statystyki

Kardiolodzy i pediatrzy przyłączają się do walki ze smogiem

autor: Jakub Pawłowski17.11.2016, 07:39; Aktualizacja: 17.11.2016, 08:13
smog, zanieczyszczenie powietrza, ochrona środowiska

Lekarze domagają się od ministra środowiska zmiany przepisów, które zobowiązują samorządy do ostrzegania przed zanieczyszczeniem powietrza zagrażającym zdrowiu Polaków.źródło: ShutterStock

Lekarze domagają się od ministra środowiska zmiany przepisów, które zobowiązują samorządy do ostrzegania przed zanieczyszczeniem powietrza zagrażającym zdrowiu Polaków. Pod apelem w tej sprawie podpisało się wczoraj pięć towarzystw medycznych (chorób płuc, kardiologii, neonatologii, neurologii, pediatrii), a także Polska Liga Walki z Rakiem, Polska Federacja Stowarzyszeń Chorych na Astmę, Alergię i POChP.

Lekarze i ekolodzy podkreślają, że w Polsce stan alarmowy jest ogłaszany dużo rzadziej niż w innych krajach UE. Wynika to z dużo wyższych norm dopuszczalnych stężeń rakotwórczych substancji. Przykładowo w Czechach poziom alarmowy wynosi 100 mikrogramów pyłu PM10 na 1 m sześc., a w Wielkiej Brytanii i we Francji 80 µg/m sześc.

Tymczasem w Polsce dolna granica, która zmusza wojewodów do ogłaszania alarmów, a samorządy do podjęcia natychmiastowych i doraźnych działań na rzecz ochrony zdrowia mieszkańców, wynosi 300 µg/m3


Pozostało 67% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (2)

  • Białostoczanin(2016-11-17 19:23) Zgłoś naruszenie 20

    W Białymstoku stacje WIOŚ stoją w miejscach gdzie nie ma ani domów, ani ulic. Stąd w miarę dobre pomiary. Ponadto można zauważyć manipulację polegającą na tym, że w czasie kiedy powietrze ulega pogorszeniu WIOŚ przestaje na swojej stronie zamieszczać wyniki pomiarów. I albo ich w ogóle już nie podaje, albo podaje dziwnie niskie, nawet bliskie zeru. Część miasta to domy jednorodzinne, w których pali się w piecach. Większość domów to stare domy, które mają stare piece. Ponadto ich właściciele wychodzą z założenia, że najlepsze dla nich temperatura to ponad 27 stopni. W efekcie jest niesamowite zanieczyszczenie powietrza, potężne smogi i po prostu kłęby dymu. Smród niesamowity. W dzień nieco lepiej, ale nie tak, żeby wietrzyć, żeby móc wyjść na spacer. Mowa o takich osiedlach jak Wygoda, Pietrasze, Jaroszówka. WIOŚ i Urząd Miejski odmówili wykonania pomiarów zanieczyszczenia powietrza na tych osiedlach. Ludzi mieszkających w okolicznych blokach, gdzie nie pali się w piecach skazano na śmierć. Proszę o zainteresowania się tą sprawą, bo mówiąc wprost mamy tutaj do czynienia z ludobójstwem.

    Odpowiedz
  • Białostoczanin(2016-11-18 20:24) Zgłoś naruszenie 10

    Wczoraj pisałem o przekrętach, które dokonywane są w WIOŚ w zakresie pomiarów PM. Właśnie obecnie miał miejsce jeden z nich. Sprawdzałem poziom PM2.5 kilka razy w ciągu ostatniej doby. Poziom PM2.5 był stale nieco powyżej normy. Od godziny 20.00 dnia wczorajszego do 20.00 dnia dzisiejszego wahał się od 25 do 45. Według danych, które obecnie zawarte są na stronie WIOŚ poziom PM2.5 w tym czasie waha się od 4 do 7. Dodam, że powietrze "zapachowo" w tym casie wskazywało na dużo wyższe zanieczyszczenie. Takie i inne fałszerstwa są w Białymstoku na porządku dziennym. Tak dzieje się od kilku lat, ale przez ostatni czas bardzo nasiliło się. Największym fałszerstwem, oszustwem i wręcz ludobójstwem jest to, że stacje stoją w miejscach gdzie nie ma źródeł zanieczyszczeń. Np. stacja mierząca PM10 stoi na jednym z największych blokowisk. Dokładnie na terenie przedszkola, na trawie, gdzie nie ma domów, ulic parkingów i nawet podłoża, z którego wiatr mógłby unieść jakiś pył. Stacja ta nie jest miarodajna, służy tylko "oczyszczaniu powietrza" w Białymstoku, które w niektórych częściach miasta jest może nawet gorsze od powietrza w Krakowie. Bez uczciwych pomiarów nie będzie alarmów smogowych a nieświadomi ludzie będą nadal umierać. Będą nadal brutalnie zabijani.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane