Czekam już ponad rok na operację zaćmy – opowiada pani Zofia. – Prawdopodobnie będę czekać jeszcze drugie tyle. Słyszałam, że można wykonać zabieg za granicą, a Narodowy Fundusz Zdrowia go sfinansuje. Pomyślałam, że pojadę do Czech, gdzie nie ma kolejek. Czy jednak NFZ rzeczywiście zwraca koszty leczenia – pyta czytelniczka.
To prawda, bowiem przepisy w tej sprawie się zmieniły. Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie stosowania praw pacjentów w transgranicznej opiece zdrowotnej, zwana w skrócie dyrektywą transgraniczną, w Polsce weszła w życie 15 listopada. Zobowiązuje ona nasz NFZ do zwrotu kosztów leczenia za granicą. Jeśli pani Zofia ma skierowanie na operację zaćmy, może znaleźć klinikę w Czechach, która podejmie się wykonania tego zabiegu. Jeżeli podda się operacji, będzie musiała sama za nią zapłacić, jednak NFZ zwróci jej pieniądze, ale w takiej wysokości, w jakiej refunduje je polskim klinikom i szpitalom. Jeśli więc zapłaci za operację więcej, różnicę będzie musiała pokryć z własnej kieszeni. Jeśli mniej – dostanie kwotę widniejącą na fakturze.
Aby uniknąć rozczarowania, pani Zofia powinna sprawdzić w NFZ, na ile może liczyć. Informacji udzielają oddziały wojewódzkie Narodowego Funduszu Zdrowia – bezpośrednio, telefonicznie, listownie lub pocztą elektroniczną. Aby uprościć sprawę, NFZ zaleca wypełnienie specjalnego formularza ze strony internetowej (www.nfz.gov.pl). Odpowiedzi na zawarte w nim pytania ułatwią oszacowanie kosztów. Na stronie NFZ znajdziemy też wykaz przykładowych kwot refundacji. Wymieniono wśród nich operację zaćmy. A zatem – przykładowo: