statystyki

Wilkowicz: Lekcje od GetBacku. Na poziomie podstawówki

autor: Łukasz Wilkowicz24.04.2018, 07:39; Aktualizacja: 24.04.2018, 08:15
Łukasz Wilkowicz

Łukasz Wilkowiczźródło: DGP
autor zdjęcia: Wojtek Gorski

Sprawa GetBacku, który dzięki obligacjom w krótkim czasie znalazł się na drugim miejscu pod względem skali działania na naszym rynku windykacyjnym, ale kłopoty z emisją akcji, a ostatnio także z terminową obsługą zadłużenia, postawiły jego przyszłość pod znakiem zapytania, jeszcze długo może być przedmiotem zainteresowania – zarówno opinii publicznej, jak i władz. Już dziś można pokusić się jednak o kilka wniosków.

Warto przypomnieć, że firmy windykacyjne właściwie nie podlegają nadzorowi. Komisja Nadzoru Finansowego pilnuje niemal wszystkich segmentów rynku finansowego: od największych banków do najmniejszych SKOK-ów. Windykacją nie musi się zajmować. Wprawdzie konieczne jest uzyskanie zgody nadzoru na zarządzanie wierzytelnościami funduszy sekurytyzacyjnych (to specjalne podmioty tworzone głównie dla złych kredytów przekazywanych przez banki), jednak wymogi nie są specjalnie wygórowane. Wystarczy przekazać nadzorowi umowę spółki, procedury zarządzania wierzytelnościami, informację o powiązaniach kapitałowych, ostatnie sprawozdanie finansowe i kilka innych tego rodzaju dokumentów. Poza powodami formalnymi KNF ma jeden merytoryczny dla odmowy takiej zgody: „Wnioskodawca nie daje rękojmi na wykonywanie zarządzania sekurytyzowanymi wierzytelnościami zgodnie z zasadami uczciwego obrotu lub w sposób należycie zabezpieczający interesy uczestników funduszu sekurytyzacyjnego”.

W przeszłości zdarzały się interwencje ze strony Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który bronił zbiorowych interesów konsumentów. Wydaje się, że to jednak za mało. Rozumiem wprawdzie, że samo dawanie nadzorowi nowych kompetencji niczego jeszcze nie załatwi – trzeba mu bowiem dać też środki do ich realizacji, ale skala działania branży oraz to, że mowa o zobowiązaniach, które wychodzą zwykle z sektora finansowego, uzasadniają taki krok. W końcu mowa o branży, która obraca aktywami o nominalnej wartości idącej w dziesiątki miliardów złotych.


Pozostało jeszcze 58% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane