpowiedz 00

    Zatem warto było zaciągać kredyty we frankach szwajcarskich. A ja głupi wziąłem kredyt w złotych polskich i kupiłem mniejsze mieszkanie, żeby nie zadłużać się nadmiernie , nie tracić płynności finansowej, w przypadku większej zmiany kursu. Trzeba było jednak brać ten kredyt we frankach, a teraz czekać aż w części ktoś za mnie go spłaci. Może za 4 lata, przy kolejnych wyborach, znowu będzie można załapać się na jakieś umorzenie. Pozdrowienia dla polityków, którzy rozdają wokół kasę, tyle, że nie swoją. niech rozdają, a jakże, potem podniesie się podatki, albo da mniej na służbę zdrowia. Ktoś w kńcu i tak będzie musiał za to rozdawnictwo zapłacić.

  • Marsjanin(2015-08-25 10:25) Odpowiedz 00

    PO siedząca bankowcom w kieszeniach bronić będzie swych mocodawców do (bliskiego już) końca. Dziwne że takich "racjonalnych i zdroworozsądkowych" opinii nie przytacza się gdy upadają banki lub państwa, a na frankowiczów kładzie się cały ciężar manipulacji i spekulacji na rynkach finansowych. Frankowicze i inni kredytodawcy sfinansowali płace wielu pocących się tu prawników i malkontentów, przysporzyli podatków i składek ZUS a tu podnosi się problem z mniejszego CIT (19%) od banków. A gdzie VAT (23%) od produktów które nabyli kredytobiorcy i których nie kupią bo zasilać będą musieli banki.

  • popp(2015-08-25 10:17) Odpowiedz 00

    kolejne szczucie Polaka na Polaka. Lobby bankowe i heterzy działają, aż im się palce rozgrzewają nad klawiaturą.
    To banki powinny zapłacić za oszustwo kredytów pseudofrankowych - nikt więcej.
    W UE już ten problem rozwiązano , w Wielkiej Brytani już siedzą w wiezieniach prezesi banków za manipulacje LIBOR-em, a u nas... najlepiej pisać "wiedziały gały do brały",. Tylko człowiek idzie do banku a nie do KASYNA, a wyszło KASYNO ,a nie instytucja zaufania publicznego

  • prawnik - Szczecin(2015-08-25 10:00) Odpowiedz 00

    Do @domo - głupoty piszesz. Nie jestem przedstawicielem banku, a prawnikiem, który nie podejmował lekkomyślnej decyzji, biorąc kredyt mieszkaniowy, i który nie ma dziś pętli kredytowej wokół szyi. To duża różnica, gdy podejmuje się przemyślane decyzje finansowe, zamiast brać kredyt i prezentować hurra optymizm. Zapewne nie byłeś u prawnika i nie analizowałeś treści oferowanej ci umowy oraz warunków kredytowych. Prawda? No właśnie, więc ile w tym rozumu?

  • RT666(2015-08-25 09:50) Odpowiedz 00

    Tym razem frankowicze musza zaplacic za wlasna lekkomyslosc. Ale nalezy zmusic banki doszczególowego informowania o ryzyku tranzakcji, tak jak to ma miejsce w przypadku akcji. Te ostrzezenia powinne byc wydrukowane. Jesli ich nie ma, to bank ponosi pelna odpowiedzialnosc.

  • domo(2015-08-25 09:50) Odpowiedz 00

    @prawnik - Szczecin aka bankowy trol - wiecej rozumu niz ty ma moj beagle

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Prawo na co dzień

Galerie

Polecane

reklama