– Niektóre zakłady utraciły przychody na poziomie kilkudziesięciu procent – zaznacza Jerzy Szymańczyk, prezes zarządu Stowarzyszenia Unii Uzdrowisk Polskich. I dodaje, że ratunkiem okazała się pomoc w postaci wypłacania 1/12 kontraktu przez NFZ. To pozwoliło opłacić bieżące rachunki.
– Ciągle jednak nie wiemy, czy ta pomoc jest zwrotna. Zamierzamy ubiegać się, by była rozliczona jako płatność dla uzdrowisk za gotowość. Będziemy o tym rozmawiać z NFZ – mówi Jerzy Szymańczyk.