Rusza długo wyczekiwana reforma psychiatrii dziecięcej. Jej podstawowy cel to poprawa dostępu do opieki blisko miejsca zamieszkania. Niestety, jego osiągnięcie stoi pod znakiem zapytania i bynajmniej nie z powodu braku pieniędzy, choć do końca nie wiadomo, czy środki przeznaczone na ten cel będą wystarczające.

Zarówno NFZ, jak i resort zdrowia zachęcają, by ośrodki pierwszego poziomu otwierać przy szpitalach powiatowych. Niestety, eksperci wskazują, że tego typu rozwiązanie jest ryzykowne.

O tragicznej sytuacji psychiatrii dziecięcej wiadomo od dawna. Zamykane są kolejne oddziały psychiatryczne, bo brakuje lekarzy z odpowiednimi kwalifikacjami, a ci, który są – odchodzą. Pomysłem mającym poprawić dotychczasowe działania i niejako odciążyć lekarzy jest nowy system opieki w tym zakresie. Jednak i on może okazać się trudny do stworzenia ze względu na brak wykwalifikowanych kadr – tym razem psychologów i psychoterapeutów. Pojawiają się też obawy, że środki przeznaczone przez rząd na reformę mogą zostać wykorzystane przez szpitale na spłatę długów.