Autopromocja

Przez błędne wyniki testów medycy trafiają w matnię kwarantanny. Nie mają szans się odwołać

koronawirus test
koronawirus testShutterStock
27 kwietnia 2020

Rozmówcy DGP alarmują, że wynik testu na obecność COVID-19 niesie ze sobą daleko idące konsekwencje, które trudno cofnąć w sytuacji, gdy dochodzi do błędu.

Ofiarą takiej sytuacji padł lekarz ze szpitala im. Orłowskiego w Warszawie. Jego opowieść jak w soczewce skupia nieprawidłowości. Razem z grupą lekarzy i pielęgniarek tej placówki został skierowany na test, gdyż u jednego z pracowników stwierdzono koronawirusa. Wymazy pobrano 10 kwietnia. Analizę wykonało laboratorium Narodowego Instytutu Leków przy ul. Chełmskiej w Warszawie. – W niedzielę dostałem telefon, że wynik jest dodatni – opowiada. To samo usłyszało kilka innych osób z tej grupy. Wszystkich, razem z rodzinami, skierowano na kwarantannę.

Zamoczona próbka

Kiedy otrzymali badania e-mailem, przeżyli kolejny szok. W opisie pojawiły się uwagi: „próbka zamoczona z zewnątrz” oraz „możliwa kontaminacja próbki”, a wynik badania „należy interpretować w połączeniu ze stanem klinicznym pacjenta”. – Nikt z nas nie miał objawów, stąd zrodziły się wątpliwości – mówią nam. Kolejne wyniki dały negatywny wynik. Niestety, długo nikt nie powtórzył badania. Nie zmieniło to również wytycznych dotyczących np. kwarantanny.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png