Od startu reformy emerytalnej upłynęło prawie 15 lat. Jednak dopiero teraz udało się uchwalić przepisy zmieniające zasady obliczania kapitału początkowego. A to za sprawą ustawy z 21 czerwca 2013 r. o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Z nowego rozwiązania skorzystają te osoby, które wskazały do ustalenia kapitału początkowego 10 kolejnych lat, ale wśród nich był okres niepełnego ubezpieczenia. Do tej pory składki za ten czas były dzielone przez 12 miesięcy. Po wejściu w życie nowego rozwiązania kapitał będzie liczony z faktycznego ubezpieczenia. Jego wysokość będzie wyższa. Takie rozwiązanie będzie korzystne m.in. dla kobiet, które powróciły z urlopu wychowawczego.

Osoby mające już ustalone prawo do kapitału początkowego mogą w październiku złożyć wniosek o przeliczenie jego wysokości. Mogą także poczekać do czasu ustalenia wysokości emerytury kapitałowej po zakończeniu ich aktywności zawodowej. W takim przypadku obowiązkowo muszą dostarczyć do ZUS numer decyzji przyznającej prawo do takiego dodatku do emerytury.

– Ubezpieczony przez cały czas musi pilnować, w jaki sposób zmieniają się przepisy. Inaczej straci. Im bowiem wcześniej będzie wiedział o obowiązku zgromadzenia dokumentów, tym większe szanse ma na ich odnalezienie – zauważa Bartosz Nowak, radca prawny z Kancelarii Marek Nałęcz-Socha, Bartosz Nowak specjalizującej się w sprawach ubezpieczeniowych.

Problemy mogą mieć osoby, które do tej pory jeszcze nie złożyły wniosku o ustalenie wysokości kapitału początkowego. I to pomimo tego, że termin jego rozliczenia upłynął w 2006 r. Według szacunków ZUS takich osób może być nawet 3 miliony.

Przypominamy, że prawo do ustalenia kapitału początkowego mają osoby, które były ubezpieczone przed 1 stycznia 1999 r. Muszą jednak dostarczyć do ZUS nie tylko świadectwo pracy, ale także poświadczenia wysokości zarobków potwierdzonych przez ówczesnych pracodawców.