Realizują go wspólnie od końca lutego Laboratorium Genetyczne Gyncentrum w Sosnowcu i Śląski Uniwersytet Medyczny w Katowicach.

Aby zobaczyć, jak zmienia się dynamika zakażeń w woj. śląskim wariantami uznanymi za tzw. warianty alarmowe, naukowcy Gyncentrum przebadali 17 próbek pobranych od pacjentów w czerwcu i lipcu tego roku. Okazało się, że jedyne występujące w nich mutacje to alfa i delta - oba należące do wariantów alarmowych. Badania wykazały, że odpowiedzialny za trzecią falę zakażeń w Polsce wariant alfa został wyparty przez jeszcze bardziej zakaźną mutację delta. O ile ten pierwszy dominował jeszcze w czerwcu, w lipcu był już nieobecny.

"Na 10 pochodzących z lipca próbek, wszystkie zawierały wariant delta. Wariant ten szybko się rozprzestrzenia, już widzimy wzrost odnotowywanych zakażeń w Polsce. Najlepszą i jedyną ochroną przed ciężkim przebiegiem COVID-19 pozostają szczepienia. W ten sposób dbamy nie tylko o swoje zdrowie, ale także o innych. Najmłodsza osoba, u której wykryliśmy wariant delta to 11-letnie dziecko, które z racji wieku nie mogło jeszcze zostać zaszczepione" – powiedziała w czwartek zastępczyni kierownika Laboratorium Genetycznego Gyncentrum Emilia Morawiec.

Reklama

Dzięki stałemu monitorowaniu pojawiających się sekwencji można lepiej zapobiegać rozprzestrzenianiu się wirusa i identyfikować ogniska nowych mutacji. W Wielkiej Brytanii sekwencjonowaniu poddaje się co drugą próbkę. W Polsce na taką skalę badań się nie prowadzi, ale już w tej chwili Gyncentrum ma możliwość sprawdzania wariantów w 4 tys. próbek tygodniowo. Do tej pory w laboratorium sekwencjonowaniu poddano już 900 próbek.

Badania nad zróżnicowaniem genetycznym koronawirusa odpowiedzialnego za zakażenia w regionie śląskim przynoszą wiedzę na temat przebiegu, charakteru i dynamiki zakażeń na terenie Śląska. Dane te zasilają także międzynarodowe bazy, takie jak GISAID, Nextstrain, czy Europejskie Archiwum Nukleotydów (ENA), które monitorują występowanie różnych wariantów genetycznych wirusa SARS-CoV-2 i grypy na świecie.