Autopromocja

Zmieniają się trendy na programy opłacane przez samorządy. Miasta chcą mieć zdrowych mieszkańców

Szczepienie dziewczynki na wirus brodawczaka ludzkiego HPV
Szczepienie dziewczynki na wirus brodawczaka ludzkiego HPVShutterStock
19 lutego 2019

 Szczepienia przeciw HPV, in vitro i walka z otyłością zastąpiły wojnę m.in. z pneumokokami

In vitro oraz szczepienia przeciw wirusowi brodawczaka wywołują wiele emocji. Nie są finansowane przez państwo, dlatego część samorządów – najczęściej w zależności od barwy politycznej władz – bierze ich refundację na swoje barki i oferuje bezpłatnie mieszkańcom.

W poprzednich latach jednym z najbardziej popularnych programów opłacanych przez regiony były szczepienia dla najmłodszych przeciw pneumokokom. Od kiedy weszły do kalendarza szczepień obowiązkowych i płaci za nie resort zdrowia, gminy zaczęły szukać innych obszarów. Oprócz otyłości i leczenia próchnicy, gminy – zdaniem polityków – coraz częściej angażują się w programy bardziej kontrowersyjne.

Szczepienia przeciw brodawczakowi mają zabezpieczyć dziewczęta przed rakiem szyjki macicy. Część bardziej konserwatywnych polityków uważała, że wprowadzenie szczepień może zachęcać do rozwiązłości – wirus przenoszony jest bowiem drogą płciową.

W lutym stolica ogłosiła, że wprowadza darmowe szczepienia ochronne przeciwko HPV. I to nie tylko dla dziewczynek, ale również dla chłopców. Na razie tylko dla 12-latków. – Jesteśmy przygotowani na zaszczepienie całej populacji ok. 14 tys. nastolatków. Przewidziany koszt akcji to 2,6 mln zł na ten rok i 6,6 mln zł do 2023 r. – wylicza Anna Magdalena Łań, główny specjalista Urzędu Miasta Warszawy. Zastrzega, że szczepienia nie są obowiązkowe.

Podobne plany mają Kraków, w którym program szczepień dla dziewczynek w wieku 12 lat ma ruszyć w tym roku, oraz Olsztyn i Gdańsk.

– Zakładamy, że szczepienia obejmą dziewczynki i chłopców w wieku 12–13 lat. Opracowany program podlegać będzie ocenie rządowej Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji, która ma dwa miesiące na jego zaopiniowanie. Liczymy, że jego realizacja powinna się rozpocząć w drugiej połowie tego roku – mówi Dariusz Wołodźko, starszy inspektor w UM w Gdańsku.

W ubiegłym roku z takim programem wystartowało Świnoujście. Miasto nie ukrywa, że powodem były rekomendacje światowych i polskich towarzystw medycznych. – Detaliczna cena jednej dawki szczepionki to koszt 600–800 zł. Dla jednej osoby przewidziano dwie dawki. Program obejmuje nie tylko samo szczepienie, ale również edukację w zakresie profilaktyki – wyjaśnia Hanna Lachowska, główny specjalista biura informacji i konsultacji społecznych UM Świnoujście.

Gdynia ma taki program od 2008 r. Objęte nim były dziewczynki w wieku 14 lat. Teraz w planach jest rozszerzenie zasięgu. – W edycji programu do 2020 r. szczepienia będą skierowane również do 13-latek. Łącznie w całym okresie realizacji obejmie on około 2,7 tys. dziewczynek. Istotnym elementem programu są także działania edukacyjne dotyczące profilaktyki zakażeń wirusem HPV oraz profilaktyki nowotworowej – informuje Anna Melka, dyrektor Gdyńskiego Centrum Zdrowia.

Z kolei Częstochowa chce rozszerzyć program na chłopców. W tym roku miasto wyda na ten cel 231 tys. zł.

Z obserwacji samorządów wynika, że nie wystarczy sama oferta – nie każdy chce z niej korzystać. Takie jest doświadczenie Zamościa, gdzie program przeciw HPV obowiązywał w latach 2016–2018. – W każdym roku realizacji programu zabezpieczane były środki w wysokości umożliwiającej objęcie szczepieniami 70 proc. dziewczynek w wieku 12 lat. Nie udało się tego celu osiągnąć, bo w wyniku procedury konkursowej do realizacji projektu zgłaszało się za mało lecznic – wyjaśnia decyzję o wycofaniu się miasta z programu Marta Lackorzyńska-Szerafin, rzeczniczka UM Zamość.

Wskazuje też małe zainteresowanie szczepieniami wśród rodziców, chociaż z każdą z dziewczynek oraz opiekunem przeprowadzono rozmowę na temat profilaktyki zakażeń wirusem HPV. Przygotowano również specjalne plakaty. O szczepieniach informowano też na stronie internetowej miasta i tablicach ogłoszeń u lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej.

–Zakładanych celów nie udało się w pełni zrealizować ze względu na niski poziom zainteresowania szczepieniami. W ubiegłym roku odsetek osób, które skorzystały z naszej oferty, wyniósł 38 proc., w poprzednich dwóch latach 50 proc. – podkreśla Lackorzyńska-Szerafin.

Miasta stawiają też na in vitro. W Częstochowie program w tym zakresie funkcjonuje od 2012 r. W Gdańsku jest przewidziany na lata 2017–2020 r. Dotychczasowy budżet to 1,1 mln zł rocznie. – Ze wsparcia mogą skorzystać pary – zarówno małżeństwa, jak i związki nieformalne – które płacą podatki oraz co najmniej od roku mieszkają w Gdańsku. Na dofinansowanie procedury zapłodnienia pozaustrojowego liczyć mogą kobiety w wieku 20–40 lat, warunkowo do 42 lat, oraz osoby z chorobami nowotworowymi. W tym przypadku od 18 lat – wyjaśnia Dariusz Wołodźko.

Miasta, które zdecydowały się zainwestować w takie rozwiązania, chwalą się, że przełożyło się to na zwiększenie dzietności. W Gdańsku dzięki samorządowemu in vitro urodziło się 73 dzieci. W Warszawie od momentu wprowadzenia takiego programu jesienią 2017 r. do końca grudnia 2018 r. – przyszło na świat 54 dzieci. W Łodzi od 2016 r. złożono 598 wniosków o udział w programie. W sumie urodziło się 128 maluchów, w tym 10 bliźniąt.

Na celowniku samorządów znalazły się również nadwaga i otyłość. Tu podziałów politycznych nie ma. Powód? Zdaniem ekspertów wyżej wymienione problemy stają się jednymi z największych zagrożeń zdrowotnych. Obok kampanii ogólnopolskich, m.in. spotów telewizyjnych na zamówienie resortu zdrowia czy akcji informacyjnych NFZ – do działań profilaktycznych włączają się gminy. Pierwszym z programów opiniowanych przez AOTM w 2019 r. był pomysł Krakowa, żeby objąć dzieci mające problem z nadwagą czy otyłością badaniami diagnostycznymi i prowadzić edukację dotyczącą stylu życia. Dla każdego dziecka ma być ustalony indywidualny program edukacyjno-leczniczy.

Program prewencji otyłości i cukrzycy w tym roku planują wprowadzić także m.in. Gliwice. 

Szczepienia przeciw HPV mają chronić dziewczęta przed rakiem szyjki macicy

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.