Zmieni się struktura NFZ i jego oddziałów wojewódzkich, a w ramach centrów usług wspólnych będzie można tworzyć działy, sekcje i samodzielne stanowiska. Związkowcy mają krytyczne zdanie o projekcie wprowadzającym te zmiany, choć samą ideę pionizacji – z którą są one związane – popierają.
Reklama
Projekt nowelizacji rozporządzenia w sprawie nadania statutu Narodowemu Funduszowi Zdrowia wdraża zmiany wynikające ze zmian organizacyjnych w funduszu, które z kolei wprowadzono ustawą z 14 sierpnia 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w celu zapewnienia funkcjonowania ochrony zdrowia w związku z epidemią COVID-19 oraz po jej ustaniu (jest już podpisana przez prezydenta, czeka na publikację).
Ustawa zmienia strukturę NFZ, czyniąc ją bardziej podporządkowaną centrali. Jak podkreśla Bronisława Czarska-Marchelewicz, przewodnicząca komisji zakładowej NSZZ „Solidarność” działającej przy NFZ, reprezentowany przez nią związek popiera pionizację, w szczególności ujednolicenie procedur, a od strony pracowniczej – ujednolicenie zarobków, ponieważ w tym zakresie są ogromne dysproporcje w całej Polsce. Jednak projekt rozporządzenia jest jej zdaniem rozczarowujący, ponieważ nie jest kompleksowy – dotyka bardzo wąskiej działalności NFZ.
Zgodnie z projektem prezes NFZ uprawniony zostanie m.in. do ustanawiania pełnomocników podległych bezpośrednio centrali. W opinii przewodniczącej niezrozumiałe jest, dlaczego mają być oni umieszczeni w statucie, bez uściślenia, jakich spraw dotyczą te pełnomocnictwa. Bronisława Czarska-Marchelewicz zastanawia się, z jakiego powodu te pełnomocnictwa są szczególne, a te, których prezes udziela swoim zastępcom, są standardowe.
Projekt przewiduje również połączenie komórek: Pełnomocnika do Spraw Informacji Niejawnych, Specjalisty do Spraw BHP i Inspektora Ochrony Danych w Zespół Bezpieczeństwa Informacji i Ciągłości Działania. To także budzi wątpliwości, bowiem, jak zauważa przewodnicząca, osoby zajmujące się bezpieczeństwem i higieną pracy wszystkich pracowników powinny mieć zapewnioną niezależność. Dlatego, jej zdaniem, włączenie tego stanowiska w inny zespół jest niezrozumiałe.
Kontrowersje wzbudza również zmiana struktury centrów usług wspólnych, które działają przy Funduszu. Tworzy się w nich nowe i samodzielne stanowiska, jest to więc – w ocenie związkowców – rozrost biurokracji, dla którego nie ma uzasadnienia i który nie jest potrzebny. – Centra te działały już przez rok, a nikt takiej potrzeby nie zgłaszał – dodaje Bronisława Czarska-Marchelewicz.
Jak zauważa, zaproponowane rozporządzenie nie oznacza dużych zmian dla pracowników. – Ewentualnie może zwiększyć się liczba wykonywanych przez nich zadań. Połączenie stanowisk czy zmiany ich nazw, jak np. Zespół Radców Prawnych w Wydział Prawny, to zmiany kosmetyczne, które nie zmieniają nic dla spraw zatrudnionych – ocenia szefowa związku. Związek protestował jednak przeciwko zmianie nazwy Departamentu Obsługi Pacjenta na Departament Obsługi Klientów, gdyż NFZ finansuje ochronę zdrowia i dotyczy to pacjentów, a nie „klientów”.
Etap legislacyjny
Projekt rozporządzenia po konsultacjach