statystyki

Gaciong: Pandemia trafiła się lekarzom jako szansa udowodnienia, że nadają się do tego zawodu [WYWIAD]

autor: Mira Suchodolska17.05.2020, 09:00; Aktualizacja: 17.05.2020, 09:08
Zbigniew Gaciong profesor nauk medycznych, rektor-elekt Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Od 1998 r. jest kierownikiem Katedry i Kliniki Chorób Wewnętrznych, Nadciśnienia Tętniczego i Angiologii WUM

Zbigniew Gaciong profesor nauk medycznych, rektor-elekt Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Od 1998 r. jest kierownikiem Katedry i Kliniki Chorób Wewnętrznych, Nadciśnienia Tętniczego i Angiologii WUMźródło: DGP

Młody lekarz nie musi być mistrzem Formuły I. Ma mieć podstawy i umieć je zastosować. Reszty nauczy się w boju

Ze Zbigniewem Gaciongiem rozmawia Mira Suchodolska

Dyrektorzy szpitali i starsi lekarze narzekają, że młodzi nie bardzo się sprawdzają w kryzysowej sytuacji, boją się koronawirusa, uciekają na L4 lub opiekę nad dziećmi. Może ich źle kształcimy, nie uczymy, że bycie lekarzem nie polega tylko na tym, żeby wiedzieć, gdzie jest i jak działa wątroba.

Osobiście wychodzę z założenia, że ta pandemia trafiła się lekarzom jako szansa udowodnienia, że się nadają do tego zawodu. Jak żołnierze, którzy się szkolą, a wreszcie przychodzi moment, że mogą udowodnić, że nie na darmo brali żołd. Ostatnio widziałem mem, który mi się bardzo spodobał: młody medyk trzyma tablicę z napisem: Nie jestem bohaterem, to moja praca. Na tym właśnie polega robota lekarza, żeby opiekował się chorymi, także na COVID-19, chorobę bardzo zakaźną, ale nie najgroźniejszą, jaka może się przytrafić. I nie ma w tym żadnego bohaterstwa, jak o nim słyszę, to czuję się zażenowany. Stosujmy właściwą miarę do skali ryzyka. A czy faktycznie ci młodzi uciekali od zagrożenia? Mogę się odnieść tylko do szpitala, w którym pracuję i gdzie nie zauważyłem takiego zjawiska. Może jest tak, że media częściej i chętniej będą kolportowały informacje o tym, że ktoś zdezerterował, niż o tym, że robił, co do niego należało.

Ja nie powtarzam historii przeczytanych na portalach, tylko cytuję lekarzy.

W moim szpitalu na tzw. izbie covidowej, gdzie jest największe ryzyko zakażenia, pracują prawie wyłącznie rezydenci. I prawdą jest – wciąż to powtarzam moim kolegom – że w szpitalu nie ma skutecznej strategii chroniącej przed złapaniem tego świństwa. To jest możliwe w placówkach zakaźnych czy w szpitalach jednoimiennych, które są przygotowane na to, że każdy pacjent, który tam wchodzi, jest zakażony, więc personel od samego początku jest odpowiednio chroniony. W takim szpitalu jak nasz trzeba na własną rękę przygotowywać procedury – izolację pacjentów, środki ochrony osobistej. Staraliśmy się, ale to nas nie uchroniło przed zakażeniem. Kilkanaście osób z personelu zostało wyłączonych, musieliśmy na dwa tygodnie zamknąć oddział. I nie ma w tym nic dziwnego, każdy pracownik medyczny jest o wiele bardziej narażony na zakażenie tym czy innym patogenem niż statystyczny obywatel, bo jest większe ryzyko, że się z nim zetknie...

Więc może nic dziwnego, że te młode kadry, formowane w sytych czasach, boją się o siebie bardziej niż weterani kształceni w czasach PRL-u, kiedy brakowało leków, sprzętu, za to było zaufanie pacjentów do lekarzy.

Zgadzam się, że system nauczania lekarzy wymaga zmiany, ale trzeba pamiętać, że ich kształcenie znajduje się na liście zawodów regulowanych. A to oznacza, że największy wpływ na to, czego ich uczymy, w jakim wymiarze, zależy od resortu zdrowia, który to określa. On także reguluje to, ile godzin zajęć praktycznych powinien mieć przyszły medyk, ile seminariów czy wykładów. Uczelnia może to w jakimś stopniu modyfikować, dokładając np. godziny zajęciowe, ale jest to trudne z co najmniej dwóch powodów. Pierwszy to finanse. Według zgrubnych szacunków kształcenie przyszłego lekarza kosztuje ok. 40 tys. zł rocznie, przy czym dotacje resortów nauki i zdrowia nie pokrywają tego w całości. Każda uczelnia musi dokładać do tego z innych źródeł, np. z grantów, czyli środków z konkursów, jakie dostaje na projekty naukowe. To także pieniądze, jakie zarabiają naukowcy, świadcząc usługi, np. pisząc ekspertyzy, lub zyski naszej spółki medycznej, których część także jest przeznaczana na dydaktykę. Jakoś to się spina, ale kołdra jest krótka... To jeden kłopot. Drugi polega na tym, że studenci medycyny i tak są już bardzo przeciążeni, zwłaszcza ci, którzy mają bloki kliniczne, naprawdę trudno byłoby coś tam jeszcze wcisnąć. Trzeba by było zmienić całość podejścia i programy.


Pozostało jeszcze 85% treści

2 dostępy do wydania cyfrowego DGP w cenie
9,80 zł Za pierwszy miesiąc.
Oferta autoodnawialna
PRENUMERATA 2020

Polecane

Reklama

Komentarze (12)

  • Dziadek wnuków(2020-05-17 15:54) Zgłoś naruszenie 126

    Lekarz , który idzie leczyć według przysięgi Hipokratesa to dziś diament !! Idą na studia cwaniaki z rodzin lekarskich & profersrskich, którzy wiele wiedzieć nie muszą ale mają "znajomości" !! Ty wiesz ... Ja wiem, a inni udają !!

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Dobrze zarabiający Nauczyciel.(2020-05-17 23:20) Zgłoś naruszenie 92

    Ten artykuł to powinien przeczytać każdy kto zamierza pracować w służbie zdrowia .Reasumpcja jest jedna nie zakładaj przyszły medyku rodziny żyj chwilą i bądź jak Spartanin .Tyle ? Za naszą zachodnią granicą nikt że służby zdrowia nie oddał życia lecząc koronawirusa .Pandemia uświadomi społeczeństwu nasze opóźnienia cywilizacyjne i brak kompetencji w kadrze menedżerskiej szpitali .

    Odpowiedz
  • barnaba(2020-05-17 17:38) Zgłoś naruszenie 72

    No to wywalcie z zawodu tych, co się wg profesora nie nadają- bo mają małe dzieci, są chorzy przewlekle, albo nie czują się powołani do pracy na pierwszej linii bez żadnych zabezpieczeń. Zostanie może 20%, a wy będziecie latać do znachorów.

    Odpowiedz
  • Zecer(2020-05-17 16:53) Zgłoś naruszenie 60

    A J A K A Z A R A Z A musiała by nas nawiedzić, aby N I E K T Ó R Z Y t.zw "dziennikarze" musieli udowonić, ze "nadają się" do tego zajęcia (zajęcia, a nie zawodu). Dla takich "zawód" - to himaleje.

    Odpowiedz
  • Irek2222(2020-05-18 07:24) Zgłoś naruszenie 61

    Pandemia dała mu szansę napisać coś wartościowego. Niestety z niej nie skorzystał

    Odpowiedz
  • dzwon ze spiżu(2020-05-17 19:44) Zgłoś naruszenie 50

    Jednak czegoś się dzisiejsza "władza" nauczyła . Nie leją już warchołów , wyrostków , elementy huligańskie , a leją i rzucają na glebę osoby.

    Odpowiedz
  • Roberts(2020-05-18 06:06) Zgłoś naruszenie 42

    Dzisiaj lekarzom składa się wręcz hołd za ich poświecenie w walce z wirusem. Tylko (z drugiej strony) co oni powinni robić w takim przypadku? Wyjechać za granicę? Nie iść do pracy, a może natychmiast zmienić zawód? Moim zdaniem to co robią lekarze i pracownicy "służby" zdrowia to ich normalne codzienne obowiązki. Nic nadzwyczajnego. Ryzyko zachorowania jest przypisane do tego zawodu na stałe. I jeżeli ktoś się tego boi, powinien zmienić zawód lub wybrać już na studiach inny. I tak jak żaden lekarz nie musi gasić pożaru ani pilnować porządku na ulicach, tak i nikt nie oczekuje od strażaka czy policjanta walki z pandemią. Nie róbmy z lekarzy męczenników, bo to oni sami wybrali zawód w którym pracują . A jeżeli robią coś więcej niż obowiązek zawodowy, powinni dostać za to odpowiednie wynagrodzenie. I tyle.

    Odpowiedz
  • bądź zdrów bo po tobie(2020-05-17 12:49) Zgłoś naruszenie 46

    Nie wiem kto dzisiaj rozdaje prawa do wykonywania tego zawodu,chyba tylko jest to jakiś zartownis.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • ale(2020-05-17 17:17) Zgłoś naruszenie 32

    Wszyscy się kształcą w takim zawodzie, który daje im utrzymanie. To normalne. Wychowanie i wyuczenie kiepskich fachowców to zawsze wina kształcących. Co nam ludzie Ordo Iuris, Opus Dei i Watykanu udowodnili. Film braci Sekielskich pokazuje jak pracuje kler, prokuratura i ludzie dojnej zmiany. Lewica, PSL, PO nie lepsza. Te trzy partie przerastają ludzie Katoprawicy - Zobaczcie, jakie prawo świeckie chcą wprowadzić kolaboranci Romy - zwą się patriotami i ludźmi honoru, a przysięgali władzom kościelnym, a nie narodowi.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane