Żądanie pieniędzy za obecność rodzica to norma w większości placówek, które rekompensują sobie dodatkowe wydatki na prąd czy wodę. Minister zdrowia Łukasz Szumowski zapowiedział uregulowanie tej kwestii.
Dziecko ma prawo do tego, by w szpitalu towarzyszył mu jeden z rodziców – dziś już nikt nie ma co do tego wątpliwości, regulują to przepisy i rzadko zdarza się, by placówki to utrudniały. Problemem są z jednej strony warunki – nie na każdym oddziale dziecięcym jest miejsce dla rodziców. A z drugiej – opłaty, choć z reguły nie są to duże kwoty, przy dłuższym pobycie mogą stać się poważnym obciążeniem dla rodzinnego budżetu.
O uregulowanie tej kwestii od dawna apeluje rzecznik praw dziecka Marek Michalak. Kilkakrotnie wnioskował do ministra zdrowia o zniesienie przepisów pozwalających na pobieranie opłat lub chociaż ich ujednolicenie. W odpowiedzi na ostatnie wystąpienie resort zasugerował, by RPD zwrócił się do rzecznika praw pacjenta. To dobry adres, ponieważ Bartłomiej Chmielowiec popiera ten postulat. W grudniu, w wywiadzie dla DGP mówił, że opiekunowie powinni zostać zwolnieni z ponoszenia kosztów pobytu przy hospitalizowanym dziecku. Okazuje się, że obaj rzecznicy mają sojusznika w ministrze zdrowia Łukaszu Szumowskim. Również jego zdaniem obciążanie rodziców tymi kosztami jest niedopuszczalne. W zeszłym tygodniu zapowiedział uporządkowanie tej kwestii – resort chce jasno określić, za co nie wolno pobierać opłat.