statystyki

Resort zdrowia sam zachęca rezydentów do protestów

autor: Agata Szczepańska30.09.2019, 07:36; Aktualizacja: 30.09.2019, 07:46
Lekarz, zdrowie, szpital

48 godz. tyle maksymalnie tygodniowo może pracować lekarz odbywający rezydenturę bez podpisania klauzuli opt-outźródło: ShutterStock

Odpoczynek po dyżurach, które nie są realizowane w ramach klauzuli opt-out, może wydłużyć czas specjalizacji. To kolejny argument za jej wypowiedzeniem – przekonują młodzi lekarze.

Dyskusja o tym, jak traktować tzw. zejścia po dyżurze, toczy się już od wielu miesięcy. Kwestia ta była elementem porozumienia kończącego protest rezydentów (w lutym zeszłego roku). Ciągle jednak nie została ostatecznie wyjaśniona. Pisma w tej sprawie krążą pomiędzy dyrektorami szpitali, departamentami resortu zdrowia, związkami i izbami lekarskimi, było to również przedmiotem kilku wyroków sądowych. Co jakiś czas pojawiają się nowe wytyczne, a poszczególne placówki i tak stosują własne wykładnie.

Więcej pracujesz, dłużej się szkolisz

Stanowisko ministerstwa jest jasne w jednej kwestii: dyżury realizowane w ramach specjalizacji nie mogą jej wydłużać ani pogarszać warunków pracy. To znaczy, że lekarz ma po nich prawo do odpoczynku i powinien mieć za ten czas zapłacone. Pod koniec zeszłego tygodnia upubliczniono jednak odpowiedź departamentu kwalifikacji medycznych i nauki MZ na pismo jednego ze szpitali. Doprecyzowano w niej, że powyższe zasady dotyczą jedynie dyżurów realizowanych w ramach programu specjalizacji, a nie dodatkowych, wynikających z podpisania klauzuli opt-out. Jeśli więc rezydent chce skorzystać po nich z prawa do odpoczynku, co z kolei zakłóci przebieg jego szkolenia, będzie musiał to odrobić. A ponieważ nie jest to podstawą do wydłużenia specjalizacji w ramach rezydentury, trzeba będzie te dni zrealizować w trybie pozarezydenckim, czyli głównie w formie wolontariatu.

W piśmie resortu wskazano, że najlepiej by było, gdyby dyżury te pełnione były „bez szkody dla szkolenia specjalizacyjnego”, czyli żeby nie obligowały do udzielania odpoczynku – a więc odbywały się w piątek, sobotę lub w niewielkim zakresie godzinowym w niedzielę.

– Interpretacja resortu zachęca rezydentów do wypowiadania klauzuli opt-out. De facto bowiem lekarz karany jest za to, że pomaga łatać dziurawy system, pracując ponad normę – bo w zamian ma zmniejszaną pensję, a wolne dni musi odpracować na wolontariacie. Wydając takie stanowiska, ministerstwo samo stwarza sobie kłopot – ocenia Michał Bulsa, przewodniczący komisji ds. młodych lekarzy Naczelnej Rady Lekarskiej.


Pozostało jeszcze 69% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane