statystyki

Wojna Arłukowicza: Porody naturalne mają być lepiej finansowane niż cesarki

autor: Klara Klinger03.11.2014, 07:10; Aktualizacja: 03.11.2014, 10:05
Liczba porodów siłami natury maleje w ekspresowym tempie.

Liczba porodów siłami natury maleje w ekspresowym tempie.źródło: ShutterStock

Porody naturalne mają być lepiej finansowane niż te operacyjne.

Liczba porodów siłami natury maleje w ekspresowym tempie. W ostatnich 14 latach odsetek cesarek zwiększył się dwukrotnie: z 18 proc. do 37 proc. To plasuje nas w czołówce Europy. W niektórych województwach liczba porodów dokonywanych za pomocą zabiegu sięga 45 proc. – np. na Podkarpaciu. A zgodnie z wytycznymi Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) powinny one stanowić maksymalnie 15 proc. wszystkich.

Jak przyznają wiceminister zdrowia Aleksander Sopliński oraz szef NFZ Tadeusz Jędrzejczyk: te wskaźniki są niepokojące. Dlatego urzędnicy wzięli pod uwagę sugestie konsultanta krajowego w dziedzinie położnictwa i ginekologii. Ma dojść do zmiany modelu finansowania.


Pozostało 85% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (10)

  • będziesz rodzić w bólu(2014-11-11 19:00) Zgłoś naruszenie 00

    Podduszanie i złamane obojczyki to nic. Poczytajcie sobie o przypadku pani Arteisha Betts.

    Odpowiedz
  • Aneta(2014-11-13 23:43) Zgłoś naruszenie 00

    idioci

    Odpowiedz
  • mama(2014-11-03 07:38) Zgłoś naruszenie 00

    "Jak przyznają wiceminister zdrowia Aleksander Sopliński oraz szef NFZ Tadeusz Jędrzejczyk" plus do tego PAN MINISTER ZDROWIA ... hmmmm czemu to faceci zajmują się regulacjami z zakresu ginekologii a nie kobiety? od kiedy to k... facet rodzi dzieci?

    Odpowiedz
  • Nina(2014-11-03 09:34) Zgłoś naruszenie 00

    Panie Arłukowicz ile pan urodził dzieci?

    Odpowiedz
  • mamuśka(2014-11-03 11:21) Zgłoś naruszenie 00

    Ten pomysł jest bardzo niebezpieczny, ponieważ znowu się zacznie "parcie" na naturalne porody - jak już było jakiś czas temu...Sama byłam ofiarą takiej tendencji, a mój syn zapłacił za to - "tylko" i na szczęście - pękniętym obojczykiem podczas porodu...bo przecież "naturalny jest lepszy..." tylko w czym? W budowaniu jakiej więzi? Ja byłam tak zmaltretowana, że ni miałam ani siły ani chęci wziąć dziecko na ręce!
    Teraz będą stały za takim podejściem pieniądze a nie racjonalne przesłanki! I gdzie jest napisane, że poród musi być naturalny, a cesarka nie jest naturalna? bo co???

    Odpowiedz
  • gość(2014-11-03 12:11) Zgłoś naruszenie 00

    Takie pomysły mogą rodzić się tylko w chorych umysłach.
    Nawiasem mówiąc w artykule ani słowem nie wspomina się o, w praktyce, zerowej dostępności do znieczulenia przy porodzie. A to niewątpliwie jedna z przyczyn, dla których kobiety nie chcą rodzić tzw. "metodą naturalną".

    Odpowiedz
  • grazka(2014-11-03 12:15) Zgłoś naruszenie 00

    znowu pogoń za pieniądzem, nie liczy się kobieta, to jest powrót do średniowiecza, tym własnie odstraszacie kobiety od rodzenia dzieci, powinien być wybór przez kobietę

    Odpowiedz
  • POMYSŁ(2014-11-04 08:24) Zgłoś naruszenie 00

    będzie "wysyp" dzieci-kalek...!

    Odpowiedz
  • aleksandra(2014-11-04 14:10) Zgłoś naruszenie 00

    A skąd ten wysyp cesarek? A to proste, wystarczy zobaczyć gdzie ich najwięcej - czyli na katolickim Podkarpaciu w bastionie PiS.
    Chodzi o to, że ginekolodzy (ci sami zresztą którzy podpisali Deklarację Wiary), dążyli tam do porodu naturalnego za wszelką cenę i po trupach bo ten jest zgodny z ich światopoglądem. W efekcie uszkadzano mnóstwo dzieci podczas porodu, bo nie wykonywano cc gdy były wskazania - np. zbyt długo wymuszano akcję porodową, podduszano dzieci, łamano im obojczyki itd.

    W efekcie kobiety bojąc się powikłań, na wszelki wypadek i od razu załatwiały sobie cesarki - po prostu jak ją masz załatwioną to będziesz mieć, a jak już leżysz z nogami rozłożonymi na stole, to jesteś nikim dla takiego lekarza bo przecież nie wstaniesz i nie wyjdziesz, więc i cesarki się nie doprosisz gdy będzie potrzeba.

    Jak to się teraz skończy? A no szpitale będą dla kasy wymuszać porody sn, więc znowu czeka nas fala niepełnosprawnych noworodków jak u rodziny Bonków. Kto za to zapłaci? Arłukowicz? Lekarz? Nie, my znów zapłacimy - chociażby za wieloletnią rehabilitację takich dzieci.

    Odpowiedz
  • Patrycja(2014-11-07 23:31) Zgłoś naruszenie 00

    Madrale wielcy. Podłączyliby się do symulatora bólów porodowych to by zdanie zmienili. Dajcie znieczulenia do porodów to będzie mniej cesarek! Przeżyłam 2 porody, z czego właśnie pierwszy trwał 30 godzin, brak siły, tracenie przytomności, dziecko za duże na przejście naturalne ale uparli się. I tak jeden lekarz leżał mi na brzuchu a drugi ciągnął córkę zassanym proznociagiem... Na szczęście dziecko zdrowe a ja "tylko" przez miesiąc nie mogłam chodzić i przez pół roku budziłam się z koszmarów... I to był szpital z akcją "rodzić po ludzku"... Brak słów... Ciekawe czy swoim żonom zapewniają takie atrakcje. Bo im to ja bym bardzo chętnie zapewniła, jak to jest "rodzić po ludzku" przez tyle godzin w takich bólach.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane