Tymczasem ustawa o służbie wojskowej żołnierzy zawodowych (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 173) przewiduje coroczną indywidualną ocenę ich pracy. Dotyczy to również osób, które przebywają na długich zwolnieniach lekarskich w okresie objętym opiniowaniem.

Praktyka w MON jest taka, że do okresu wykonywania obowiązków uwzględnianych przy opiniowaniu przełożeni zaliczają łączny czas przebywania żołnierza na zwolnieniu lekarskim. Taką interpretację podzielił Naczelny Sąd Administracyjny w orzeczeniu z 2016 roku. Wskazał w nim, że opinię należy wydać niezależnie od czasu faktycznego pełnienia służby.

Z takim podejściem nie zgadza się rzecznik praw obywatelskich. Jego zdaniem taka praktyka jest sprzeczna z prawem. Rodzi bowiem konieczność wystawiania opinii mimo braku podstaw do jej wydania.

Rzecznik uważa, że nie można ocenić jakości i terminowości wykonywania obowiązków, dyspozycyjności, samodzielności oraz umiejętności planowania i organizacji pracy nieobecnego wojskowego. Taka praktyka, jego zdaniem, ingeruje w prawo do rzetelnej oraz sprawiedliwej oceny służby i może skutkować wobec takich osób negatywnymi konsekwencjami zawodowymi, np. zwolnieniem z pracy. Może się np. zdarzyć, że ocenę niedostateczną otrzyma żołnierz przebywający na zwolnieniu z powodu wypadku podczas ćwiczeń na poligonie.

Rzecznik zwraca przy tym uwagę, że opinie nie są decyzjami administracyjnymi i nie podlegają zaskarżeniu do wojewódzkiego sądu administracyjnego. Nie mają do nich zastosowania przepisy k.p.a.

Adam Bodnar zwrócił się do ministra Mariusza Błaszczaka o podjęcie działań w celu rozwiązania tych problemów.