statystyki

Prezes UOKiK coraz ważniejszym sojusznikiem frankowiczów w sporach z bankami [ANALIZA]

29.08.2017, 07:15; Aktualizacja: 03.10.2017, 17:22
Bezsporne jest, że sądy nie są związane istotnym poglądem wydawanym dla danej sprawy przez prezesa UOKiK.

Bezsporne jest, że sądy nie są związane istotnym poglądem wydawanym dla danej sprawy przez prezesa UOKiK.źródło: ShutterStock

Problem kredytów indeksowanych lub denominowanych do waluty obcej, najczęściej do franka szwajcarskiego, dotyczy bardzo dużej grupy Polaków. Jego systemowe rozwiązanie obiecywało wielu polityków.

Jacek Zandecki, radca prawny

Jacek Zandecki, radca prawny

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

W tę tendencję wpisuje się również projekt zgłoszony przez prezydenta Andrzeja Dudę. Niestety zgodnie z podstawowymi założeniami będzie on dotyczył tylko kredytobiorców mających problemy z regulowaniem swoich zobowiązań. Ile więc osób na nim może skorzystać? Jak pokazują dane Biura Informacji Kredytowej SA na koniec 2016 r. zadłużenie naszych rodaków w walucie obcej opiewało na 194 mld zł. Jednocześnie aż 96,7 proc. osób posiadających kredyt mieszkaniowy we franku terminowo reguluje swoje spłaty. Precyzując, opóźnienie w spłacie kredytu mieszkaniowego udzielonego we franku szwajcarskim ma około 10 tys. osób – co stanowi około 1 proc. spośród wszystkich kredytobiorców frankowych. Jest zatem jasne, że przytłaczająca większość znajdzie się poza zakresem oddziaływania nowej ustawy. Jakie kroki mogą więc podjąć? Wydaje się, że odpowiedź jest tylko jedna: proces sądowy.

Sedno problemu

W ostatnich kilku latach wyraźnie można było zauważyć wzrost liczby składanych pozwów przeciwko bankom. Jakie zarzuty stawiają im frankowicze? Główny to zawarcie w umowach klauzul niedozwolonych, zwłaszcza dotyczących indeksacji/waloryzacji kwoty kredytu do waluty obcej. Chodzi o przeliczanie kwoty kredytu wypłacanej w złotówkach na franki szwajcarskie za pomocą kursu pochodzącego z  wewnętrznej tabeli banku, ustalanej jednostronnie. Również późniejsza spłata rat kredytów następuje najczęściej w złotówkach przy użyciu kursu z owej tabeli. Niestety orzecznictwo sądów w tym zakresie jest jeszcze nieukształtowane w sposób trwały. W takiej sytuacji szczególnie cenne są zdecydowane działania organów statutowo chroniących prawa konsumentów – rzecznika finansowego oraz Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.


Pozostało jeszcze 71% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (2)

  • instruktor(2017-08-29 10:37) Zgłoś naruszenie 101

    Obawiam się o przyszłość prezesa UOKiK, jak dalej tak będzie się opierał to może skończyć w więzieniu. UOKiK pod przewodnictwem prezesa uporczywie odmawia konsumentom "robionym w balona" przez banki - przeprowadzenia wobec banków postępowań o sprzeczne z dobrymi obyczajami wykonywanie umów pseudo-frankowych - czyli o łamanie przez banki zakazu płynącego wprost z treści artykułu 24. ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów. Na prezesie wisi podejrzenie niedopełnienia przez niego (prezesa UOKiK) obowiązków wynikających z ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów (czyn zabroniony z art. 231kk i zagrożony karą do 3 lat więzienia).

    Odpowiedz
  • Kamil(2018-07-26 18:19) Zgłoś naruszenie 00

    Zasadniczym problemem jest tak zwana waloryzacja okrę slona w art.358(1) pra.2 kc w istocie to na niej banki opierają swoje oszustwa .W tych oszustwach pomagają miedzy innymi sędziowie SN jak Sędzia M.Bączyk oraz uczeniu wynajęci przez Banki.Szereg sędziów do dziś nie wie na czym to polega dlatego wydawane niektóre wyroki stanowią zupełny odlot.Przepis wyrażnie stwierdza,że strony mogą zastrzec w umowie ,że wysokość świadczenia piniężnego zostanie ustalona według innego niż pieniądz miernika wartości i to jest klu całego problemu bowiem zgodnie z prawem bankowym umowa kredytu winna określać kwotę i walutę kredytu..Kredyty te były udzielane w walucie polskiej a przeliczane w/g waluty obcej CHF tylko,że przepis stanowi wyrążnie ,że nie może to być użyty miernik w postaci pieniądza a inny np tzw waloryzacja zbożowa,gdyż pieniądz jest czynnikiem spekulacyjnym.Do tego banki stosowały podwójną waloryzację raz w/g ceny kupna przy udzieleniu kredytu(niski kurs kupna) a drugi raz cenne sprzedaży (kurs wysoki w/Tabeli banku) w ten sposób juz w momencie uruchomienia kredytu saldo kredytu liczyli w/g ceny sprzedaży i w ten sposób tworzył się wirtualny pieniądz .Na kredycie 300.000 w dniu uruchomienia bak zarabiał około 50.000 do tego odsettki od tej kwoty ,a nie od kwoty faktycznie wypłaconej choć to znowu stanowi naruszenie i prawa bankowego i przepisu art.359 kc.Mechanizm prosty ale jak widać nie dla wszystkich

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane