statystyki

Chore e-zdrowie, czyli spektakularna porażka programu za setki milionów

autor: Klara Klinger, Aleksandra Kurowska18.02.2016, 07:33; Aktualizacja: 18.02.2016, 08:02
System e-zwolnień oraz kart pacjentów i pracowników medycznych poza ułatwianiem życia chorym miał też być wykorzystywany jako narzędzie kontroli. Eliminować nadużycia.

System e-zwolnień oraz kart pacjentów i pracowników medycznych poza ułatwianiem życia chorym miał też być wykorzystywany jako narzędzie kontroli. Eliminować nadużycia.źródło: ShutterStock

W tym roku miały działać: internetowe konto pacjenta, e-recepta, rejestracja wizyt w placówkach medycznych przez internet oraz historia choroby dostępna online. Nie wyszło. Projekt był wyceniony na 712 mln zł, a 85 proc. tej kwoty miało pochodzić z funduszy unijnych. Dziennik Gazeta Prawna zaprosił do dyskusji na ten temat

Piotr Gryza: Projekt na tym etapie skończył się porażką, nie zostały dotrzymane założone terminy i nie działa Platforma P1 jako całość, choć niektóre etapy jej budowy zostały odebrane. Projekt obecnie nie realizuje usług finalnych.

Dlaczego?

PG: Przyjęty model się nie sprawdził. Było zbyt wielu wykonawców, co powodowało rozmycie odpowiedzialności, brakowało egzekwowania terminów wykonania (najpierw koniec miał nastąpić w 2013 r., następnie w 2014 i 2015 r.). Do tego były trudności komunikacyjne pomiędzy podmiotami realizującymi projekt. To główne przyczyny. Dlatego Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia (CSIOZ) pod koniec listopada zeszłego roku podjęło stosowne kroki, by egzekwować zapisy umowy, i odstąpiło od niej w przypadku kilku wykonawców. Aby z tego wybrnąć, chcemy projekt podzielić na mniejsze zadania. Rozważamy też, czy wszystko, co planowano, jest potrzebne. Ponadto CSIOZ musi zostać odpowiednio wzmocnione, by było w stanie realizować i nadzorować tak poważne zadania. Patrząc nawet na przykłady z innych krajów, mamy świadomość, że tak duże projekty nie zawsze kończą się sukcesem.

Piotr Gryza, wiceminister zdrowia

Piotr Gryza, wiceminister zdrowia

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Założenia – jak platforma ma działać, czemu służyć, jakie dane gromadzić – były właściwe?

PG: Zasadnicze cele projektu to usprawnienie systemu opieki zdrowotnej przy wykorzystaniu środków technicznych, którymi dysponujemy. Idealnie byłoby je wykorzystać tak, aby pacjent został odpowiednio obsłużony, lekarz miał łatwość dostępu do dokumentacji medycznej, a podmiot leczniczy sprawnie realizował swoje zadania sprawozdawcze.

Te cele mogłyby być realizowane w oparciu o budowę wielkiej centralnej platformy albo w oparciu o rozwiązania lokalnie. Zostało przyjęte pierwsze rozwiązanie i teraz na jego bazie trzeba cały projekt kontynuować.

Niektóre rozwiązania już powstały, ale nie są kompatybilne. Jak mogło do tego dojść?


Pozostało jeszcze 84% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • malkontent(2016-02-20 19:05) Zgłoś naruszenie 10

    Chore to jest to, że jedynie słuszna firma opanowała NFZ, CSIOZ a wszędzie efekt dokładnie taki sam. Jednocześnie wzmacnia się CSIOZ byłym pracownikiem Asseco oraz byłym pracownikiem Kas Chorych i ZUSu jednoznacznie z Asseco powiązanym. Dobra zmiana nie ma co.... Pewnie za parę lat będą kolejne artykuły o wyłudzeniach wielkich kwot za kolejne umowy na utrzymanie... tylko system dalej nie będzie działał...

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane