Co roku napoje słodzone zabijają 1,4 tys. Polaków. A koszty słodkiego uzależnienia idą w miliardy.
Samo leczenie cukrzycy typu drugiego to koszt rzędu 1,8 mld zł w skali roku, chorób kości – niemal 600 mln zł, woreczka żółciowego – 420 mln zł. Nadciśnienie kosztuje państwo ćwierć miliarda złotych rocznie, na bezdech senny NFZ wydaje niemal 30 mln zł, a na odtłuszczenie wątroby 27 mln zł. W taki sposób Narodowy Fundusz Zdrowia i Główny Urząd Statystyczny wyliczyły konsekwencje spożycia cukru i otyłości. Dziś zaprezentują raport na ten temat.
Dane czarno na białym pokazują, że z roku na rok rośnie liczba chorób, do których przyczynia się otyłość. Między 2012 r. a 2018 r. liczba osób z nadciśnieniem wzrosła z 815 tys. do ponad miliona. Jak podkreśla Adam Niedzielski, wiceprezes NFZ, niepokojące jest to, że liczba pacjentów podwoiła się w grupie przed 18. rokiem życia.
Reklama
W cukrzycy przybyło aż 100 tys. chorych. A to – zdaniem ekspertów – dopiero początek epidemii. Zgodnie z prognozą „NCD Risk Factor Collaboration” w 2025 r. w Polsce odsetek otyłych sięgnie 28 proc. Oznacza to, że liczba takich osób może przekroczyć 10 mln. W efekcie lawinowo będzie rosnąć liczba chorych z powodu otyłości: najszybciej przybywać będzie osób z cukrzycą. Może to zwiększyć koszty leczenia o około pół miliarda złotych.

Reklama
Drugą jednostką chorobową o najwyższym oczekiwanym wzroście liczby pacjentów będzie nadciśnienie. Szacowany wzrost kosztów do 2025 r. wyniesie od 513 mln do 1,2 mld zł.
Autorzy raportu szacują, że w konsekwencji wysokiego BMI (indeksu masy ciała) w 2040 r. Polacy stracą na skutek przedwczesnych zgonów 594,1 tys. lat życia. Po paleniu tytoniu będzie to drugi co do skali skutków czynnik ryzyka.
Zdaniem autorów raportu „Cukier, otyłość, konsekwencje” głównym powodem otyłości jest spożycie cukru. Chodzi nie tyle o sam biały proszek, ile o cukier przetworzony w słodkich napojach.
Z danych wynika, że choć w ostatniej dekadzie spożycie nieprzetworzonego cukru spadło o 5,7 kg na osobę, to łączne roczne spożycie cukru w innych postaciach zwiększyło się o 11,8 kg. Sprzedaż napojów gazowanych innych niż woda, napojów energetycznych i napojów izotonicznych wzrosła w latach 2010–2015 o 4,4 proc. do 2336 mln litrów. Do 2020 r. urośnie o kolejne 11 proc. Szczególną popularnością cieszą się napoje energetyczne.
Słodzone napoje, zgodnie z różnymi analizami, są jednym z głównych czynników odpowiedzialnych za utratę zdrowia. GUS przeprowadził w tym zakresie dogłębną analizę, bazując na danych NFZ oraz międzynarodowych raportach i oszacował liczbę zgonów powodowanych spożyciem napojów słodzonych na 1382 rocznie. Według statystyków te osoby żyją przeciętnie o 15 lat krócej.
Autorzy nie przedstawiają żadnych konkretnych rekomendacji. Prezentują jednak twarde dowody ekonomiczne, że ograniczenie spożycia cukru byłoby opłacalne dla gospodarki. Badaniach australijskie z 2017 r. wykazały, że wprowadzenie podatku na żywność przetworzoną z wysoką zawartością cukru pozwala zachować w skali całej populacji 270 tys. lat życia skorygowanych niesprawnością. W Stanach Zjednoczonych wprowadzenie 20 proc. podatku pozwoliłoby uniknąć 102 mln przedwczesnych zgonów, a 50 proc. podatku nawet 423 mln przedwczesnych śmierci. W Australii podatek w wysokości 20 proc. oszczędziłby życie 4 mln osób.
W Polsce od kilku lat mówi się o wprowadzeniu podatku na niezdrową żywność, jednak nie udało się dojść do konsensusu. Na razie Ministerstwo Zdrowia i NFZ zamierzają przeprowadzić kampanię społeczną „Planuję długie życie”, która ma być realizowana w ramach Narodowego Programu Zwalczania Chorób Nowotworowych. Jednym z elementów mają być spoty telewizyjne i radiowe. NFZ i MZ namawiają również pracodawców, aby dawali pracownikom dzień wolny na badania profilaktyczne.