Dziewięć ton kilogramów schudli dorośli, 87 proc. kobiet w ciąży utrzymało prawidłowy przyrost wagi, a 20 proc. dzieci zrezygnowało z picia słodkich napojów – to efekty programu realizowanego przez Instytut Żywności i Żywienia „Zachowaj równowagę”.
Program ruszył pięć lat temu. Finansowano go z pieniędzy Funduszu Szwajcarskiego (4,5 mln franków) udzielającego bezzwrotnej pomocy państwom, które przystąpiły do UE 1 maja 2004 r., oraz budżetu resortu zdrowia (800 tys. franków). Wzięło w nim udział w sumie 2 tys. dorosłych z całej Polski, którzy mieli problemy z nadwagą, 400 tys. dzieci od przedszkola do szkół ponadgimnazjalnych, a także ponad 12 tys. kobiet w ciąży.
Reklama

Reklama
Podejście było indywidualne w zależności od grupy, do której był skierowany program. Kursy odchudzające dla dorosłych trwały 12 tygodni. Uczestnicy przechodzili najpierw próbę wysiłkową i byli poddani badaniom kardiologa. Dopiero potem zaczynali odchudzanie pod okiem specjalistów. Dwa, trzy razy w tygodniu brali udział w zajęciach na basenie lub na sali gimnastycznej z rehabilitantem, mieli obowiązek uczestniczyć w spotkaniach z psychologiem i z dietetykiem, który pomagał ułożyć im prawidłową dietę. W razie potrzeby uczestnicy programu mogli też spotkać się z lekarzem rodzinnym. Blisko 95 proc. uczestników udało się schudnąć – średnio o 5 kg.
W akcji udział wzięło również 400 tys. dzieci, u których oprócz spadku masy ciała zaobserwowano również zmianę codziennych przyzwyczajeń. Jedna piąta przerzuciła się na wodę zamiast gazowanych i słodzonych napojów, o 14 proc. spadł odsetek tych, które każdego dnia sięgają po słodycze, a o jedną trzecią zwiększył się odsetek najmłodszych spożywających zalecaną liczbę posiłków, czyli 4–5 razy dziennie. – Po dwóch latach uzyskaliśmy o 1 proc. mniej uczniów z nadmierną masą ciała. W szkołach podstawowych ich odsetek spadł o 3 proc. – tłumaczy w rozmowie z DGP prof. Jadwiga Charzewska z IŻŻ.
Szkoła, która zapisywała się do programu, zobowiązywała się do przestrzegania reguł zdrowego żywienia. W zamian za to otrzymywała wsparcie ze strony organizatorów. Placówka miała za zadanie ułatwiać zmianę zwyczajów żywieniowych m.in. poprzez asortyment w sklepikach szkolnych, edukowanie rodziców, wprowadzanie dłuższych przerw śniadaniowych. Zmianom w żywieniu towarzyszyły zmiany w aktywności fizycznej.
Twórcy programu mają nadzieję, że wyuczone przyzwyczajenia zostaną na całe życie. Otyłość w wieku rozwojowym grozi bowiem w przyszłości pojawieniem się cukrzycy typu 2, chorób układu sercowo-naczyniowego (udar mózgu, nadciśnienie tętnicze), nowotworów złośliwych (rak jelita grubego, sutka, gruczołu krokowego) czy kamicy żółciowej. Z danych WHO wynika, że epidemia otyłości to jedno z największych zagrożeń zdrowia. Jak przyznaje prof. Mirosław Jarosz, dyrektor IŻŻ, w Polsce z otyłością zmaga się 60 proc. dorosłych Polaków. Z badania HBSC (międzynarodowe badania przeprowadzone w 42 krajach analizujące zachowania zdrowotne i styl życia nastolatków) wynika, że co piąte dziecko w Polsce już w wieku 15 lat ma nadwagę lub jest otyłe.
Zatrzymanie wzrostu wagi na wczesnym etapie to również zysk finansowy dla państwa: eksperci z programu wyliczyli, że szacunkowy koszt zrzucenia 1 kg przy wsparciu programu wyniósł 251 zł, zaś szacunkowe koszty leczenia powikłań otyłości to 880 zł.