statystyki

Prowizorka i szare strefy odpowiedzialności hamują walkę z koronawirusem

autor: Klara Klinger, Patrycja Otto06.04.2020, 06:00; Aktualizacja: 06.04.2020, 08:43
Jest mnóstwo przykładów, kiedy sanepid dawał sprzeczne wytyczne – czy np. osoba, która mieszka z kimś na kwarantannie, powinna też być nią objęta czy nie.

Jest mnóstwo przykładów, kiedy sanepid dawał sprzeczne wytyczne – czy np. osoba, która mieszka z kimś na kwarantannie, powinna też być nią objęta czy nie.źródło: PAP
autor zdjęcia: Tytus Żmijewski

Braki kadrowe i sprzeczne instrukcje powodują, że koronawirus paraliżuje pracę szpitali.

Przy relatywnie niedużej liczbie chorych ogółem, 17 proc. zakażonych to pracownicy medyczni. Brak sprawnego zarządzania kryzysowego może spowodować, że szybciej potkniemy się o własne nogi niż przez COVID-19.

Wydaje się, że po kilku tygodniach epidemii w Polsce procedury na wypadek zakażenia w szpitalu powinny być już gotowe. Jak wynika z analizy DGP, co placówka to inna regulacja. Gdy w warszawskim Szpitalu Bródnowskim u jednego z lekarzy stwierdzono COVID, cały personel medyczny z oddziału, na którym pracował, opuścił placówkę, przechodząc na kwarantannę domową. Pacjenci zostali. Do ich opieki oddelegowano personel z innych oddziałów. Byli w maseczkach i rękawiczkach, ale wirusa i tak wyryto na 7 z 15 oddziałów.


Pozostało 87% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (2)

  • tt(2020-04-07 09:36) Zgłoś naruszenie 00

    Pierwsze co się rzuca w oczy to totalna amatorka, jeśli idzie o zabezpieczenia personelu. To po prostu aż dziwne, że personel nie zabezpiecza się w sposób racjonalny i profesjonalny. Wygląda to tak, jakby np. pracownicy w zakładach chemicznych, zamiast kombinezonu przeciwchemicznego owijali się folią spożywczą i na twarz zakładali mokre szmaty. W razie jakiegoś niespodziewanego kataklizmu - można i tak. No ale tak nie można w normalnej pracy.

    Odpowiedz
  • Bimbrownikow cała masa(2020-04-06 19:57) Zgłoś naruszenie 00

    A płynu do dezynfekcji brak

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane