statystyki

Gałecki o psychiatrii: Pilotaż uderza w system zastany [WYWIAD]

autor: Agata Szczepańska05.12.2019, 07:33; Aktualizacja: 05.12.2019, 08:09
Warto wskazać, że problemem w konstruowaniu centrów było to, że nie wszystkie miasta w Polsce mają teryty – jednostki administracyjne, które dzielą populację. Na przykład nie mogło powstać centrum w Bydgoszczy i Szczecinie, bo choć miasta te są podzielone na dzielnice, to nie ma wyznaczonych terytów. Znacznie łatwiej było we Wrocławiu, Łodzi, Warszawie, Krakowie. Jeśli chodzi o gminę czy powiat – nie ma problemu, ale w miastach napotykamy takie właśnie ograniczenia.

Warto wskazać, że problemem w konstruowaniu centrów było to, że nie wszystkie miasta w Polsce mają teryty – jednostki administracyjne, które dzielą populację. Na przykład nie mogło powstać centrum w Bydgoszczy i Szczecinie, bo choć miasta te są podzielone na dzielnice, to nie ma wyznaczonych terytów. Znacznie łatwiej było we Wrocławiu, Łodzi, Warszawie, Krakowie. Jeśli chodzi o gminę czy powiat – nie ma problemu, ale w miastach napotykamy takie właśnie ograniczenia.źródło: ShutterStock

Centrum zdrowia psychicznego na swoim terytorium jest monopolistą, a przez to jedynym podmiotem odpowiedzialnym za opiekę. Konflikty są nieuniknione, bo jest to gruntowna reforma systemu, która wymusza zmiany m.in. w prywatnych poradniach - mówi Piotr Gałecki, konsultant krajowy w dziedzinie psychiatrii.

Jesteśmy coraz bliżej rozszerzenia pilotażu centrów zdrowia psychicznego (CZP). Rozporządzenie w tej sprawie trafiło w zeszłym tygodniu do konsultacji. Czy dotychczasowe doświadczenia pozwalają uznać ten pierwszy etap za sukces?

Pozytywne efekty już są widoczne. Zauważyliśmy zmniejszenie liczby hospitalizacji, zwiększenie porad środowiskowych i ambulatoryjnych. Pilotaż obejmuje na razie ok. 10 proc. populacji dorosłych Polaków, po rozszerzeniu będzie to 15–17 proc. To sporo jak na pilotaż, ale to wciąż ograniczony zasięg. Spodziewamy się, że w miarę rozszerzania mogą pojawiać się problemy, ponieważ w medycynie decydującą rolę odgrywa tzw. czynnik ludzki. Ale nie mamy wątpliwości, że dla wielu pacjentów nowy model leczenia zupełnie zmienia perspektywy.

Obecny system jest aż tak niewydolny?

Spójrzmy na przykładzie schizofrenii. To przewlekła choroba, która rozpoczyna się w okresie adolescencji, czyli na progu dorosłości. Przebieg jest falujący, z okresami zaostrzeń lub remisji. Okresy bez objawów mogą być bardzo długie, jeśli choroba jest odpowiednio leczona. Teraz jednak jest z tym problem. Na wizytę w poradni zdrowia psychicznego czeka się od kilku tygodni do kilku miesięcy, podczas których pacjent funkcjonuje z czynną psychozą, a jego mózg podlega nieodwracalnym zmianom. Zdarza się też, że pacjent trafia do szpitala w innym mieście, gdzie lekarze nie wiedzą, jakie leki przyjmował ambulatoryjnie i czy je w ogóle brał. Jeśli pacjent leczył się w poradni w jednej dzielnicy, a trafił do szpitala na przedmieściach, to ta poradnia i szpital nie miały obowiązku się komunikować. Nie było koordynacji leczenia.

Tymczasem założenie centrów zdrowia psychicznego jest takie, że biorą one odpowiedzialność za mieszkańców danego obszaru. Otrzymują z NFZ stawkę ryczałtową na populację – jednak nie za wykonane świadczenia, np. wizytę w poradni czy dobę hospitalizacji. Poza tym muszą posiadać w swojej strukturze co najmniej cztery z pięciu zakresów świadczeń: oddział dzienny, oddział całodobowy, zespół leczenia środowiskowego, poradnie zdrowia psychicznego i izbę przyjęć szpitala psychiatrycznego. Do tej pory poszczególni świadczeniodawcy mieli kontrakty na jeden, dwa czy trzy zakresy świadczeń i nie było w ich interesie, żeby pacjent z nich nie korzystał. Na przykład szpitalowi bardziej się opłacało, żeby pacjent w nim leżał. Bo jeżeli otrzymywał pieniądze za osobodzień, to im dłużej był hospitalizowany i im częściej do niego wracał, tym dla szpitala było lepiej. Ale nie jest to wcale lepsze dla pacjenta.

Dlaczego dla takiego pacjenta lepsze jest centrum?


Pozostało 62% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (2)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane