Frankowicze są w lepszej pozycji niż złotówkowicze

13.02.2018, 07:35; Aktualizacja: 14.02.2018, 10:06
Portfel kredytów we frankach szwajcarskich jest portfelem zdrowym, ponad 95 proc. umów jest obsługiwanych bez jakichkolwiek problemów.

Portfel kredytów we frankach szwajcarskich jest portfelem zdrowym, ponad 95 proc. umów jest obsługiwanych bez jakichkolwiek problemów.źródło: ShutterStock

Portfel kredytów we frankach szwajcarskich jest zdrowy, ponad 95 proc. umów jest obsługiwanych bez jakichkolwiek problemów.

Od dłuższego już czasu obserwuję w prasie zalew informacji o charakterze ekonomicznym, które, jak się wydaje, z ekonomią nie mają nic wspólnego. Różnej maści eksperci tonem nieznoszącym sprzeciwu wypowiadają teorie, które nie śniły się filozofom. Często są to ci sami ludzie, którzy jeszcze kilka lat temu mówili coś zupełnie odmiennego. Przykładem może być tu Krzysztof Oppenheim, który w 2009 r. w jednej z ogólnopolskich gazet mówił, że: „Jeśli planujemy zadłużyć się w CHF, to teraz jest najlepszy moment”, aby w 2015 r. roku obwieścić światu: „Wszyscy frankowicze żyją obecnie jak na tykającej bombie. Jest pewne na 100 proc., że ta bomba wybuchnie tylko nie wiadomo kiedy i z jaką siłą”.

Jest też inna grupa – to prawnicy o zacięciu ekonomicznym. Tu niezawodny pozostaje dr Jacek Czabański. Właśnie temu autorowi chcę poświęcić nieco więcej miejsca. Lektura publikacji pana doktora powoduje bowiem, że człowiek ma ochotę głośno krzyczeć – „pozwólcie prawnikom reklamować swoje usługi”. W przeciwnym razie każdego dnia w prasie odnajdywać będziemy niemające nic wspólnego z rzeczywistością artykuły o charakterze prawno-ekonomicznym, pod płaszczykiem „głębokiej” analizy reklamujące usługi prawne, których w Polsce reklamować nie wolno.


Pozostało jeszcze 78% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (29)

  • ABZ(2018-02-13 08:42) Zgłoś naruszenie 580

    Przemysław Barbrich ze Związku Banków Polskich ekspert banksterki opowiada historie które nawet filozofom się nie śniły. Za te naciągane historie ZBP powinien przyznać temu panu tytuł dr. honoris causa.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • piotr(2018-02-13 09:20) Zgłoś naruszenie 492

    95% spłaca sie dobrze ? () Wszyscy moi znajomi którzy zostali zrujniowani przez ten kredyt figurują w rejestrach jako dluznicy złotówkowi - ot taki mały zabieg formalny banków ..ściema zwykła.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Grzegorz z Chetyna(2018-02-13 09:17) Zgłoś naruszenie 481

    Jak się nie ma argumentów ad rem to się wali argumenty ad personam. Stara sztuczka erystyczna, panie Barbich. Może jakiś ******* się na to nabierze, ale pan piszesz w Rzepie, a nie w Fakcie. Ten artykuł jest bolesnym skowytem z bólu, jaki każdego dnia oszukani kredytobiorcy zadają w sądach oszukańczym bankom zgromadzonym pod egidą Związku Banków w Polsce. Goebbels by się nie powstydził...

    Odpowiedz
  • Mini(2018-02-13 10:23) Zgłoś naruszenie 401

    Dobre żarty...lłżesz pan aż oczy bolą!!!! Wasze bankstetskie bezprawie dobiega końca.Dość zniewolenia i grabienia polsich rodzin.Za wszystkie ludzkie krzywdy odpowiecie!!!!

    Odpowiedz
  • Piotr(2018-02-13 14:03) Zgłoś naruszenie 361

    Barbich sam nie wierzy w to co pisze. Bańka i pietrucha kazali. A może wyjaśni, gdzie podziało się 300 tysięcy umów w ciągu kilku ostatnich lat? A może wyjaśni, dlaczego banki przegrywają w sądach? Nie wyjaśni, woli kłamać.

