statystyki

Inwestycje alternatywne. Na czym zarobić w kryzysie?

10.02.2012, 15:00; Aktualizacja: 10.02.2012, 15:40
  • Wyślij
  • Drukuj
Pieniądze

Pieniądzeźródło: ShutterStock

W czasie kryzysu gospodarczego, oszczędzanie i bezpieczne inwestowanie kapitału stały się kwestiami priorytetowymi, którym podporządkowujemy zarządzanie domowym budżetem. Obecnie bowiem bardziej istotne niż zwrot z inwestycji, wydaje się unikanie strat. W obliczu niepewnej sytuacji na rynkach kapitałowych pojawia się spora grupa inwestorów, która ratunku dla swoich aktywów upatruje w inwestycjach alternatywnych.



Nietypowymi sposobami inwestowania interesuje się coraz więcej ludzi. Nie od dziś wiadomo, że inwestorzy, oprócz tradycyjnych form inwestowania, szukają alternatywnych źródeł pomnażania kapitału. Dołączają do nich także ludzie posiadający niezbyt duży kapitał początkowy, często niewystarczający dla tradycyjnych inwestycji.

Dla kogo inwestycje alternatywne?

Alternatywne inwestowanie w aktywa finansowe i niefinansowe (tj. wino, dzieła sztuki, złoto, wartościowe przedmioty kolekcjonerskie) zyskuje na popularności. Zalety tego rozwiązania to przede wszystkim: ogromna różnorodność tego rynku, możliwość inwestowania nawet niewielkich kwot oraz możliwość uzyskiwania ogromnych zysków (w przypadku trafnych wyborów inwestycyjnych). Warto wspomnieć też o pasjonatach, którzy przez lata tworząc związane ze swoimi zainteresowaniami kolekcje z potrzeby serca są w stanie dobrze zarobić na ich sprzedaży po upływie dłuższego czasu, nawet jeśli koszty pozyskania konkretnych dóbr były relatywnie niewielkie. Dlatego też inwestycje alternatywne zdobywają sobie coraz większe grono miłośników.

Kto nie ryzykuje, nie pije szampana...

Inwestycje alternatywne to nie tylko rajskie zyski i ciekawostka, o której można rozmawiać na proszonych kolacjach – wiążą się one z ryzykiem i mają swoje ograniczenia, o których musi pamiętać każdy, kto chce lokować kapitał w ten sposób.

Przede wszystkim trzeba pamiętać o ogromnej segmentacji tematycznej tego rynku, nie ma sposobu, by jedna osoba była w stanie zajmować się wieloma dziedzinami takich inwestycji, ponieważ każda z nich wymaga od nas bardzo szczegółowej i bogatej wiedzy. Wyjściem z tej sytuacji jest pomoc ekspertów i ich nadzór nad podejmowanymi decyzjami – pozwoli to uniknąć kosztownych pomyłek (np. zakupu falsyfikatu lub znaczącego zawyżenia wartości przedmiotu przez sprzedawcę).

Innym zagrożeniem związanym z inwestowaniem na rynkach alternatywnych jest konieczność ponoszenia nakładów zapewniających bezpieczeństwo i odpowiedni sposób przechowywania takich zasobów. Ubezpieczenie jest elementem niezbędnym, w niektórych wypadkach potrzeba także specjalnych magazynów lub określonych warunków, by przedmiot zachowywał stan oryginalny i zyskiwał z czasem na wartości.

Ostatnią rzeczą, o której należy pamiętać angażując się w inwestycje alternatywne jest długi (czasem bardzo długi) horyzont inwestycyjny. Dlatego też nie wolno w ten sposób lokować dużej części portfela, by w razie nagłej potrzeby nie było konieczności sprzedaży posiadanych przedmiotów za cenę aktualnie oferowaną, ale pozwolić przedmiotowi nabrać odpowiedniej wartości i spieniężyć go w wybranym przez siebie momencie, za kwotę, którą sam inwestor uzna za stosowną.

Nisze na rynku inwestycji alternatywnych

Dobra luksusowe

Najpopularniejsze typy inwestycji alternatywnych związane są przede wszystkim z dwoma segmentami gospodarki – produktami luksusowymi oraz kolekcjami. To właśnie tam na inwestorów czekają największe zyski, a na nieostrożnych - największe pułapki. Niestety w tym wypadku niezbędna jest pomoc (a więc i opłacenie) ekspertów branżowych, prawdziwych pasjonatów i znawców tematu, którym chcemy się zająć.

Metale szlachetne

Wśród inwestycji alternatywnych często pojawiają się metale szlachetne i rzadkie pierwiastki – w ostatnim czasie wyraźnie widać wzrost zainteresowania tego typu surowcami i zwyżkę cen. Jednak trzeba pamiętać, że kruszce stanowią dobrą alternatywę dla giełdy jedynie tymczasowo, bo uznawane są za bezpieczne w czasach kryzysu, ożywienie gospodarcze przyniesie zatem spadek ich cen.

