Krótsze kolejki do specjalistycznych zabiegów, mniej pacjentów w szpitalach, za to więcej w przychodniach – takie mają być efekty zmian, jakie zamierza wprowadzić NFZ.
Narodowy Fundusz Zdrowia chce skończyć z bezsensownym przetrzymywaniem lżej chorych pacjentów w szpitalach. Aby pomysł zadział, planuje wprowadzenie zasady kija i marchewki. Jeśli szpital wykona zabieg, który mógłby zostać przeprowadzony w poradni czy przychodni, to otrzyma za niego tyle samo pieniędzy, ile otrzymałaby poradnia.
– Szpital trzy razy się zastanowi, nim zatrzyma pacjenta – uważają w NFZ. I zwracają uwagę, że zdarza się, iż placówki „przetrzymują” osoby, które spokojnie mogłyby mieć wykonany zabieg w ciągu jednego dnia. – Spotkałem się z sytuacją, gdy pacjent, który miał przejść zabieg ortopedyczny w jednym z warszawskich szpitali, przeleżał w nim pięć dni, zanim cokolwiek z nim zrobiono. W tym czasie placówka pobierała pieniądze od NFZ – opowiada jeden z ekspertów.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.