Rząd zamierza zwiększyć liczbę e-zwolnień trafiających do ZUS. Jeśli tak się stanie, elektroniczne dokumenty z gabinetów medyków trafią wprost na serwer ZUS.
W Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej trwają prace nad nowelizacją projektu ustawy o zmianie ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa oraz niektórych innych ustaw, która ma to umożliwić. Projekt jest już na liście prac legislacyjnych rządu. W uzasadnieniu konieczności zmian wspomniano, że chociaż od nowego roku lekarze mają możliwość wystawiania zaświadczeń o czasowej niezdolności do pracy w formie elektronicznej, to tego nie robią. Dlaczego? W dokumencie stoi, że barierą w korzystaniu z tej możliwości jest portal PUE ZUS, gdzie jest konieczność uwierzytelniania zwolnień lekarskich za pomocą dość skomplikowanego w obsłudze profilu zaufanego ePUAP lub płatnego bezpiecznego podpisu elektronicznego, weryfikowanego certyfikatem kwalifikowanym.
Reklama

Reklama
Z rekomendacji resortu zdrowia wynika, że teraz „zaświadczenia lekarskie mają być wystawiane w formie dokumentu elektronicznego podpisanego z wykorzystaniem sposobu potwierdzania pochodzenia oraz integralności danych dostępnych w systemie teleinformatycznym, udostępnionym bezpłatnie przez ZUS”. Co toznaczy? Nie doczekaliśmy się odpowiedzi, która pomogłaby to zdekodować.
Także lekarze nie wiedzą, co może się kryć pod nową procedurą, choć to oni mają z niej korzystać.
– Z tego, co wiem, to tylko bezpieczny podpis elektroniczny weryfikowany ważnym certyfikatem kwalifikowanym daje pełną gwarancję, że zwolnienie faktycznie zostało wystawione przez konkretnego lekarza – zauważa Zdzisław Szramik, wiceprzewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy. Uważa, że ZUS nie potrafi sobie dać radę z kontrolą krótkich zwolnień lekarskich, dlatego dąży do upowszechnienia e-zwolnień. W tym przypadku informacja pojawia się błyskawicznie (obieg dokumentów papierowych trwa dłużej) i można skontrolować ich zasadność.
Rząd nie ukrywa, że powodem zmian jest konieczność „upowszechnienia elektronicznego sposobu kontaktu z ZUS w zakresie obsługi zwolnień lekarskich”, czyli tak naprawdę ograniczenie wydatków na wypłaty zasiłków.
2018 rok od tego roku wszystkie zwolnienia mają być wystawiane w formie elektronicznej
113,1 tys. tyle e-zwolnień wystawili lekarze od stycznia do kwietnia tego roku