2020 i 2021 to lata dużych zmian w zakresie usług cleaningowych dla firm – zwiększenie ich wydajności, wpływu na bezpieczeństwo osób nimi objętych oraz wejście nowoczesnych technologii. Co wpłynęło na ten rozwój?

Małgorzata Kmieć, Dyrektor Operacyjna w Seris Konsalnet Cleaning
ikona lupy />
fot. materiały prasowe / Krzysztof Staniszewski

Faktycznie, w ostatnich 2 latach, a zwłaszcza w 2021 roku usługi czystości wysunęły się na czoło listy procesów, które realnie wpływają na bezpieczeństwo ludzi i ciągłość prowadzenia biznesu. Jest to oczywiście spowodowane nowymi wymaganiami sanitarnymi, które pojawiły się w związku z pandemią, ale nie tylko. Zmieniają się także wymagania przedsiębiorców odnośnie usług cleaningowych – muszą nie tylko być dostarczane w odpowiedniej jakości, powinny także ciągle być poprawiane pod kątem wydajności i bezpieczeństwa. Paradoksalnie pandemia uruchomiła proces zmian w branży cleaningowej, przyspieszając proces jej automatyzacji i dając możliwość wdrożenia systemów, o których nie myślano jeszcze kilka lat temu. Jednocześnie robotyzacja i cyfryzacja to – moim zdaniem – jedyny kierunek, który pozwala zachować przewagę konkurencyjną i przedstawić nową, atrakcyjną ofertę. I to zwłaszcza w momencie, gdy bardzo istotny stał się aspekt ochrony zdrowia osób przebywających w pomieszczeniach z powodu pandemii Covid-19. Bezpieczeństwo sanitarne to dziś numer jeden w rozmowach z klientami, od tego tematu nie ma ucieczki i sądzę, że przez najbliższe lata będzie to cały czas ważny wyznacznik jakości oferty cleaningu.

Jak bardzo musiały się zmienić firmy cleaningowe, żeby dostosować się do nowych wymogów rynkowych i do nowej rzeczywistości?

Powiem krótko – bardzo. Pandemia i zmiany prawne zmusiły firmy sprzątające do radykalnych zmian w zakresie swoich usług. Kolejne lockdowny oraz ograniczenia sanitarne nie dla wszystkich oznaczały utratę klientów lub zamknięcie działalności. Wiele firm, świadczących usług czystości, odnotowało wzrost zainteresowania swoimi usługami – a raczej tą wyspecjalizowaną ich częścią, jaką jest dezynfekcja i usługi specjalistyczne. Stanowiło to oczywiście duże wyzwanie. Po pierwsze – nie każda firma ma w swojej ofercie usługi dezynfekcji czy sprzątania dużych powierzchni z użyciem specjalistycznego sprzętu. Po drugie – obecne w tej branży od zawsze trudności w skompletowaniu odpowiednio wyszkolonego personelu przybrały na sile z powodu częstszych zwolnień chorobowych, kwarantann, rygorów sanitarnych i zwykłej obawy przed pracą w zatłoczonych miejscach.

Trzeba było zatem zaryzykować i zrobić skok do przodu?

Zdecydowanie tak. To był czas, kiedy powstawała nasza nowa oferta usług cleaningowych i mieliśmy dwa wyjścia – albo pozostać przy tradycyjnych metodach, na które jednak popyt maleje, lub zaryzykować i zainwestować w nowoczesne rozwiązania, jednakże co do których popyt był wielką niewiadomą. Ostatecznie skupiliśmy się na automatyzacji i robotyzacji. Nasz wybór padł na autonomiczne roboty oraz usługi z tym powiązane, takie jak monitoring zdalny. Zwłaszcza, że najlepsze miejsca do ich wykorzystania pokrywają się z naszym profilem klientów. Są to zatem obiekty, które mają duże, otwarte powierzchnie płaskie: terminale lotniskowe i kolejowe, duże biura, zakłady przemysłowe, obiekty magazynowe i centra handlowe. Wykorzystanie robotów autonomicznych pozwoliło nam osiągnąć jednym ruchem wszystkie wymienione cele.

Z jakich robotów korzysta Seris Konsalnet Cleaning?

sweeper
ikona lupy />
fot. materiały prasowe

Wykorzystujemy roboty kilku firm, które spełniają różne role. Roboty te mają funkcje zamiatania, szorowania i dezynfekcji i najlepiej sprawdzają się w placówkach średnio- i wielkopowierzchniowych (od 5000 mkw.) Co ciekawe, mogą pracować na zewnątrz i wewnątrz, więc mogą czyścić np. parkingi czy ciągi pieszo-jezdne wokół centrum handlowego. Atuty, na jakie zwróciliśmy uwagę, to bardzo niska awaryjność oraz powtarzalna, wysoka skuteczność działania – oznacza to, że każdy cykl czyszczenia danego odcinka za każdym razem będzie generował taki sam efekt czystości. To rzecz prawie nieosiągalna przy tradycyjnych, ręcznych metodach czyszczenia.

