statystyki

Różny wiek emerytalny: Dyskryminacja kobiet, a może jednak... mężczyzn

autor: Anna Kwiatkowska07.09.2017, 08:44; Aktualizacja: 07.09.2017, 10:21
emeryci, emerytura, seniorzy, emeryt

Wbrew pozorom kwestia szybszej emerytury jako formy dyskryminacji nie jest nowym zagadnieniem i została już podniesiona na krajowym podwórku.źródło: ShutterStock

W sierpniu do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wpłynęło pismo komisarzy Komisji Europejskiej w sprawie odmiennego wieku emerytalnego dla kobiet i mężczyzn. Zdaniem KE niższy wiek wymagany dla pań jest formą ich dyskryminacji, bo w efekcie wypycha je wcześniej niż mężczyzn z rynku pracy. Resort pracy opublikował na swojej stronie internetowej informację o tym, że odpowiedź jest przygotowywana. Z jej treści wynika, że ministerstwo argumenty za wprowadzeniem ostatnich zmian oprze na polskiej tradycji i oczekiwaniach społecznych.

Reklama


Wbrew pozorom kwestia szybszej emerytury jako formy dyskryminacji nie jest nowym zagadnieniem i została już podniesiona na krajowym podwórku. Wątpliwości, czy zróżnicowanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn skutkuje dyskryminacyjnym traktowaniem kobiet, powziął kiedyś także rzecznik praw obywatelskich. Jego zdaniem krótszy wiek emerytalny, a co za tym idzie krótszy wiek podlegania ubezpieczeniu, prowadzi do sytuacji, w której kobiety krócej pracują na swoją emeryturę, a dłużej ją pobierają, co powoduje, że ich świadczenia są znacznie niższe. Nie bez znaczenia jest też to, że orzecznictwo SN w zasadzie dopuszcza uznanie osiągnięcia wieku emerytalnego jako jednego z kryteriów doboru pracowników do rozwiązania stosunku pracy. A to oznacza, że w praktyce nawet te kobiety, które chcą pracować, często nie mają takiej możliwości. Trybunał w wyroku z 15 lipca 2010 r. (sygn. akt K 63/07) dyskryminacji jednak nie dostrzegł, a krótszy wiek emerytalny dla kobiet uznał za przejaw tzw. przywileju wyrównawczego. Czym jest ten przywilej? To celowe działanie ustawodawcy, w tym przypadku złagodzenie wymogów przejścia na emeryturę, mające na celu wyrównanie istniejących faktycznych różnic między kobietami i mężczyznami. Różnice wieku emerytalnego TK uznał bowiem za „naturalny, społecznie utrwalony rezultat nierównego podziału funkcji macierzyńskich i wychowawczych w rodzinie oraz równoczesnego obciążenia kobiet zarówno pracą zawodową, jak i obowiązkami rodzinnymi”.

Oceniając przepisy emerytalne, warto też oderwać się od rozważań prawnych i spojrzeć na nie od strony praktycznej. Niestety, specyfika polskiego rynku pracy jest dość niekorzystna dla starszych pracowników i mimo hurraoptymistycznych doniesień o malejącym bezrobociu tracący pracę 60-latek będzie miał duże problemy ze znalezieniem nowego zatrudnienia. Niekorzystne są także statystyki – mamy bardzo niski wskaźnik aktywizacji zawodowej osób w tym wieku. Emerytura stanowi więc w naszym kraju dla większości ludzi pewnego rodzaju poduszkę bezpieczeństwa, którą warto uzyskać jak najszybciej i ewentualnie szukać dodatkowego zarobku. Dlatego też pismo KE wywołało takie oburzenie – dla Polaków niższy wiek emerytalny to przywilej kobiet, którego mężczyźni nie mają, a nie dyskryminacja.

Tymczasem sytuacja kobiet i mężczyzn jest różna nie tylko w przypadku możliwości przechodzenia na emeryturę, co TK tłumaczył wyjaśnionym wyżej przywilejem wyrównawczym. W zasadzie prawo do większości świadczeń emerytalno-rentowych jest zróżnicowane. Co ciekawe, w przypadku świadczeń z ubezpieczenia chorobowego i wypadkowego różnice nie występują. Wyjątkiem jest zasiłek macierzyński po porodzie, który – co oczywiste – przysługuje co do zasady kobiecie, chyba że zajdą szczególne okoliczności (np. matka dziecka umrze).

Zróżnicowanie sytuacji jest szczególnie zastanawiające w przypadku prawa do emerytury minimalnej. Nie jest to świadczenie odrębne od emerytury powszechnej, a jedynie prawo do sztucznego podwyższenia jej wysokości do aktualnie obowiązującego progu. Zgodnie z ogólną zasadą wysokość emerytury uzależniona jest od zgromadzonych składek i liczby miesięcy, jaka statystycznie danej osobie została do przeżycia. Jeśli ktoś odkładał składki bardzo krótko, jego emerytura może miesięcznie być liczona nawet w groszach. Gdy jednak ubezpieczony miał minimalny staż ubezpieczeniowy wynoszący 20 lat dla kobiet i 25 lat dla mężczyzn, emerytura jest podwyższana do 1000 zł, niezależnie od wysokości zgromadzonych na koncie składek. Zróżnicowanie to nie ma tak naprawdę uzasadnienia prawnego, trudno bowiem w tym przypadku mówić o przywileju wyrównawczym. O ile kiedyś mógł być podnoszony argument o tym, że kobiety, częściej przebywając na urlopie wychowawczym nie odkładają składek, o tyle obecnie nie ma to znaczenia. Matki i ojcowie zatrudnieni na umowę o pracę mają prawo do urlopu wychowawczego, podczas którego składki emerytalne są za nich opłacane przez ZUS, a finansowane przez budżet państwa. Podobne prawo do finansowania składek przez okres sprawowania opieki nad małym dzieckiem mają m.in. zleceniobiorcy i przedsiębiorcy. Czy w tym przypadku można również mówić o przywileju wyrównawczym? Nie wiadomo.

Trudno go na pewno znaleźć w konstrukcji, jaką przyjęto w przypadku osób całkowicie niezdolnych do pracy. Zgodnie z ogólną zasadą, aby otrzymać rentę, trzeba udowodnić, że niezdolność do pracy powstała w okresie podlegania ubezpieczeniu lub w ciągu 18 miesięcy od jej ustania. Kolejnym warunkiem jest to, że w przypadku osób powyżej 30. roku życia trzeba legitymować się co najmniej 5-letnim stażem ubezpieczeniowym (odpowiednio krótszym w młodszym wieku) w ostatnim dziesięcioleciu przed złożeniem wniosku o rentę lub powstaniem niezdolności. Wymogi te nie obowiązują osób, które mogą udowodnić staż ubezpieczeniowy wynoszący odpowiednio 20 i 25 lat (kobiety) oraz 25 i 30 lat (mężczyźni). Z tych wyjątków mogą skorzystać więc osoby, które mają już dość duży staż ubezpieczeniowy, ale są w danym momencie na tyle ciężko chore lub nabyły taki stopień niepełnosprawności, że nie są zdolne do jakiejkolwiek pracy. Mówiąc więc w skrócie, ustawodawca „pozwolił” kobietom zachorować wcześniej, bo choć nie uwarunkował złagodzenia rygorów wiekiem, a stażem ubezpieczeniowym, to skutek jest podobny. Co ciekawe, w przypadku renty z tytułu częściowej niezdolności do pracy takie różnice nie występują. ⒸⓅ


Pozostało jeszcze 40% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Reklama

Komentarze (13)

  • Kpiarz (2017-09-07 09:52) Zgłoś naruszenie 263

    Skończyć wreszcie z reliktami komuny. Koniec z nierównościami i dyskryminacją. Zarówno społecznie jak i gospodarczo oraz podatkowo obywatele są równi. Niezależnie od płci, niezależnie od zawodu i zamieszkania. Zrównać wiek emerytalny, znieść KRUZ i ulgi podatkowe dostępne jedynie dla bogatych. Bez tego nie będzie demokracji lecz jedynie państwo kolesiów.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • 57+ i zupełnie nic z ZUS.(2017-09-07 17:11) Zgłoś naruszenie 211

    To dyskryminacja mężczyzn na bank! Mężczyźni żyją krócej od kobiet , a jeśli robić mają aż o 5 lat dłużej , to zamiast emerytury uderzyć mają wcześniej w kalendarz - na co liczy ZUS.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Inspektor Pracy(2017-09-11 12:00) Zgłoś naruszenie 170

    Proszę Pamiętać „Kogo lekarz nie dopuści na zajmowanym stanowisku (np ze starości lub zdrowia ) do dalszej pracy można zwolnić bez wypowiedzenia z pracy (wyrok SN z 16 grudnia 1999r. sygn .akt I PKN 469/99 )-- bez renty ani emerytury. .. Tak wielu ludzi onegdaj zatrudnionych w takich warunkach szkodliwych i niebezpiecz Szanowna Pani Premier, Szanowne PiS POsłanki .. Czy zgadzacie się i na to aby mężczyźni którzy utracili prace mając co najmniej 40 –może nawet z 47 letnim stażem pracy chodzili po śmietnikach tylko dlatego, że nie mają jeszcze 65r życia gdy kobieta z 25 latami pracy może odchodzić na emeryturę w wieku 60 lat patrząc jak ten starszy wiekiem i stażem pracy " bidula" grzebie na coś do picia?... Czy wiek emerytalny kobiety i mężczyzny nie powinien być co najmniej równy.? ......gdzie tu jest sprawiedliwość? bo prawo już dawno to absurd.! .....Odpisała Pani rękami Naczelnik Magdaleny Ch.. że taka jest ustawa i nikt z rządu nie zamierza jej zmienić. Otóż pamięta pani ,kiedyś też ktoś uchwalił Ustawy (Norymberskie)... pozwalały zabijać także pracą innych ludzi,! Czy takie prawo niezgodne z Konstytucja RP i bezduszne można równie szanować? nie może obecnie dotrwać do aktualnego wieku emerytalnego....Ja reprezentuje robotników którzy często są zatrudnieni od 15 r życia (-nie mieli wakacji ani ferii -Ich całe wolne to urlop pracowniczy ) i reprezentuje wielu takich co mają dodatkowo oprócz długiego stażu pracy nadpracowane 1000 (dni - nie godzin ) w czasie ponad ustawowym bez dni zamiennie wolnych - na wszystkich zmianach -7dni w tygodniu -gdyż tak się pracowało za komuny i postkomuny Do tego dodajmy, że do 1998r (do chwili wstecznej zmiany przepisów o Emeryturach Pomostowych w 2008r ) często także mieli więcej niż 15 lat pracy w warunkach szkodliwych i niebezpiecznych (nie dostali jednak prawa do emerytury pomostowej -cofnięto już to na co zapracowali-

    Odpowiedz
  • NA BRUK NIMI(2017-09-07 13:19) Zgłoś naruszenie 161

    ile nierobstwa w urzedach,gminach, tyle leni,POCIOTKOW TYLE PRZEPISOW A SIORA PRACUJE OD 15 ROKU A CIASTKARNI,JU MA 50 LAT,NOGI,RECE JAK BALONY CAŁY CZAS nocki

    Odpowiedz
  • wieloszczet(2017-09-08 16:27) Zgłoś naruszenie 110

    mnie spodobał się pomysł: 40 lat pracy- emerytura. przepracujesz kolejne 40 lat- druga emerytura, itd. dlaczego nie? te wszystkie procenty, lata lepsze/gorsze to manipulacja, żeby nie dać, albo dać nie tym, co wypracowali. od urawnirowki są progi podatkowe. taka prostota jest miła i zrozumiała.

    Odpowiedz
  • Aleksandra(2017-09-08 21:16) Zgłoś naruszenie 101

    Dlaczego nie ma emerytur dla kobiet po 30 latach pracy a dla mężczyzn po 40 latach tylko śmieszny wiek!!!!!!!!!!!!!!

    Odpowiedz
  • 57+ i zupełnie nic z ZUS.(2017-09-13 14:11) Zgłoś naruszenie 30

    Nie po to głosowałem na PIS , żeby teraz być dyskryminowanym przez kobiety.

    Odpowiedz
  • realia(2017-09-15 07:11) Zgłoś naruszenie 20

    30/40 lat pracy=godna emerytura,proste i sprawiedliwe.Dziś ludzie z takim stażem pracy chodzą po śmietnikach.Bez pracy,bez żadnych środków do życia.Pracowali od 15 roku życia i co mają w wieku 60+ 5 lat nędzy ,biedy.Takie złodziejstwo tylko w Polsce.Jawne rozkradanie ich wypracowanego kapitału orzez niby emerytów po 15/20 latach niby pracy - dramat .

    Odpowiedz
  • Dyskryminowana(2017-09-13 23:45) Zgłoś naruszenie 21

    A dyskryminacja kobiet przez odrębne określenie dalszego wieku życia jest OK???? Dlaczego określa się ten wiek osobno dla kobiet i mężczyzn zamiast jednego wieku dla wszystkich? To jest główny powód niskich emerytur kobiet - najpierw wypycha się je szybko z rynku pracy, a później sztucznie wydłuża statystyczny okres wypłaty emerytur. W tym zakresie to kobiety są dyskryminowane!!!! I na to Unia się nie oburza??? A może należałoby osobno liczyć wiek dla niepełnosprawnych, cukrzyków i alkoholików - bo przecież oni statystycznie żyją krócej....

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • ol(2017-09-15 09:28) Zgłoś naruszenie 01

    do dyskryminowanej -zgadam sie -zróżnicować wiek emerytalny

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Polecane

Reklama