    Odpowiedz
  • niefrankowski(2018-02-13 09:51) Zgłoś naruszenie 352

    MANIPULACJA TOW. BARBICHA Rada Komornicza podaje dane, że w Polsce odbywa się 10 tys licytacji mieszkań rocznie z tyt. niespłaconych kredytów (dane za 2014 i 2015). Skoro jest tak dobrze jak mówi towarzysz Barbich to dlaczego jest tak źle? Dlaczego tow. Barbich manipuluje liczbami? Dlaczego nie podał, że kredytobiorca tzw. "frankowy" z kredytem 300 tys PLN z 2008 roku, dziś w przeliczeniu na złote ma ponad 400 zł do oddania, Nie dość, że 1) kapitał rośnie, 2) zamiast 300tys zł do oddania w 30 lat trzeba oddać 400tys w 20 lat (tyle pozostało do końca kredytu) 3) mieszkania są niesprzedawalne, bo środków, że sprzedaży nie wystarczy na zamknięcie kredytu 4) dlaczego nie podał, że wiele zapisów z umów #CHF jest zakwestionowanych przez UOKIK i banki nie mogą stosować przeliczeń do CHF, 5) dziesiątki tysięcy pozwów w Sądach

    Odpowiedz
  • Życzliwy(2018-02-13 13:01) Zgłoś naruszenie 352

    Barbichu-prosisz się o pozew?po co te kłamstwa?Strach???Banksterka kazała mydlić ludziom oczy?za późno!Polacy nie gęsi 😉

    Odpowiedz
  • Brawo socjaliści(2018-02-13 11:28) Zgłoś naruszenie 313

    spłacają się dobrze bo frankowicze tyrają po 2 etaty żeby to spłacić, a państwo się cieszy bo ma większe podatki wiec nie kiwnie palcem. Taką pułapkę przyszykował pis w 2005-2007

    Odpowiedz
  • marekrz(2018-02-13 16:04) Zgłoś naruszenie 230

    Mam nadzieję, że Gazeta Prawna udostępni swoje łamy dla wywołanych dr. Czabańskiego i K. Oppenheim-a, żeby mogli wypowiedzieć się ad vocem. Inaczej można ten tekst traktować jako tekst sponsorowany.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • EE(2018-02-13 15:33) Zgłoś naruszenie 210

    Niestety zdradzieckie gnioty z zbWp dalej pi-olą swoje chore teorie o frankach. Co za chorzy sprzedani ludzie .

    Odpowiedz
  • marco(2018-02-13 16:10) Zgłoś naruszenie 181

    Panu Barbrichowi za chwilę zacznie twierdzić, że Ziemia jest płaska i będzie miał jeszcze więcej argumentów, by obronić swoją tezę.

    Odpowiedz
  • milo(2018-02-13 18:28) Zgłoś naruszenie 141

    Rozumiem wściekłość na dr Czabańskiego - sądy powołują się w wyrokach na jego opracowania, ale nie pojmuję krytyki Pana Oppenheima. Przecież w 2009 kurs szwajcarskiej waluty był na takim poziomie, że ryzyko dla kredytobiorców było znacznie mniejsze niż w roku 2008. Szkoda tylko, że bankom przestało opłacać się wówczas udzielanie kredytów "frankowych" . Gdyby takie kredyty były w tym okresie udzielane, to Pan Barbrich mógłby w swoich tendencyjnych analizach pokazać także, w jak dobrej sytuacji są kredytobiorcy z roku 2009.

    Odpowiedz
  • Ziko(2018-02-13 23:14) Zgłoś naruszenie 80

    Trolle bankowe chyba padły od tego steku bzdur i paszkwili, jakoś żaden nie klaszcze. To jest poziom dr nauk i wykładowcy? O marne elyty, zlitujcie się nad młodym pokoleniem i zostawcie ten kraj przeklęty w spokoju!