Czy robotyzacja w tym przypadku oznacza zmniejszenie zapotrzebowania na pracę ludzkich rąk?

I tak, i nie! Ważne dla nas stało się ograniczenie ingerencji i udziału człowieka w procesie czyszczenia z powodu bezpieczeństwa. Natomiast praca ludzka jest niezbędna, tylko na trochę innym poziomie i z innymi kompetencjami. Przy usługach robotycznych najwięcej wkładu ludzkiej pracy potrzebne jest przy stworzeniu mapy terenu i zaprojektowaniu ścieżki czyszczenia. Roboty podczas pracy wykorzystują sztuczną inteligencję oraz swoje czujniki i skanery laserowe LiDaR 3D i 2D, dzięki czemu podczas pracy nie stanowią zagrożenia dla przechodzących ludzi oraz potrafią rozpoznać nagle zmieniającą się przestrzeń wokół nich (jak np. przestawiona ławka czy zlikwidowana ściana). Tworzą w ten sposób własne mapy nawigacyjne. Nadal jednak nie są one zupełnie bezobsługowe – potrzebny jest monitoring, serwis, zarządzanie… Oprogramowanie robotów pozwala także na precyzyjny pomiar ich wydajności oraz monitoring ich pracy w czasie rzeczywistym.

Czy to jedyne zalety robotyzacji usług cleaningowych? A co z wykorzystaniem środków czyszczących czy wody?

.
ikona lupy />
fot. materiały prasowe

Roboty oszczędzają wodę dzięki wewnętrznemu obiegowi wtórnemu. Oznacza to ogromne zwiększenie wydajności oraz zupełnie nową jakość dla klienta, a także, co jest dla szczególnie ważne, zmniejsza koszty operacyjne. Co ciekawe, klienci uważają, że wykorzystanie robotów czyszczących polepsza ich wizerunek w oczach osób odwiedzających dany obiekt – nowoczesne maszyny dobrze wyglądają i podnoszą prestiż lokalizacji.

Jak wygląda proces wdrożenia takiej usługi? Chyba różni się on znacząco od rozpoczęcia pracy w tradycyjny sposób…?

Zdecydowanie wygląda to inaczej, chociaż niektóre etapy są podobne. Proces składa się z kilku etapów, stanowiących tak naprawdę całą strategię podejścia do realizacji takiej usługi. Na początku przeprowadzamy audyt obiektu, który odpowiada nam na pytania: jaka jest powierzchnia do czyszczenia? Czy faktycznie nadaje się ona do czyszczenia przez roboty? Czy wykorzystanie robotów nie zakłóci obecności osób w tej lokalizacji? Jakie będzie planowane zużycie środków czystości? Jeżeli audyt wypadnie pozytywnie, następnym etapem jest wdrożenie – zaprogramowanie robotów, określenie ich tras, oszacowanie niezbędnych przerw i setki innych czynników. Udane wdrożenie rozpoczyna bieżącą realizację usługi, podczas której praca robotów poddawana jest przez operatorów nieustannemu monitoringowi. Bardzo ważnym etapem jest także opieka posprzedażowa usługi – wprowadzanie zmian i udogodnień dla klientów, wymiany robotów oraz proponowanie usprawnień.

Wspomniała Pani o popycie – jakie firmy są zainteresowane usługami czystości, realizowanymi za pomocą autonomicznych robotów?

Usługi cleaningu z wykorzystaniem autonomicznych robotów czyszczących najlepiej sprawdzają się w obiektach wielkopowierzchniowych – takich jak galerie handlowe, magazyny wysokiego składowania czy centra logistyczne. Co ciekawe, roboty możemy wykorzystać w miejscach, gdzie przy tego typu pracach może być narażone zdrowie ludzkie. Roboty sprawdzają się także w miejscach, gdzie kadra sprzątająca powinna posiadać specjalistyczne wyszkolenie, rozszerzone kwalifikacje, ważne badania lub certyfikaty dostępu.

Dostosowując się do potrzeb oraz przecierając w nich robotyczny szlak (ponieważ jesteśmy pierwszą firmą cleaningową z taką ofertą na polskim rynku) stworzyliśmy pakiet usług jakościowych. Wpisuje się on z filozofię Cleaning 4.0 i zawiera cztery linie usług: Q BOT (automatyzacja i robotyzacja usług sprzątających); Q EYE (nowoczesne systemy monitorowania usług utrzymania czystości), Q EKO (odpowiedzialne środowiskowo i ekologicznie rozwiązania dla branży sprzątającej) oraz Q BDO (zarządzanie procesem obsługi obowiązków raportowych przedsiębiorstwa do Bazy Danych Odpadowych).

Więcej informacji na stronie https://konsalnet.pl/oferta/utrzymanie-czystosci/