Tylko PKO TFI i Aviva przyciągnęły nowych klientów ofertą programów systematycznego oszczędzania (PSO).
Publikacja: 24 stycznia 2012, 08:48 Aktualizacja: 24 stycznia 2012, 09:03
W 2011 r. liczba klientów PKO TFI regularnie odkładających pieniądze w ramach programów systematycznego oszczędzania (PSO) wzrosła o 46 proc., do 110 tys. Znaczący wzrost liczby korzystających z tego rodzaju produktów odnotowało Aviva Investors TFI – sięgnął 20 proc. i obecnie uczestnikami tego programu jest 6 tys. klientów.
To jednak wyjątki, które trudno uznać za dowód, że w okresie zamieszania na giełdach klienci coraz chętniej przyjmują długoterminową perspektywę inwestycyjną – zgodną z radami ekspertów. W skali całego rynku funduszy inwestycyjnych trudno mówić o rewolucji w zakresie PSO. Większość z 17 oferujących programy TFI nie zaobserwowała znaczącego wzrostu liczby aktywnych kont w ramach PSO, choć nie odnotowała też spadków. Większość nie zmierza także wprowadzać nowych programów do swojej oferty.
Za wejście do programu nie są pobierane opłaty. Klient jest jednak zobowiązany do uczestnictwa w nim przez kilka lat i wpłacania corocznie określonej kwoty. Jeśli tego zobowiązania nie wypełni, będzie musiał uiścić opłatę manipulacyjną. Minimalne okresy inwestycji wahają się zazwyczaj od 2 lat (m.in. w Millennium TFI) do 5 lat (programy Allianz, ING, Union Investment). Większość towarzystw funduszy inwestycyjnych wymaga, aby co miesiąc na konto wpływało co najmniej 100 zł, choć zdarzają się programy o niższych czy zdecydowanie wyższych progach, bo może to być kwota od 50 zł do nawet kilkuset złotych. W skali roku najczęściej trzeba wpłacić co najmniej dwunastokrotność miesięcznej deklarowanej składki.
PKO TFI przyznaje, że myśli o wprowadzeniu do oferty nowego programu dla klientów indywidualnych. BZ WBK TFI jest w trakcie modyfikowania programu Pewny Start Dziecka, w którym poszerza ofertę dostępnych funduszy. Po zmianach klienci będą mogli inwestować we wszystkie subfundusze Arka BZ WBK FIO.
Z kolei PKO TFI prowadzi prace nad rewitalizacją produktu tego rodzaju dla klientów zamożnych. Przede wszystkim rozszerzona będzie paleta funduszy oferowanych w ramach programu.
Podanie stóp zwrotu osiąganych przez poszczególne programy systematycznego oszczędzania nie jest możliwe, ponieważ każdy klient inwestuje środki według własnego uznania, wybierając wśród kilku funduszy. Największy wybór dają PKO TFI i Investors TFI (po ponad 20 funduszy i subfunduszy). Najmniejszy: programy SuperFund TFI (jeden fundusz) oraz niektóre produkty dostępne w ofercie PZU TFI, Pioneer Pekao TFI i PKO TFI (po 2 fundusze).
DGP przypomina
Większość ludzi nie docenia siły procentu składanego, który powoduje, że odkładanie nawet niedużych kwot może po latach przynieść nadspodziewanie dobre rezultaty. Załóżmy, że wchodzimy do programu systematycznego oszczędzania (PSO) na 20 lat. Pierwsza wpłata wynosi 500 zł. Potem co miesiąc wpłacamy na swoje konto zaledwie 100 zł, czyli minimum wymagane przez zdecydowaną większość TFI prowadzących PSO. Przy założeniu, że średnioroczna stopa zwrotu sięgnie 5,5 proc. (a jest duże prawdopodobieństwo, że będzie wyższa), a wysokość opłaty manipulacyjnej to 5 proc., na koniec okresu inwestycji wpłacone 24,4 tys. zł wypracuje nam w przybliżeniu 40,24 tys. zł. Po zapłaceniu podatku zostanie nam 37,23 tys. zł. Należy jednak pamiętać, że podatek od zysków kapitałowych za 20 lat może być niższy lub wyższy od obowiązującego dziś.
