Od dłuższego czasu z niepokojem obserwujemy aktywność rzecznika małych i średnich przedsiębiorców w kierunku obrony interesów dużych zagranicznych sieci aptecznych przejawiającą się jego udziałem jako strona w postępowaniach administracyjnych oraz sądowych toczących się wobec podmiotów prowadzących apteczne sieci, które naruszyły prawo. Taki zarzut w swym liście otwartym do Adama Abramowicza stawia Marcin Wiśniewski, prezes Związku Aptekarzy Pracodawców Polskich Aptek (ZAPPA).
Reklama
Dodaje, że członkowie jego związku dostrzegają próby wpływania rzecznika na organy inspekcji farmaceutycznej za pośrednictwem Ministerstwa Zdrowia mające na celu wymuszenie na nich zmiany interpretacji przepisów ustawy nazywanej „apteką dla aptekarza” wprowadzonej w 2017 r. i chroniącej polski rynek apteczny.
„Zmiana interpretacji umożliwiłaby omijanie zapisów ustawy, dalszy rozwój sieci, co skutkowałoby upadkiem tysięcy polskich przedsiębiorstw sektora MŚP oraz przejęciem rynku przez kapitał zagraniczny. Stanowiłoby to oczywistą i nieodwracalną stratę dla polskich pacjentów, budżetu państwa oraz systemu opieki zdrowotnej” – przekonuje prezes ZAPPA.
Pismo do rzecznika wpisuje się w spór trwający od dawna na rynku aptecznym. Po jednej stronie są indywidualni farmaceuci, których interesów broni Naczelna Izba Aptekarska. Po drugiej sieci apteczne, w imieniu których często występują duże organizacje pracodawców, oraz ambasady krajów, z których sieci pochodzą (np. USA, Izraela i Litwy).
W ostatnich tygodniach zarzewiem sporu jest procedowana w Sejmie ustawa o zawodzie farmaceuty. Samorząd aptekarski oraz ZAPPA chcą zwiększenia niezależności kierowników aptek od właścicieli. Z kolei sieci apteczne uważają, że już w świetle obecnie obowiązujących przepisów niezależność kierownika jest właściwie zagwarantowana.
Rzecznik MSP w swoich oficjalnych wystąpieniach znacznie częściej sprzyja sieciom niż właścicielom jednej czy dwóch placówek aptecznych. Tak też stało się w przypadku obecnie procedowanego projektu ustawy – opinia rzecznika jest zbieżna z uwagami organizacji, do których należą sieci apteczne. ZAPPA jest tym oburzona, bo uważa, że zrzeszeni w związku aptekarze również są przedsiębiorcami, a rzecznik MŚP nie poprosił organizacji o opinię. W efekcie – zdaniem Marcina Wiśniewskiego – opinia organu mającego na celu reprezentowanie drobnego biznesu de facto nie jest w interesie tegoż biznesu, lecz sprzyja znacznie większym podmiotom.