Projekt został przygotowany przez ministerstwo zdrowia. Pod koniec lutego jego przyjęcie Radzie Ministrów rekomendował Komitet Stały RM.

Podkreślono w nim, że leczenie niepłodności jest prowadzone z poszanowaniem godności człowieka, prawa do życia prywatnego i rodzinnego, "ze szczególnym uwzględnieniem prawnej ochrony życia, zdrowia, dobra i praw dziecka".

W myśl projektu, z procedury in vitro będą mogły korzystać osoby w związkach małżeńskich oraz osoby we wspólnym pożyciu, potwierdzonym zgodnym oświadczeniem.

Projekt ogranicza możliwość tworzenia nadliczbowych zarodków - zapłodnionych będzie mogło być nie więcej niż sześć komórek jajowych (wcześniejsza wersja projektu mówiła o ośmiu). Większą ich liczbę będzie można tworzyć, gdy kobieta ukończy 35 lat lub gdy będą ku temu wskazania - współistniejąca z niepłodnością choroba i wcześniejsze dwukrotne nieskuteczne leczenie metodą zapłodnienia pozaustrojowego.

Reklama

Przyczyny tworzenia większej niż sześć liczby zarodków będą musiały być odnotowane w dokumentacji medycznej.

Proponowane rozwiązania dotyczące ograniczenia do sześciu liczby tworzonych zarodków oraz możliwości zapładniania większej liczby komórek jajowych w przypadku kobiet po 35. roku życia są zbieżne z tymi, które istnieją w obecnym rządowym programie leczenia niepłodności na lata 2013 - 2016.

Reklama

Leczenie niepłodności w drodze procedury zapłodnienia pozaustrojowego będzie mogło być podejmowane po wyczerpaniu innych metod leczenia, prowadzonych przez co najmniej 12 miesięcy. Warunki te nie będą musiały być spełnione, "jeżeli zgodnie z aktualną wiedzą medyczną nie jest możliwe uzyskanie ciąży w wyniku zastosowania tych metod".

Projekt zakłada, że w przypadku braku zgody męża lub dawców komórek rozrodczych pobranych w celu dawstwa partnerskiego, z których utworzono zarodek, zgodę na przeniesienie zarodka do organizmu biorczyni wydawać będzie sąd opiekuńczy.

W projekcie rozporządzenia do ustawy zamieszczono wykaz badań i wymagań zdrowotnych dla kandydatów na dawców komórek rozrodczych lub zarodków. Są to m.in. badania pod kątem nosicielstwa wirusów HIV, HCV oraz HTLV. Badania te nie będą musiały być przeprowadzone w przypadku bezpośredniego użycia komórek rozrodczych w dawstwie partnerskim.

W myśl projektu ustawy zarodek będzie można przekazać na rzecz anonimowej biorczyni. Będzie to możliwe m.in. po stwierdzeniu - na podstawie danych fenotypowych - podobieństwo biorców zarodka z jego dawcami. Do dawstwa anonimowego będą przekazywane też zarodki przekazane do banku komórek rozrodczych i zarodków w celu ich przechowywania, jeśli od tego dnia minie 20 lat, a także zarodki, których oboje dawcy zmarli.

Projekt ustawy zakazuje niszczenia zarodków zdolnych do prawidłowego rozwoju (grozić ma za to kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 5). Sprecyzowano, że zarodek zdolny do prawidłowego rozwoju to taki, którego tempo i sekwencja podziału komórek, stopień rozwoju w odniesieniu do jego wieku oraz budowa morfologiczna uprawdopodobniają prawidłowy rozwój. U takiego zarodka nie mogą też zostać stwierdzone wady, które skutkowałyby ciężkim i nieodwracalnym upośledzeniem albo nieuleczalną chorobą.

Proponowane przepisy zakazują preimplantacyjnej diagnostyki genetycznej w ramach procedury medycznie wspomaganej prokreacji w celu wyboru cech fenotypowych, w tym płci dziecka. Wyjątkiem mają być sytuacje, gdy wybór taki pozwala uniknąć ciężkiej, nieuleczalnej choroby dziedzicznej.

Projekt przewiduje powstanie centrów leczenia niepłodności. Ich wykaz ma prowadzić minister zdrowia. Będzie on na bieżąco aktualizowany i publikowany na stronie resortu. Powstać ma też Rejestr Dawców Komórek Rozrodczych i Zarodków, a także Rada do Spraw Leczenia Niepłodności - jako organ doradczy i opiniodawczy ministra zdrowia.

Po osiągnięciu pełnoletności osoba urodzona w wyniku in vitro z zastosowaniem dawstwa anonimowego będzie mogła zapoznać się z informacjami dotyczącymi dawcy komórek rozrodczych lub zarodków. Chodzi o rok i miejsce urodzenia dawcy oraz informacje na temat jego stanu zdrowia.

Projekt wprowadza też regulacje dotyczące znakowania, monitorowania, przechowywania i transportu oraz kryteria bezpieczeństwa i jakości komórek rozrodczych i zarodków.

Ustawa ma wejść w życie po upływie 3 miesięcy od dnia jej ogłoszenia.

W Polsce na razie nie ma ustawy, która regulowałaby kwestie stosowania procedury in vitro. Obowiązująca ustawa tkankowa nie zawiera zapisów dotyczących komórek rozrodczych, tkanek zarodkowych i tkanek płodów. Za niepełne wdrożenie unijnej dyrektywy dot. jakości i bezpieczeństwa tkanek oraz komórek ludzkich - co wskazała w ub. roku Komisja Europejska - Polsce grozi wysoka kara.