Refundacja profilaktycznego usunięcia jajników i jajowodów oraz nowa organizacja opieki nad chorymi po zawale – to procedury, które wprowadzi nowe rozporządzenie ministra zdrowia w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu leczenia szpitalnego.
Dziś projekt ma zostać przekazany do konsultacji. Wczoraj o zmianach poinformował minister Łukasz Szumowski.
Zdążyć przed rakiem
Najważniejszą zaproponowaną w projekcie procedurą jest profilaktyczne usunięcie jajników w grupie wysokiego ryzyka, czyli kobiet z mutacją genu BRCA1/ BRCA2. Jej wprowadzenie środowiska pacjentek postulowały od dawna, podobnie jak profilaktycznej mastektomii. Ten zabieg również ma trafić wkrótce do koszyka – zapewnił minister Szumowski na wczorajszej konferencji. – Nie wolno nam czekać na pojawienie się nowotworów, trzeba im zapobiegać – dodał.
Reklama
Trudno w tej chwili oszacować, ile pacjentek podda się takiemu zabiegowi. Prawdopodobnie od kilkuset do kilku tysięcy rocznie. Nosicielek zmutowanego genu jest ok. 100 tys. Zwiększa on ryzyko zachorowania o ok. 40-47 proc. Wśród wykrywanych przypadków tego nowotworu kilkanaście procent chorych ma mutację. Ważne są też inne czynniki ryzyka, np. zachorowalność w rodzinie.

Reklama
Łukasz Szumowski podkreślał, że decyzja o przeprowadzeniu takiego zabiegu – poważnego i nieodwracalnego – zapadać będzie po rozmowie z grupą terapeutyczną, po wielodyscyplinarnym konsylium. Prof. Arkadiusz Jeziorski z Polskiego Towarzystwa Chirurgii Onkologicznej przekonywał, że niezwykle istotną kwestią jest stan psychiczny pacjentki. – Sugerujemy usunięcie organu nieobjętego chorobą. Bardzo trudno jest uzyskać na to pełną zgodę i akceptację. Konieczna jest rozmowa z psychologiem. To kluczowy element podjęcia decyzji – mówił.
Rozporządzenie ma określić nie tylko, kto będzie się kwalifikował do zabiegu, ale także kto będzie mógł go przeprowadzić. Zdaniem prof. Jeziorskiego najlepiej byłoby, gdyby były to specjalistyczne ośrodki – centra kompetencji zajmujące się danym rodzajem raka. Są nimi np. ośrodki typu „breast cancer unit”. W nich mogłyby funkcjonować komórki zajmujące się profilaktyką.
Elastyczniej po zawale
Kolejną ważną zmianą w rozporządzeniu jest uelastycznienie skoordynowanej opieki nad pacjentami po zawale serca. Jest to, jak mówił minister Szumowski, odpowiedź na głosy ze środowiska kardiologicznego, które ocenia obecny stan rzeczy jako zbyt zbiurokratyzowany. Twarde kryteria kwalifikowania pacjentów na wizyty kontrolne powodują, że wielu nie może z nich skorzystać. – To dopasowywanie pacjentów do wymogów rozporządzenia, a powinno być odwrotnie – ocenił. I dodał, że obecnie blisko połowa chorych po zawałach w ogóle nie trafia do kardiologa. Stąd tak wysoka śmiertelność w tej grupie. Resort chce zapewnić im ciągłość opieki przez 12 miesięcy od zawału.
Wsparcie dla lekarzy i pielęgniarek
Nowe rozporządzenie ma także wprowadzić definicje zawodów wspierających biały personel, takich jak sekretarki medyczne i opiekunowie medyczni. Ma opisać ich zadania i określić wymagania. Choć profesje te istnieją od dawna, nie były wpisane do rejestru zawodów medycznych i nie były objęte normami. A to powodowało, że w przypadku redukcji zatrudnienia w placówkach medycznych najczęściej się ich pozbywano.
Minister zapowiedział, że kolejnym krokiem będzie określenie norm zatrudnienia personelu wspierającego. Nad tym również toczą się już prace.