1: M.J. z IP: 149.156.71.* (2012-01-24 10:32)
Tak głupiego tytułu nie czytałam już dawno! Panie Rosik, proszę zejść na ziemię. 70% społeczeństwa, ledwo jest w stanie przeżyć od 1 do 1, a tzw. klasa średnia/ młodzi, wykształceni z dużych miast/ spłacają kredyty np. hipoteczne, które również czynią z pariasów! dopóki nasze płace nie "dogonią" średniej starej Unii, Polacy nie będą oszczędzać ,ani systematycznie, ani wogóle, bo nie mają z czego!
2: olek z IP: 195.22.98.* (2012-01-24 16:23)
ja mysle ze to jedyna recepta na to aby czuc sie troche pewniej w tym kiepskich czasach, bez zgromadzonego kapitalu zyje sie ciezko, dlatego ja staram sie odkladac systematycznie wybierajac produkty z openfinance
3: pessos z IP: 109.107.16.* (2012-01-24 19:25)
Olek..hehehe niezła kryptoreklama - oczywiście TAK oszczędzaniu- systematycznemu w TFI mówimy stanowczo NIE.
4: zniesmaczony z IP: 199.67.203.* (2012-01-25 11:08)
z czego odkładac jak od 1 do 1 nie starcza :(
5: hitaczi z IP: 91.198.179.* (2012-01-25 12:17)
Nie wiem dlaczego wnioski co do oszczędzania wyciąga się na podstawie osób które zdecydowały się na PSO. Ja na przykład nie bardzo rozumiem dlaczego mam płacić 5% opłaty manipulacyjnej tylko po to żeby TFI kupowało za mnie bezpieczny fundusz (bo mowa tu o funduszach pieniężnych lub obligacji). Ja mogę sam zrobić dokładnie to samo tylko mniejszym kosztem.
Druga sprawa to podatek. Długookresowa umowa o prowadzenie PSO i brak możliwości wcześniejszej wypłaty (a jeśli tak to z potrąceniem) to ryzyko. Wcześniej czy później rząd spróbuje położyć łapę na tych pieniądzach. Składka rentowa wzrosła bo "firmy siedzą na kasie" więc tylko kwestią czasu jest podniesienie podatku od zysków kapitałowych dlatego że "ludzie siedzą na kasie". Oczywiście to będzie dla naszego dobra bo państwo się lepiej o nas zatroszczy, tymi pieniędzmi będzie można zwalczać biedę i różne takie komunistyczne bzdury... Krótszy horyzont umożliwia ewakuację przed wzrostem podatku - tylko tyle i aż tyle.
Podsumowując: nie płać komuś za coś co możesz zrobić sam i nie kuś socjalistycznego rządu.
6: Marta z IP: 77.253.92.* (2012-01-25 17:25)
Odkładanie nie pociąga... no raczej, skoro przyzwyczailiśmy się tylko wydawać i brać na kredyt.
7: Bajkon z IP: 89.76.150.* (2012-01-25 21:47)
Akurat w PKO to jeszcze to TFI nie jest deficytowe, więc ma to swój sens. Chociaż niestety faktycznie wielu ludzi nie ma z czego odkładać.
8: fujo z IP: 93.154.131.* (2012-01-25 22:43)
5,5% zysku? To już lepiej np. kupić obligacje skarbu państwa. Po pierwsze są wyżej oprocentowane, mam na myśli 5 i 10-letnie. Po drugie nie płaci się podatku, dzięki czemu cały zysk jest dla nas, a nie dla fiskusa.
9: obserwator z IP: 82.177.26.* (2012-01-26 16:34)
A niech autor tego artykułu zatrudni się na umowie śmieciowej lub na czarno to zobaczymy ile odłoży.Debilny artykuł pisany na zamówienie ludzie nie mogą przeżyć od 1 do 1 brakuje na leki i podstawowe opłaty. Trzeba się dwoić i troić aby nie popaść w długi a tu pisze o oszczędzaniu zobaczy za kilka lat to ludzie będą się bili za kawałkiem chleba ze śmietnika.Idealne nastały czasy dla oszustów i kombinatorów i dla osób przy korytach ale to chyba niedługo się skończy, bo ludzie nie wytrzymają i sami zrobią porządek.
10: Zibi z IP: 83.238.194.* (2012-01-27 18:34)
gdybym pracowal w Niemczech to jako spawacz-mechanik zarabialbym 1400-2400E PRACUJAC W POLSKIM PIEKLE ZARABIAM 400E! O jakim oszczedzaniu piszecie DRANIE!? Wyrownaliscie sobie place do plac unijnych a teraz tylko krecicie srube i patrzycie jak my zdychamy!