Alkohole

Kolejną ważną niszą rynku inwestycji alternatywnych są szlachetne, długowieczne trunki. Giełdy i aukcje tego typu niedawno otworzyły się na inwestorów. Oferują profesjonalne doradztwo, pomoc w należytym przechowywaniu zbiorów, a nawet umożliwiają inwestycje zbiorowe przy dowolnym wkładzie kapitałowym poszczególnych członków. Warto zainteresować się tym segmentem rynku inwestycji alternatywnych, bo osiągane tam pułapy cenowe potrafią zaskakiwać – najdroższy sprzedany na świecie trunek osiągnął cenę niemal 200 000 dolarów!

Przedmioty kolekcjonerskie

Ważne punkty na mapie inwestycji alternatywnych to tradycyjne przedmioty kolekcjonerskie – znaczki i monety. Skojarzenie kolekcjonerstwa z nudnym hobby dla samotników nie ma dziś racji bytu. To emocjonujący rynek, stabilny i niepoddający się finansowym zawirowaniom. Dodatkowo, aby rozpocząć inwestowanie, nie trzeba dysponować ogromnymi środkami. Można to robić systematycznie i na małą skalę. Oczywiście zyski wtedy będą mniejsze, jednak upływ czasu zawsze przynosi wzrost ceny artefaktów - nawet popularnych - o ile zadba się o odpowiedni horyzont inwestycyjny. Najdroższe sprzedane przedmioty w tej kategorii to szwedzki znaczek pocztowy za ponad 2 miliony dolarów oraz srebrna moneta amerykańska, za którą zapłacono aż 7,85 miliona dolarów.

Artefakty

Oczywiście można kolekcjonować także bardziej oryginalne przedmioty: wieczne pióra, historyczne artefakty związane z określonymi postaciami lub epoką, zabawki, samochody czy cokolwiek innego. Wówczas jednak trzeba pamiętać o trudnościach, jakie mogą pojawić się przy zbyciu takich przedmiotów. Jest to jednak furtka dla miłośników określonej dziedziny, pozwalająca zarabiać na swojej pasji.

Inwestowanie w nieznane

Na koniec trzeba wspomnieć jeszcze o najbardziej intratnych, ale też wymagających największych zasobów inwestycjach alternatywnych – w dzieła sztuki, antyki i szlachetne kamienie. Tutaj również nie obejdziemy się bez porady finansowej i merytorycznej fachowca, a raczej całego sztabu fachowców - w grę wchodzi wydatek na poziomie kilku tysięcy, do nawet 250 mln dolarów. Oczywiście nie każdy jest w stanie zakupić dzieła takich sław jak Van Gogh, Klimt czy Pollock, jednak dla inwestorów z mniejszymi zasobami zawsze pozostaje rynek lokalny, a także młodzi artyści, jeszcze nieznani szerszemu gron odbiorców. Podobnie jak w wypadku znaczków czy monet, dzieła sztuki zawsze zyskują z czasem na wartości, szczególnie, jeśli potwierdzone jest ich oryginalne autorstwo, posiadają podpis i datę.

Źródło: Finanse na Co Dzień Blog




  • Wyślij
  • Drukuj
Źródło:Informacja prasowa
czytaj więcej w e-DGPczytaj więcej w e-DGP

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Komentarze: 5

  • 1: arturius z IP: 31.172.30.* (2012-02-11 14:22)

    czesc na pewno warto zainwestowac tez w fundusze oparte o male i srednie przedsiebiorstwa, ktore sa podstawa gospodarki. inwestyche alternatywne sa dla tych, ktorzy juz chyba nie wiedza, co z kasa robic. osobiscie czesc srodkow powierzylem wlasnie na takie rozwiazania w noble funds i w perspektywie kilku lat mam nadzieje na przyzwoite zyski

  • 2: @1 z IP: 78.30.102.* (2012-02-11 15:34)

    **********

  • 3: myslacy z IP: 83.19.72.* (2012-02-12 21:21)

    najlepiej zainwestowac w siebie i swoje potomstwo

  • 4: Traper z Woli z IP: 79.184.203.* (2012-02-13 02:47)

    Można też zbierać złom... To też inwestycja. Powiększanie kolekcji nierzadko odbywa się na świeżym powietrzu co podnosi walory tego rodzaju inwestycji... Surowce drożeją - zysk pewny. No, i bez podatku Belki :)

  • 5: hotpatriot z IP: 83.3.11.* (2012-02-14 14:32)

    Traper z Woli: Twoja propozycja potraktowania zbierania złomu jako inwestycji alternatywnej mnie urzekła :) Cudna ideja!

    A więcej ciekawych rzeczy o oszczędzaniu i inwestowaniu - na blogu, z którego pochodzi infografika: http://www.tanie-kredyty.com.pl/blog/ - nie piszą nic o złomie, szkoda ...

Twarze Biznesu

Prawo na co dzień

Galerie