    Odpowiedz
  • Oszukany przez open finanse i getin (2018-02-13 22:59) Zgłoś naruszenie 80

    A oto i autor: dr Przemysław Barbrich, dyrektor Zespołu Public Relations w ZBP. No czego się spodziewać bo kimś takim. Żonie bym się wstydził w oczy spojrzeć na jego miejscu.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Ernest z IPN (2018-02-13 22:50) Zgłoś naruszenie 60

    Ile ZBP płaci za napisanie takich głupot ? 95%.... Umm a jakieś dowody ? Czy tak na oko ? Toz to kolejny wieszcz narodowy nam się objawił ;)) piękne baśnie panie pan piszesz

    Odpowiedz
  • zaq(2018-02-14 09:04) Zgłoś naruszenie 60

    Hmm..... Przemysław Barbrich z ZBP ma być obiektywny? To trochę tak jakby złodziej samochodów opowiadał żebyśmy ich nie zamykali bo i tak je ukradnie, a po jaką cholerę ma się męczyć.

    Odpowiedz
  • Pola(2018-02-14 06:46) Zgłoś naruszenie 50

    Oto ekspert: mister Barbich że związku bankowców. Naprawdę ktoś mu uwierzy?

    Odpowiedz
  • Krzysztof Oppenheim - ten sam(2018-02-15 14:49) Zgłoś naruszenie 40

    Do osób komentujących ten wpis: cieszę się, że jesteście tak bardzo jednomyślni w ocenie tej grafomańskiej publikacji. Która na dodatek narusza moje dobra osobiste. Oczywiście nie zamierzam udawać, że "nic się nie stało", w najbliższy pon. 19.02 zostanie przesłana moja odpowiedź do Gazety Prawnej.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Ernest co kolegów !nie sypał (2018-02-13 22:52) Zgłoś naruszenie 31

    No nieee i to Gazeta prawna takiego gniota publikuje ? O słodka sprzedajności ....

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Pokrzywdzony(2018-02-14 10:09) Zgłoś naruszenie 20

    Ten Pan zapewne nawet nie wie tego co winien widzieć Po pierwsze nie są to żadne kredyty frankowe.Banki tłumaczą ,że art.358(1) par.2 kc daje im podstawę tzw waloryzacja nazywając indeksację -waloryzacją.>Nic bardziej obłędnego nie da się wyprowadzić z tego przepisu.Waloryzacja mana celu utrzymanie minimalnej wartości pieniądza.Umowy kredytu, a kredytu indeksowanego od 2011 roku mają swoje określenie w art.69 ustawy prawo bankowe,przy czym ustawa nie określa na czym ma polegać owo indeksowanie lub denominowanie.Faktem jest,że w kodeksie cywilnym w dziale Zobowiązania nie ma umowy kredytu jest tylko pożyczka ale Panu bankowcowi nie będę tłumaczyć jak jest różnica pomiędzy pożyczką a kredytem boby się jeszcze nauczył..Bardzo ważne jest to czy określenie kwoty kredytu którą trzeba zwrócić mówi coś Panu Bankowcowi i należy zadać Panu pytanie czy bank może przyjąć zwrot mniejszej kwoty?Otóż różnica jest taka ,że nie może przyjąć ponieważ ustawa mu na to nie pozwala a sytuacja taka miała by miejsce w przypadku kursu poniżej wartości z dnia uruchomienia kredytu.W tym miejscu dochodzimy do nierówności kontraktowej w tego typu umowach bo klient zapłaci.To jest podstawowy powód którego umowy te są dotknięte nieważnością.Są też inne powody jak klauzula szara 385kc nr 20.Resztę przyczyn niech Pan Bankowiec sobie doczyta skoro Pan nie wie ,że umowy te jedno wielkie oszustwo mające swoje odniesienie w Kodeksie Karnym.Powoli dojdzie do tego,że obudzą się sędziowie ,prokuratorzy i wyciągną właściwe wnioski kiedy wreszcie bezprawie nazwane zostanie po imieniu.Chyba,że banksterzy już się boja aresztów wydobywczych ?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane