statystyki

Więcej uprawnień dla aplikantów. Nowelizacja prawa o adwokaturze

02.09.2013, 09:40; Aktualizacja: 02.09.2013, 13:12
  • Wyślij
  • Drukuj
Prawo

Prawoźródło: ShutterStock

23 sierpnia br. zmieniły się przepisy ustawy prawa o adwokaturze.



Zmianie uległy przepisy w zakresie:

  • zastępowania adwokata przed sądami, organami ścigania, organami państwowymi, samorządowymi i innymi instytucjami:

aplikant adwokacki może zastępować adwokata przed sądami, z wyjątkiem Sądu Najwyższego, Naczelnego Sądu Administracyjnego, Trybunału Konstytucyjnego i Trybunału Stanu – już po sześciu miesiącach aplikacji adwokackiej, czyli od 1 lipca roku, w którym rozpoczął aplikacje adwokacką. A zatem również przed sądami okręgowymi i sądami apelacyjnymi, analogicznie też prokuraturami.

  • statusu aplikanta po odbyciu aplikacji:

przez okres roku od daty zakończenia aplikacji wskazanej w zaświadczeniu o odbyciu aplikacji adwokackiej aplikant adwokacki może zastępować adwokata, w zakresie, o którym mowa w ust. 1.

  • podpisywania pism procesowych z wyraźnego upoważnienia adwokata:

aplikant adwokacki może sporządzać i podpisywać pisma procesowe związane z występowaniem adwokata przed sądami, organami ścigania i organami państwowymi, samorządowymi i innymi instytucjami z wyraźnego upoważnienia adwokata, z wyłączeniem apelacji, skargi kasacyjnej i skargi konstytucyjnej.

Zakres, tryb i sposób przeprowadzania egzaminu adwokackiego w latach 2014 i 2015 odbywa się na podstawie ustawy zmienianej z tym, że egzaminy nie będą obejmowały zadania polegającego na rozwiązaniu testu. A zatem w latach 2014-2015, pierwszego dnia aplikanci piszą egzamin z prawa karnego, drugiego dnia – z prawa cywilnego, a trzeciego dnia – z prawa gospodarczego i administracyjnego.

Ważne jest, aby upoważnienie do sporządzania i podpisywania pisma procesowego zostało zapisane w samym piśmie przy składanym przez aplikanta podpisie poprzedzonym słowami.

Podstawa prawna

Ustawa z dnia 13 czerwca 2013 o zmianie ustaw regulujących wykonywanie niektórych zawodów (Dz. U z dnia 23lipca poz.829)




  • Wyślij
  • Drukuj
Źródło:Informacja prasowa
czytaj więcej w e-DGPczytaj więcej w e-DGP

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Komentarze: 14

  • 1: axim z IP: 193.37.152.* (2013-09-02 18:37)

    Natomiast magister prawa, który ma kilkanaście tysięcy godzin w określonej dziedzinie prawa i doświadczenie sądowe - nie może reprezentować np. swojego sąsiada nawet w sądzie rejonowym.

    Trzeba czekać do wyborów, może PIS zrobi z tym porządek.

  • 2: państwo w państwie z IP: 176.107.171.* (2013-09-02 20:29)

    Do @1 to samo mgr administracji np. urzędnik wysokiego szczebla w jakimkolwiek urzędzie, ma praktykę 10 letnią w danej gałęzi prawa, i nie może reprezentować sąsiada przed sądem administracyjnym, mgr administracji!, gdzie cała administracja jako taka jest przerabiana dokładniej na administracji na WPiA niż na prawie….+ jeszcze praktyka w urzędzie, to jest chore blokowanie rynku i konkurencji, ale trybunał konstytucyjny powie, że jest to zgodne z konstytucją, bo przecież trzeba bronić interesów swoich, kruk krukowi oka nie wydłubie…

  • 3: wjw z IP: 87.248.76.* (2013-09-03 09:29)

    Do @ 1 i 2.
    Mgr prawa czy administracji to jeszcze nie prawnik.
    Rynek jest chroniony przed takimi co to mają tylko wysokie mniemanie o sobie.

  • 4: państwo w państwie z IP: 176.107.171.* (2013-09-03 10:17)

    @3 Czy ktoś tu mówi, że sam mgr prawa czy administracji jest prawnikiem? Nie. Prawnik to osoba, która, na co dzień profesjonalnie stosuje prawo np. urzędnik wydający decyzje w US, ZUS, starostwie, urzędzie wojewódzkim itd. Osoby mające mgr prawa/administracji i zajmujące się prawem ubezpieczeń od 15 lat. Nam chodzi o osoby, które stosują prawo, na co dzień profesjonalnie w pracy od 10 i więcej lat, a nie świeży mgr prawa czy administracji, bo oni po studiach nic nie umieją, uczy dopiero praktyka, a nie nawet aplikacje u palestry. Czy Twoim zdaniem redaktor naczelny tego portalu, którego czytamy, strzelam ma mgr administracji i zajmuje się prawem prasowym i administracyjnym od 10 lat, to, co nie jest prawnikiem? A kolega tego redaktora ma mgr prawa i od 10 lat świadczy pomoc w prawie cywilnym na podstawie tzw. „stałego zlecenia” to nie jest on prawnikiem?, bo niema aplikacji u jaśnie panów? Chodzi nam o ludzi, którzy się prawem zajmują, na co dzień i mają w nim praktykę i doświadczenie większe niż niejeden radca i reszta tego towarzystwa…a reprezentować mnie nie mogą, za moje zarobione pieniądze, na moją odpowiedzialność i z mojej woli! Palestra się trzyma jeszcze, bo lobbują ustawy, a ja wolałbym do reprezentacji jakiegoś urzędnika z ministerstwa AiC w sprawach przed sądem administracyjnym, który ma np. mgr administracjii, ale ma łeb na karku, 10 letnie doświadczenie i się zna na robicie, …ale mogę zapomnieć, lepiej aplikant adwokacki…

  • 5: zlot z IP: 83.15.215.* (2013-09-03 12:15)

    Co taki pracownik z 10 letnim stażem umie? Przez 10 lat zajmował sie tylko wąską dziedziną prawa. Wszystkie jego sprawy były sztampowe i nie wymagały myślenia (To, że ktoś przez 10 lat sporządza wezwania do zapłąty, nie znaczy jeszcze, że prowadził sprawę o zapłatę) Zna sie jedynie na procedurze w swojej dziedzinie. Sprawy, z którymi miał do czyniania w pracy, dotyczą problemów, z którymi zwykły Kowalski nie ma styczności. Więc, po co takiemu urzędnikowi ma przysługiwać uprawnienie do reprezentowania przed sądem w swojej dziedzinie, jeżeli nikt lub prawie nikt nie potrzebowałby jego pomocy. No chyba, że miałby reprezentować Kowalskiego przeciwko swojemu pracodawcy. W dodatku, w trakcie prowadzenia przez niego spawy, np. z ubezpieczeń społecznych, może wyniknąć inny problem, na którym ten "specjalista" się nie zna, i co wtedy? Dlaczego, taka osoba z 10 letnim stażem, w szczególnosci nasz namolny @4 nie może podejść do egzmanu zawodowego, a nie złościć się i domagać drogi na skróty.

  • 6: Do zlot z IP: 81.18.207.* (2013-09-03 12:36)

    A co umie ktoś, kto w ciągu ostatnich 8 lat miał 20 godzin zajęć z tej dziedziny prawa i poza tym żadnego z nią kontaktu.
    No myślę, że ten co się 10 lat zajmuje tą wąską dziedziną dzień w dzień jednak ma większe o niej pojęcie.
    Ponadto zapewne żaden magister prawa nie apeluje tutaj o zamknięcie możliwości reprezentowania klientów przez adwokatów np. przed urzędami, albo w sprawach w których mają jakieś śladowe lub żadne doświadczenia. Mowa tutaj o umożliwieniu potencjalnemu klientowi wybrania takiego pełnomocnika jaki mu się podoba. Ja lubię jeść kebaby w przydrożnych budkach i to jest moje ryzyko, którego państwo mi nie zabrania. Podobnie nie powinno mi zabraniać wyboru takiego pełnomocnika jakiego uważam za stosowne, bo to dalej moje ryzyko.

  • 7: też prawnik z IP: 83.9.129.* (2013-09-03 14:56)

    Ponad 11 000 kandydatów na aplikacje prawnicze - szok!!! Korporacje podnoście larum bo bezrobocie jest straszne. Radcowie mają uprawnienia do obron karnych - adwokaci torcik "urzędówek" trzeba podzielić na dwie lukrowane części. Myślę, że po równo tj 6 tys adwokatów i tyle samo radców. Radców jest 30 tys. ale obronami karnymi jest zainteresowana tylko młodzież prowadząca wyłącznie kancelarię i zatrudniona w spółkach poza etatem. Wszystko wskazuje na to, że obie korporacje zostaną rychło połączone, będzie dominować wąska specjalizacja, a tym samym wysoki poziom wiedzy prawniczej zostanie wymuszony. Przypuszczam, że kierownictwo obu izb będzie się przed tym bronić ale z marnym skutkiem. Panie i Panowie mecenasi starej palestry to czasy dla młodych kadr prawników wasz czas prosperity odchodzi jak papierowy "Dziennik Ustaw" trzeba dać samodzielność synom i córom niech się wykażą a nie prowadzić za rączkę przez zawodowe życie. Czas żegnać elitarny klub i zacząć pisać pamiętniki. Dobrego zdrowia życzę.

  • 8: awe z IP: 188.137.88.* (2013-09-03 16:07)

    natomiast aplikanci i asesorzy prokuratorscy są chyba głupsi - nawet asesor w trzecim roku asesury nie może występować przed sądem okręgowym.

  • 9: LoliPop z IP: 194.146.216.* (2013-09-03 16:57)

    do państwo w państwie:
    Nie widzę żadnych przeciwwskazań do tego aby urzędnik, który od 10 lat zajmuje się stosowaniem prawa w urzędzie uzupełnił swoje studia o mgr prawa i podszedł do egzaminu adwokackiego. Zda go z palcem w... bo przecież ma ogromne doświadczenie zawodowe i teoretyczne. Możliwości już są pora z nich korzystać :)

  • 10: państwo w państwie z IP: 176.107.171.* (2013-09-03 19:42)

    do @9 To uzupełniające prawo jest gorsze niż administracja na dobrym wydziale prawa, i urzędnicy nie chcą należeć do palestry i być tzw. Mecenasami, tylko będą świadczyć pomoc niezależnie, a może też sobie zrobią korporację na swoich zasadach co??

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie