Farmaceuci złożyli już co najmniej kilkadziesiąt skarg na uchwały samorządów do wojewódzkich sądów administracyjnych. Zarzut: zmuszanie ich do bezpłatnego dyżurowania nawet wtedy, gdy – ich zdaniem – nikomu nie jest to potrzebne.
Prawo farmaceutyczne (t.j. Dz.U. z 2008 r. nr 45, poz. 271 ze zm.), a dokładniej art. 94 ust. 1, mówi wprost: rozkład godzin pracy aptek ogólnodostępnych powinien być dostosowany do potrzeb ludności i zapewniać dostępność świadczeń również w porze nocnej, w niedzielę, święta i inne dni wolne od pracy. Harmonogram ten określa w drodze uchwały rada powiatu.
I tu pojawia się ogromny rozdźwięk pomiędzy rozumieniem tego przepisu przez samorządowców i przez aptekarzy. Chodzi o fragment, który mówi o dostosowaniu rozkładu godzin do potrzeb ludności.