statystyki

Tajny raport MEN: nauczyciele jednak pracują więcej. Będą żądać rekompensaty za nadgodziny

autor: Artur Radwan05.06.2013, 06:29; Aktualizacja: 05.06.2013, 08:17
ZNP wystosował wczoraj list do Krystyny Szumilas, minister edukacji narodowej, z pytaniem, dlaczego termin publikacji badań jest odwlekany.

ZNP wystosował wczoraj list do Krystyny Szumilas, minister edukacji narodowej, z pytaniem, dlaczego termin publikacji badań jest odwlekany.źródło: ShutterStock

Pedagodzy znikają ze szkół zwykle przed południem. Sami jednak wyliczyli, że należą im się nadgodziny. Wyniki raportu narażające rząd na blamaż mogą kosztować szefową MEN dymisję. Mogą też zaostrzyć konflikt między gminami a nauczycielami o czas pracy.

Reklama


Reklama


Międzynarodowe zestawienia, w tym OECD, polskich nauczycieli umieszczają na szarym końcu pod względem liczby przepracowanych godzin. Tymczasem wiadomo nieoficjalnie, że sami nauczyciele wyliczyli, iż pracują znacznie dłużej. Na tej podstawie być może będą się domagać zapłaty za nadgodziny od samorządów. Co więcej, pedagodzy obawiają się, że rząd zmanipuluje korzystne dla nich wyniki raportu. W piątek ma je ujawnić Instytut Badań Edukacyjnych (IBE).

– Jestem pewien, że nauczyciele pracują tygodniowo grubo ponad 40 godzin – mówi Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego. – Skoro wyniki badań są już znane, ale wciąż nie zostały przez rząd zaprezentowane, mam wątpliwości, czy nie będą zmanipulowane – dodaje.

Oświatowe związki są przekonane, że utrącone zostaną opinie o najkrótszym – w porównaniu z innymi krajami – czasie pracy nauczycieli. – Już ze wstępnych badań wynikało, że pracują ok. 45 godzin tygodniowo – wskazuje Ryszard Proksa z NSZZ „Solidarność”.

ZNP wystosował wczoraj list do Krystyny Szumilas, minister edukacji narodowej, z pytaniem, dlaczego termin publikacji badań jest odwlekany. Miały być opublikowane już w marcu. Z naszych informacji wynika, że przed miesiącem Michał Federowicz, szef IBE, dostarczył raport do MEN. Do tej pory resort opracowywał strategię, jak zaprezentować dokument, aby nie narazić się opinii publicznej, która jest przekonana o zawstydzająco krótkim czasie pracy w szkołach.

Samorządowcy, a także parlamentarzyści PO przyznają, że wyniki raportu narażające rząd na blamaż mogą kosztować szefową MEN dymisję. Mogą też zaostrzyć konflikt między gminami a nauczycielami o czas pracy. – Te badania mogą być nierzetelne, bo metodologia jest niewłaściwa – argumentuje Edmund Wittbrodt, senator PO i były minister edukacji.

Związkowcy chcą, aby raport skutkował konkretami. – Już wygraliśmy z samorządowcami, którzy nakazali nauczycielom przebywanie w szkole po 40 godzin tygodniowo. Musieli płacić za nadgodziny – wskazuje Ryszard Proksa.

Potwierdza, że nie jest wykluczone, iż takie roszczenia będą się pojawiały ze strony nauczycieli, jeśli badania poświadczą ponadprzeciętną pracę. – Co więcej, nauczyciele nie powinni być zwalniani, jeśli pozostali pracują w nadgodzinach – dodaje Broniarz.

Przedstawiciele samorządów od początku nie traktują badań poważnie. – Niech ankieterzy przyjadą do moich szkół, w których już o godz. 12 trudno zastać w pracy nauczyciela – mówi Marek Olszewski, wójt gminy Lubicz, wiceprzewodniczący Związku Gmin Wiejskich RP. – W podobnych badaniach za granicą zadeklarowany przez nauczycieli czas pracy weryfikują dyrektorzy. U nas w badaniu ich pominięto – argumentuje Andrzej Porawski, przewodniczący Związku Miast Polskich. Jego zdaniem każdy pracownik zapytany, ile pracuje, jest w stanie twierdzić, że nawet 20 godzin dziennie. Nikt go przecież za to nie ukarze.

Badanie przeprowadzono na próbie ok. 8 tys. nauczycieli z ponad 600 tys. wykonujących ten zawód. Część z nich wypełniała specjalny dzienniczek, a pozostali byli pytani przez ankieterów, ile w poprzednim dniu poświęcali czasu na pracę i jakie czynności wykonywali.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

  • nauczyciel(2013-07-19 11:22) Odpowiedz 00

    tylko platne szkolnictwo rozwiąze problem!!!

  • obywatelka(2013-06-05 17:35) Odpowiedz 00

    to chyba te nadgodziny

  • myśleć samodzielnie!(2013-06-05 21:29) Odpowiedz 00

    mam nadzieję, że również Radwan będzie musiał odszczekać swoje poprzednie artykuły szkalujące nauczycieli. Do tego cała plejada tzw. hejterów internetowych, którzy tutaj brednie wypisują. Znam cała masę nauczycieli, którzy wychodzą z pracy koło 12ej czy 13ej, ale potem jeszcze sporo godzin harują w domu. A kto powiedział, że nauczyciel ma być całe 8 godzin dziennie, wynikające z Karty Nauczyciela, w pracy??? Jeśli go nie ma, to nie znaczy, że nie pracuje!!! I taki Marek O. albo Andrzej P., przedstawiciele samorządów, powinni być ukarani za manipulowanie opinii publicznej albo wydaleni ze służby publicznej, bo najzwyczajniej na świecie na swojej robocie sie kompletnie nie znają, twierdząc, iż nieobecność nauczyciela w szkole ma świadczyć o jego wolnym!!! Maluczcy ludzie liczący kasiurę nigdy nie powinni otrzymać dostępu do zarządzania oświatą!!!- To nie jest biznes, domorośli samorządowcy!!! To dziedzina państwowości, która ma wydać nowe światłe pokolenia - no chyba, że się panowie politykierzy konkurencji boją - w sumie słusznie, niech jednak o tym głośno powiedzą

  • abaja(2013-06-05 20:58) Odpowiedz 00

    ja również pracuje 45 godz. tygodniowo i nikt mi za nadgodziny nie płaci, nawet nie mogę odebrać sobie nadpracowanych godzin bo nie ma kiedy, a o przerwie śniadaniowej to mogę pomarzyć. Urlopu mam 26 dni, które muszą mi wystarczyć na wakacje, ferie zimowe i wiosenne, nie mam prawa do urlopu na poratowanie zdrowia mimo ciężkiej choroby, a emeryturę to gonię od kilku lat mimo że mam już przepracowane 42 lata, bo ktoś "ważniejszy" musi ją otrzymać. Kiedy w końcu nastąpi sprawiedliwość dla reszty społeczeństwa!

  • ST(2013-06-05 20:34) Odpowiedz 00

    Siatka płac jest w każdej szkole znana.
    Wyniki nauczania też.
    Czy wynagrodzenie za tak słabą skuteczność i efektywność pracy nie jest za wysokie trzeba ocenić co roku i najsłabszych zwolnić.
    Wtedy będzie sprawiedliwie.

  • Kasowany(2013-06-05 19:59) Odpowiedz 00

    Pewnie kolejny mój wpis wetnie, więc krótko aby się nie spinać.
    W Polsce mamy demokrację i skoro tak źle nauczycielom to mogą zignorować KN i zatrudnić się na KP np. w szkołach prowadzonych przez stowarzyszenia.
    Co do deklarowanych godzin to trzeba być głupim aby uwierzyć, że wykazują je rzetelnie na swoją niekorzyść. Szczególnie nauczyciele wych. fizycznego, muzyki, techniki itp.
    Podobnie kłamali odnośnie swoich zarobków. To średnio rozgarnięty czytelnik mógł sprawdzić wchodząc na BIP gminy i przeczytać oświadczenia majątkowe radnych-nauczycieli. Wtedy kłamali to niby czemu teraz mają mówić prawdę.

  • jahu42(2013-06-05 19:21) Odpowiedz 00

    Grandi - urlopowe też w innych firmach, nie tylko w szkole

  • ORT.(2013-06-05 18:32) Odpowiedz 00

    No Grandi... widać, że Ty do szkoły nie chodziłeś...

  • Grandi(2013-06-05 18:00) Odpowiedz 00

    nauczycielom,żyća nie umierać pracują po 5 godz dziennie .juz nie wspomne o zarobkach .a jeszcze jedno zbliżają się wakacje .2 miesiące oprucz poborow wezmą jeszcze urlopowe bo to maja zagwarantowane karty nauczyciela .

  • obywatelka(2013-06-05 17:17) Odpowiedz 00

    hm czytam i czytam te wpisy i mam wrazenie że nigdy się nie zrozumiemy tzn nauczyciele aktywni zawodowo, nauczyciele pasjonaci i pseudo nauczyciele bo tacy tez się tu wypowiadają a reszta społeczeństwa która ma swoje bolączki w pracu bądż w jej poszukiwaniu - bo jak można odbierac protest ludzi którzy moze faktycznie pracują ale maja dwa miesiące wakacji, ferie świateczne i ogólnie więcej przerw w pracy stad te wszystkie bulwersacje ludzie którzy nie byli na urlopie od dwuch lat i maja tylko niedziele wolne

  • Lolka(2013-06-06 00:03) Odpowiedz 00

    Jestem nauczycielem od 14 lat. Mam dodatkowe godziny. Ok, mogę pracować 40 godz. tygodniowo i byłabym szczęśliwa,ale chcę mieć własną pracownię, z której nie będę przeganiana i pomoce dydaktyczne. A tak idę do sklepu, księgarni szukam, wieczorami (ok. 3godz dziennie z ) przygotowuję pomoce nie licząc własnych wydanych na materiały pieniędzy. Rewelacja prawda. A odnośnie urlopów no cóż nauczyciel nie może skorzystać z oferty Last minet we wrześniu. Żyć nie umierać, bajka. Pozdrawiam

  • Dobrze zarabiający Nauczyciel.(2013-06-05 16:38) Odpowiedz 00

    Każdy za uczciwie wykonaną pracę winien zyskać godne wynagrodzenie.Wszyscy korzystający z tego forum chodzili do szkoły,niektórzy pozostali w niej na zawsze,pełniąc w niej rożnego typu funkcje.Spojrzenie trywialne na czas pracy Nauczycieli zależy w dużym zakresie od tego,jaką pracę się wykonuje ,od pojedynczej frustracji każdego z nas,bo czasy na rynku pracy są dla wszystkich ciężkie .Jedni będą cały czas trzymać się wersji,to zwykłe nieroby,następni pochylą głowę nad Nauczycielami nawet ze względu na sentyment lat szkolnych i dobre wychowanie i tak te drzwi będą się kręcić w nieskończoność.A tak naprawdę jak wygląda praca w szkole to mogą się wypowiedzieć sami zainteresowani poprzez badania ich czasu pracy.Wynik badań dla jednych jest niezwykły dla innych rzeczywisty.Smutny dla pani Minister,pokazał jej słabość merytoryczną .Czasami warto sprawdzić nawet koryto rzeki znanej.Powrócić jeszcze raz do uczenia.Punkt siedzenia często zmienia punkt widzenia ,ale od każdej generalizacji są wyjątki.

  • AZ(2013-06-05 16:36) Odpowiedz 00

    do Złego:
    "Groch z kapustą" to jest w Twojej wypowiedzi a szkołę to chyba znasz tylko z opowieści albo z przesiadywania na dywaniku u dyrektora - bo piszesz takie absurdy bez ładu i składu,że mnie jest wstyd za takich Polaków jak Ty.

  • zzz(2013-06-05 15:48) Odpowiedz 00

    Ależ nadgodziny (jak niektórzy sugerują) nie biorą się z kilku etatów, bo wtedy byłyby zapłacone, ale z coraz to nowych pomysłów na pomnożone rady pedagogiczne i szkolenia zespołowe, zwielokratnianą co roku sprawozdawczość, indywidualne darmowe spotkania z rodzicami i uczniami, poprawianie prac nie 25 ale 40 uczniom (oszczędność etatów) według procedur, które wydłużają czas ich poprawy itp, itp.
    Właśnie poznałam pracę w korpo i w sposób namacalny widzę, że nie ma w niej porównania do zapiep..., którego doświadczałam w szkole. Praca na lekcji to tylko jakaś 1/3 pracy, a na pewno pracy polonisty.

  • ww(2013-06-05 15:55) Odpowiedz 00

    Teraz nagonka na nauczycieli klas I-III
    Zapraszam- po tygodniu uciekniesz z krzykiem. Wystraszą cię nadopiekuńczy rodzice bez przerwy pouczający jak należy pracować z jego dzieckiem.
    A tak apropo sprawdzianów- poprawiam z polskiego, matematyki, edukacji przyrodniczej. Do lekcji też się trzeba przygotować- bo chwila nudy na lekcji i dzieci ci zachowaniem uświadomią że jesteś nieprzygotowany.Pozdrawiam

  • seniorus(2013-06-05 14:54) Odpowiedz 00

    Szanowni Państwo ...o dziwo rozumiem pracę nauczyciela w gimnazjum ...cięzko mi jest zrozumieć nadgodziny pracy w podstawowej szkole. Niestety praca nauczyciela wymaga nie tylko pracy w "pracy" ale i w domu. Musielibyśmy odsiać ziarno, które tylko tylko generuje koszty od od ziarna które ciężko pracuje aby nasze dzieci miało coś w głowach ( nie amerykańskich).

  • MJ12(2013-06-05 17:11) Odpowiedz 00

    45 komentarzy do godziny 16-tej. Zastanawiam się, jak wszyscy "zapracowani" znajdują czas na to, żeby w godzinach pracy przeglądać net, czytać artykuły, komentować, itp.

  • IB(2013-06-05 14:05) Odpowiedz 00

    nauczycielu z IP: 89.69.75.*:
    "I jeszcze jedno: często z d a ż a mi się, że po 4godzinach (45minutowych) w szkole siedzę na przerwie..."

    Mam tylko nadzieję, że nie uczysz polskiego.

  • schoolie(2013-06-05 23:19) Odpowiedz 00

    Czekam czasów kiedy każdy kłamliwy artykuł Radwana i jemu podobnych będzie miał swój finał w sądzie za pomówienie grupy zawodowej jaką są nauczyciele. Panie Prezesie Broniarz, czas zacząć działać w tym kierunku i wszystkie oszczerstwa publikowane na łamach prasy ścigać, tak aby wyplenić tych zawodowych ujadaczy, zakłamanych liberałów i oszczerców a przy okazji trochę ich, i ich redakcje po kieszeni uderzyć.
    A wam wszystkim narzekającym, że ciężko pracujecie po godzinach za co wam wasi pracodawcy nie płacą radzę walczyć o to, co wam prawnie należne a nie wylewać żale względem nauczycieli. Jak zaczniecie walczyć o swoje, to będą się z wami liczyli a jak będziecie tylko szczekać na nauczycieli, to większej kasy czy lepszych warunków pracy sobie tym nie wywalczycie. No panie spawaczu, maszynisto, pani kasjerko z TESCO i wszyscy pozostali zazdrośnicy - do boju o swoje prawa i należne pieniądze za nadgodziny.

  • aga(2013-06-06 08:34) Odpowiedz 00

    Najsmutniejsze jest to, że jest b. malo nauczycieli z powolania, ktorzy chcą czegos nauczyc. Większosc nie robi nic, stawia jedynki, poniża uczniow a potem sie dziwią ze nikt ich nie szanuje. Dzieci mówią - chcesz miec kase i nic nie robic - zostan nauczycielem, Tak widzą swoich nauczycieli, ktorzy niczego nie potrafią wytlumaczyc, wyjasnic, a niczego sie nie boja bo ich chroni Karta Nauczyciela. Dramat. Nauczyciele to najbardziej chroniona grupa w Polsce , z najwiekszymi przywilejami, a w zamian nie dają nic, tylko marnuja talenty dzieci

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

Polecane

Reklama