Zwiększenie finansowania na leczenie zębów dzieci i uniemożliwienie przesuwania środków przeznaczonych na kuracje dla dorosłych – to kolejne kroki, jakie planuje rząd, aby ratować sypiące się mleczaki najmłodszych.
Dentyści wolą leczyć dorosłych – nie tylko dlatego, że z takim pacjentem łatwiej współpracować. Także dlatego, że jest to bardziej opłacalne. Za założenie plomby u dorosłych NFZ płaci około 40 zł, za wypełnienie mleczaka 30 zł. Narodowy Fundusz Zdrowia chce to zmienić, lepiej wyceniając dziecięcą stomatologię. Obecnie część stomatologów, jeżeli nie uda im się „wydać” wszystkich pieniędzy, które mają na dzieci, przesuwa je na leczenie osób powyżej 18. roku życia. Z danych wynika, że niektóre placówki stomatologiczne wykorzystują tylko 85 proc. kwoty na dzieci, którą otrzymują z NFZ. To się skończy.
– Wycena świadczeń dla dzieci jest zaniżona w stosunku do wyceny świadczeń dla dorosłych, więc dentyści nie są chętni do zajmowania się najmłodszymi – przyznaje Andrzej Jacyna, p.o. prezesa NFZ. Dodaje, że trwają prace nad tym, aby dentystów zachęcać finansowo i administracyjnie do opieki nad dziećmi.