Dawcą krwi może być każda zdrowa osoba w wieku 18-65 lat. Jednak jedno z centrów krwiodawstwa, być może na fali dyskusji o obniżeniu wieku emerytalnego, uznało, że krew może oddawać mężczyzna do 65. roku życia, a kobieta - do 60. roku życia.

Sprawę podnieśli w interpelacji posłowie Kinga Gajewska i Arkadiusz Myrcha z PO. Spytali resort zdrowia o podstawy dyskryminacji kobiet w wieku 60+, chcących honorowo oddać krew.

Takich podstaw oczywiście nie ma, co potwierdziła w swojej odpowiedzi wiceminister Katarzyna Głowala. Rozróżnianie kandydatów na dawców krwi ze względu na płeć może być oparte jedynie o przesłanki zdrowotne i fizjologiczne. Obecnie występuje ono w przypadku minimalnego stężenia hemoglobiny (kobiety: ≥ 125 g/l, mężczyźni: ≥ 135 g/l) oraz częstotliwości oddawania krwi (kobiety do 4 razy w roku, mężczyźni do 6 razy na rok). - Należy jednak zaznaczyć, że różnice te mają fizjologiczne uzasadnienie i nie można ich traktować jako przejawu dyskryminacji płciowej – podkreśliła wiceminister.

Reklama

Przypomniała, że krew oddawać mogą osoby w wieku od 18 do 65 lat, bez względu na płeć. Istnieje kryterium 60 lat, ale dotyczy dawców oddających krew pierwszy raz w życiu – ich kwalifikacja zależy od decyzji lekarza. Jednak również w tym przypadku nie występuje rozróżnienie ze względu na płeć. - Wobec tego, w przepisach prawa, zarówno europejskiego, jak też krajowego, nie występują odmienne kryteria dyskwalifikacji ze względu na wiek w odniesieniu do kobiet i mężczyzn – wskazała Katarzyna Głowala.

Centrum krwiodawstwa nie może zatem odmówić pobrania krwi wyłącznie ze względu na wiek dawcy, o ile mieści się on w przedziale 18-65. Istnieje jednak cały szereg możliwych przyczyn dyskwalifikacji, a znaczna część schorzeń jest związana z wiekiem, np. przewlekłe choroby układu krążenia czy układu oddechowego – podkreśliła wiceminister. Z pozoru niewielki ubytek krwi (450 ml) u osoby z ciężką chorobą układu krążenia (np. nadciśnieniem tętniczym) może stanowić istotne zagrożenia dla zdrowia. Dlatego zawsze ostateczną decyzję o możliwości oddania krwi podejmuje lekarz kwalifikujący w danym centrum krwiodawstwa, na podstawie kryteriów medycznych, a nie samego wieku.

Reklama

Przed oddaniem krwi potencjalny dawca wypełnia szczegółowy kwestionariusz, który pozwala wstępnie stwierdzić, czy nie powinien zostać od razu wykluczony. Trzeba to zrobić za każdym razem, niezależnie od tego, który raz oddaje się krew. Są przesłanki, które dyskwalifikują na stałe - przede wszystkim przewlekłe choroby. Czasowa dyskwalifikacja może być spowodowana np. przeziębieniem, miesiączką, wyrwaniem zęba, egzotyczną podróżą, a także zrobieniem tatuażu. Od kandydata na dawcę pobiera się do podstawowych badań próbkę krwi, następnie badany jest przez lekarza.

W dniu oddania krwi należy być wypoczętym i zdrowym, nie brać żadnych leków (nie dotyczy to większości suplementów diety czy środków antykoncepcyjnych, należy jednak poinformować o tym lekarza). Trzeba też mieć ze sobą dokument ze zdjęciem.

Nie każdą krew można przetoczyć każdemu, ale każda grupa krwi jest potrzebna. Zasady transfuzji wynikają z możliwości występowania przeciwciał przeciwko antygenom różnych układów grupowych krwi. I tak np. krew 0Rh- można przetoczyć wszystkim biorcom, ale osoba z tą grupą może otrzymać tylko taką samą krew. Natomiast osoba z grupą ABRh+ może otrzymać dowolną krew, ale może być dawcą jedynie dla osoby z tą samą grupą.

Najczęściej spotykanymi grupami krwi są ARh+ i 0Rh+ –ma je odpowiednio 32 proc. i 31 proc. Polaków. Rzadziej występuje BRh+ (15 proc.), znacznie rzadziej: ABRh+ (7 proc.), 0Rh- i ARh- (po 6 proc.). Najrzadszymi grupami są BRh- (2 proc.) ABRh- (1 proc.).