Nie ma powodów, by w przypadku osób wykonujących zawód medyczny lub sprawujących opiekę w domach pomocy społecznej uzależniać zakończenie izolacji od uzyskania dwóch ujemnych wyników badania – przekonuje Naczelna Rada Lekarska.
Takie uwagi pojawiły się w stanowiskach samorządu lekarskiego do rozporządzeń w sprawie standardu organizacyjnego opieki w izolatoriach oraz w sprawie chorób zakaźnych powodujących powstanie obowiązku hospitalizacji, izolacji lub izolacji w warunkach domowych oraz obowiązku kwarantanny lub nadzoru epidemiologicznego (Dz.U. poz. 1506 i 1507 – oba zostały już opublikowane, choć do konsultacji trafiły pod koniec zeszłego tygodnia).
Wdrażają one wytyczne Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), de facto skracając czas izolacji z 14 do 10 dni. Zgodnie z nimi pacjenci z rozpoznaniem COVID-19 powinni podlegać 10-dniowej izolacji (w przypadku braku objawów) lub minimum 13-dniowej w przypadku wystąpienia objawów, z zastrzeżeniem, że ostatnie trzy dni muszą przebiegać bez gorączki oraz bez objawów ze strony układu oddechowego. Do tej pory do zakończenia kwarantanny trzeba było uzyskać dwukrotnie negatywne wyniki, dlatego ten proces się przedłużał. Teraz o zakończeniu izolacji decydować będzie nie wynik tekstu, a ocena stanu pacjenta, dokonana przez lekarzy.
Reklama
NRL pozytywnie ocenia te zmiany, jednak jej wątpliwości wzbudził przepis dotyczący medyków oraz pracowników DPS-ów. Stanowi on, że „w szczególnych sytuacjach, w tym w przypadku osób wykonujących zawód medyczny lub sprawujących opiekę nad osobami przebywającymi w domach pomocy społecznej, lub przypadkach uzasadnionych klinicznie, zakończenie izolacji pacjenta, w przypadku którego uzyskano dodatni wynik testu diagnostycznego w kierunku SARS-CoV-2, następuje po uzyskaniu dwukrotnie ujemnego wyniku tego testu z próbek pobranych w odstępach co najmniej 24-godzinnych, niezależnie od liczby dni, które upłynęły od ostatniego dodatniego wyniku diagnostycznego w kierunku SARS-CoV-2 i od rodzaju objawów klinicznych” (analogiczny zapis dotyczy zwalniania z izolatoriów).
Zdaniem samorządu może być on interpretowany w sposób utrudniający tym osobom zakończenie kwarantanny w terminach rekomendowanych przez WHO i prowadzić do sytuacji, w której osoba niezakaźna w dalszym ciągu podlegać będzie izolacji. – Brak jest przesłanek do odrębnego traktowania tych grup zawodowych w zakresie potencjalnego przedłużania czasu trwania izolacji aż do uzyskania dwóch ujemnych wyników badania. Ponadto (…) strategia oparta na testowaniu personelu medycznego z bezobjawowym lub skąpoobjawowym przebiegiem choroby znajduje uzasadnienie wyłącznie w celu wcześniejszego powrotu do wykonywania zawodu – przekonuje NRL, podkreślając, że z uzasadnienia projektów może wynikać, iż intencje ich autorów są zbieżne z tymi wytycznymi, jednakże treść przepisów jest nieprecyzyjna. W opublikowanych rozporządzeniach nie zmieniły się one jednak zasadniczo.
Skrócono natomiast – zgodnie z postulatem NRL – vacatio legis. Samorząd argumentował, że mając na względzie tysiące ludzi znajdujących się w izolacji i kwarantannie, a co za tym idzie – problemy kadrowe placówek leczniczych, rozporządzenia powinny wejść w życie jak najszybciej. Zamiast więc – jak pierwotnie planowano – czekać 14 dni, obowiązują one już od wczoraj.
Etap legislacyjny
Rozporządzenia weszły w życie 2 września br.