Stworzenie przez Kubę własnej szczepionki nie jest zaskoczeniem. Kraj ten od lat jest producentem i eksporterem farmaceutyków. Prawie połowa eksportu Kuby to produkty i usługi związane ze zdrowiem. Od 2004 r. większość używanych na wyspie szczepionek jest produkowanych na miejscu. Są one dla mieszkańców bezpłatne i powszechne w ramach podstawowej opieki zdrowotnej. Kraj postawił też na stworzenie własnej szczepionki przeciw COVID-19 i odmówił wzięcia udziału w międzynarodowym programie Covax zainicjowanym przez Światową Organizację Zdrowia, który wspiera biedne kraje w walce z pandemią. Na wyspie opracowuje się jeszcze cztery inne szczepionki przeciw koronawirusowi. Poza Abdalą najbardziej zaawansowana jest Soberana 02 (po hiszpańsku „suwerenna”), ale jej obecnie potwierdzona skuteczność to 62 proc. po podaniu dwóch z trzech dawek.
Dzięki rozwiniętemu sektorowi biotechnologicznemu i farmaceutycznemu Kuba nie potrzebuje dostępu do amerykańskich technologii medycznych, na których eksport nałożono obowiązujące od 1963 r. embargo. Wprawdzie za czasów prezydentury Baracka Obamy nastąpiła odwilż w relacjach politycznych i gospodarczych pomiędzy oboma krajami, to w 2019 r. Stany Zjednoczone ponownie zaostrzyły sankcje wobec Kuby. Hawana z nadzieją oczekiwała zmiany kierunku przez prezydenta Joego Bidena, jednak do tej pory niewiele się wydarzyło i nie należy oczekiwać zmian w najbliższym czasie. 23 czerwca USA ponownie głosowały przeciw rezolucji ONZ wzywającej do zniesienia embarga gospodarczego na Kubę.